Tag: blog podróżniczy

  • Dzień 10 -wnioski z podróży do Egiptu, czyli czy jesteśmy tacy sami czy różni?

    Dzień 10 -wnioski z podróży do Egiptu, czyli czy jesteśmy tacy sami czy różni?

    Pakujemy pomału walizki. Ostatni dzień pobytu trzeba wykorzystać na maxa. Aż chciałoby się zostać dłużej… Leżenie na leżakach, kąpiel w basenie i opalanie są tego dnia od rana punktem obowiązkowym.

    W Polsce nawrót zimy, chociaż to końcówka marca; wiemy, że spadł śnieg, a w Warszawie temperatura nie wzrosła wiele powyżej zera. Wzięliśmy ze sobą wiosenne kurtki, licząc na ciepło i słoneczko, ale teraz po dwóch tygodniach zdajemy sobie sprawę, że na pewno zmarzniemy w drodze powrotnej. Czeka nas lądowanie w Warszawie, dojazd na metro Młociny i stamtąd ,,złapanie” Polskiego Busa (teraz nazywa się chyba Flexibus)do Gdańska.

    IMG_3062

    Ale to dopiero jutro.

    Dzisiaj jeszcze jesteśmy w Hurghadzie. Po dwóch tygodniach nadal nie mamy dość egipskiej, hotelowej kuchni, widoku z okna na kompleks basenów czy piaszczystych brzegów Morza Czerwonego. Mam wrażenie, że jestem w raju, i zazdroszczę ludziom, którzy tu mogą mieszkać i pracować. Ale czy aby na pewno oni też mają taki raj???

    ONE DOLLAR

    W Egipcie na każdym kroku należy spodziewać się wyciągniętej ręki po dolara. Ten dolar jednak czyni cuda.

    Zaczęło się na statku. Rezydentka Paulina poinformowała nas, że obsługa w restauracji, sprzątanie kabin oraz barmani są wynagradzani. Jeśli jednak uznamy, że chcemy im dodatkowo dać dolara czy więcej- jest to mile widziane i wręcz żeby nie powiedzieć- pożądane w Egipcie. Cóż – taka tu jest kultura.

    Bardzo mocno dało się to odczuć podczas sprzątania kajut na statku, gdzie byliśmycodziennie zaskakiwani ręcznikowymi ,,zwierzętami” (łabędź, krokodyl), a raz nawet bukiecikiem kwiatków w wazonie. Wszystko to nie z miłości do turystów, tylko żeby dostać napiwek.

    IMG_1458IMG_1460IMG_2632

    O handlarzach atakujących turystów we wszystkich przez nas odwiedzanych miejscach już Wam pisałam.

    Są także osoby, które chętnie zrobią sobie z tobą zdjęcie, odpowiednio egzotycznie ubrani (w galabije i turbany). Są i tacy, co tobie zrobią zdjęcie. Tylko nie zapomnij zapłacić za usługę.

    DSCF2480

    Inna kategoria to samozwańczy ,,przewodnicy’’. To osoby, które nagle zaczynają z tobą rozmawiać, idąc w tym samym kierunku i mówiąc, że cię zaprowadzą tam, dokąd właśnie idziesz. Spotkaliśmy się z tym typem ,,pomocników” na przykład w drodze ze statku do świątyni w Luksorze. Mieliśmy ochronę i przewodnika w jednym. ,,Wynagrodzenie” chciał koniecznie od każdego z nas. Innym razem było to pod piramidami w Gizie. Znalazł się przewodnik, który chciał nas zaprowadzić, oprowadzić i potowarzyszyć. Nie skorzystaliśmy tym razem.

    W Hurghadzie w recepcji hotelowej, polscy turyści, który zostawali podobnie jak my na drugi tydzień pobytu, włożyli w paszporty 10 dolarów i od razu dostali pokoje w dobrej, jeśli nie najlepszej części hotelu. Nas poinformowano, że pokoje są sprzątane i należy czekać. Poszliśmy więc coś zjeść do hotelowej restauracji. Półtorej godziny później dostaliśmy pokoje na piętrze, wprawdzie z ładnym widokiem ale bez balkonu i bez tarasu. I bardzo daleko od basenów, morza czy restauracji. Gdybyśmy dali napiwek- dostalibyśmy na pewno lepszy pokój.

    Cóż, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Następnego dnia po spotkaniu z rezydentką naszego biura, zgłosiłam, że w opisie wycieczki mieliśmy wpisany pokój z tarasem. Rezydentka poszła do recepcji i dostaliśmy taki- tuż koło naszych znajomych Polaków, którzy dzień wcześniej zapłacili. Blisko basenu i restauracji.

    Napiwki są też bardzo mile widziane wśród kierowców autokarów i busów, którzy nas nieustannie gdzieś wozili.

    OBSŁUGA

    W egipskiej branży turystycznej pracują w zasadzie sami mężczyźni. Mam tu na myśli osoby sprzątające, pielęgnujące otoczenie hotelu, kucharzy, kelnerów, recepcjonistów, itp. Przez dwa tygodnie kobiet można było naliczyć na palcach jednej ręki. W Turcji w Antalyi kobiety gotowały, sprzątały, robiły drinki i były recepcjonistkami w hotelu. Tak blisko geograficznie a tak inaczej.

    IMG_1875IMG_1666DSCF2685

    HANDEL

    O handlu w Egipcie można napisać książkę. Tam najważniejszą zasadą jest targowanie się. Jeśli coś wam się spodoba, sprzedający zrobi wszystko, żebyście to kupili.

    Moją uwagę zwróciło jednak coś innego. Asortyment. Egipt w większości miejsc, w których byłam jako turysta sprzedaje własne wyroby, tradycyjne pamiątki związane ze starożytnością. Galabije, jako stroje regionalne, ręczniki z motywem faraonów, pamiątkowe piramidki, sfinksy i koty, breloczki ze skarabeuszami i papirusy rodzimych wytwórców. Co by nie mówić- jest to ich folklor i (zakładam) ich produkcja. Bardzo mi się to podobało, i następnym razem- bo wybieramy się do Egiptu na następną wycieczkę, przywiozę sobie więcej pamiątek. W Polsce jest ciut inaczej (bo chciałabym tu zrobić takie porównanie), jeśli chodzi o asortyment pamiątek w turystycznych miejscach. Więcej u nas chińskich wyrobów i zabawek dla dzieci, niż rzemiosła czy nawet pamiątek tematycznych. W Gdańsku możemy kupić ciupagi czy oscypki, ale o dobrą rybę już trudniej. Nie wspominając o pamiątkach z wizerunkiem Neptuna czy Żurawia. No chyba że coś się zmienia ostatnio, a ja nie zauważyłam.

    To była nasza pierwsza wycieczka do Egiptu, więc wielu rzeczy dopiero się uczyliśmy, o wielu w ogóle nie mieliśmy pojęcia. Dlatego Wam to opisuję, żebyście wiedzieli co może Was w Egipcie spotkać. To głównie dla tych, co nie byli – a się wybierają. Ale też dla tych, którzy byli i mają podobne, albo wręcz inne doświadczenia- na zasadzie wymiany przeżyć i wspomnień.

    W grudniu byliśmy w Turcji i mogę napisać, że z mojego doświadczenia to dwa odmienne kraje jeśli chodzi o stosunek do turystów. W Egipcie czuliśmy się trochę osaczeni i nagabywani. Komu brakowało asertywności, ten nie potrafił otrząsać się z tej nachalności w proponowaniu towarów i usług.

    Pokrótce starałam się wskazać największe różnice kulturowe. Na pewno różni się bardzo nasze zachowanie, kultura, wygląd i sposób bycia. Za to łączy nas jedno- miłość do Egiptu…

    …cdn…

  • #3 Skarabeusze egipskie, czyli o czym miłośnik Egiptu wiedzieć powinien.

    #3 Skarabeusze egipskie, czyli o czym miłośnik Egiptu wiedzieć powinien.

    IMG_2127
    Świątynia Hatszepsut z widocznym skarabeuszem.

    W tym wpisie chcę Wam opowiedzieć kilka słów o skarabeuszach. Niewątpliwie kojarzą się z Egiptem. Ale czy widzieliście skarabeusza w Egipcie? Nie? Dlaczego więc tak bardzo żuczek ten kojarzy się z tym krajem? Dzisiaj spróbuję to wyjaśnić.

    PRZEZNACZENIE SKARABEUSZY

    W spuściźnie po starożytnych zachowało się mnóstwo skarabeuszy, jednakże wiele jest nadal nieprzebadanych i nieskatalogowanych. Badacze toczą spory, co do przeznaczenia tych małych obiektów. Dla jednych są to pamiątkowe medale związane z konkretnymi czynami władców, dla innych- rodzaj oficjalnych biuletynów dworskich informujących o sprawach personalnych władców.

    Badacze zgadzają się jednak co do informacyjnego charakteru tej grupy zabytków. Skarabeusze, jak dzisiejsze gazety, wysyłane były na cały kraj i docierały nawet do najdalszych zakamarków imperium. Miały informować o pewnych wydarzeniach, kreując jednocześnie elementy polityki personalnej władcy, współtworzyć rację stanu, utrzymywać w poddanych i przedstawicielach obcych dworów przekonanie o niezwykłej potędze i sprawności fizycznej władcy. Mówiąc prościej- ich celem było stworzenie odpowiedniego wizerunku króla, pokazanie światu jego potęgi i sprawności fizycznej (np. polowanie na dzikie bestie).  Nie jest jednak wykluczone, że dla swych posiadaczy skarabeusze były ważnymi i skutecznymi AMULETAMI.

    SKARABEUSZ czy  POŚWIĘTNIK?

    Żuk będący tematem mojego wpisu, zwany powszechnie skarabeuszem, prawidłowo zwany jest poświętnikiem czczonym (Scarabaeus sacer L.). Nazwa ta oznacza niewielkiego chrząszcza o długości ok 40 mm, koloru czarnego, z charakterystyczną tarczką czołową w kształcie półksiężyca z sześcioma kolcami. Należy on do rzędu chrząszczy, podrzędu chrząszczy wielożernych i rodziny żukowatych liczącej ponad 20.000 gatunków. W Egipcie występują 74 gatunki, w Europie ponad 700! Niektóre z nich mają długość zaledwie 2 mm, rozmiary innych sięgają nawet 150 mm długości. Charakterystyczną cechą poświętnika jest zwyczaj formowania przez samca sporej kulki z nawozu krowiego, końskiego lub wielbłądziego. Kulka ta po zakopaniu w ziemi stanowi pokarm dla pary dorosłych osobników. Warunkiem jest znalezienie odpowiedniego miejsca, spiżarni, czym zajmuje się samiec, tocząc kulkę z dużym nakładem sił na znaczną nieraz odległość. Samica składa jajo w komorze lęgowej, wyposażonej w delikatny pokarm z nawozu owczego. Larwa wychodzi spod ziemi po 4-5 tygodniach jako chrząszcz. Ponieważ cały proces zapładniania i rozmnażania odbywał się po ziemią, Starożytni uważali, że jest to gatunek wyłącznie męski, składający nasienie do toczonej kuli- pisał tak m.in. Plutarch.

    WIERZENIA EGIPCJAN

    Skarabeusze toczyły swoje kule z terenów zamieszkałych i uprawnych w stronę pustyni. Czyli z reguły na zachód. Kierunek ten kojarzono z wędrówką słońca. Toczona kula oznaczać miała tarczę słoneczną, a żuk- słońce w jego porannej postaci. Sześć kolców na tarczy clypeusa łączono także z promieniami słonecznymi. Horapollo pisał także, że skarabeusz ma 30 palców, jak 30 dni miesiąca (każda z sześciu nóg żuka składa się z 5 elementów.)

     BUDOWA EGIPSKICH SKARABEUSZY

    Ponieważ to nie jest wykład z zoologii, wspomnę tylko w kilku zdaniach o budowie skarabeuszy. Są to kolejno:

    *clypeus (tarczka czołowa o krawędzi zakończonej kolcami),

    * głowa,

    *pronotum (przedplecze),

    *elytra (pokrywy skrzydeł)

    *tibiae (odnóża)

    Skarabeusze egipskie wykonywane były z rozmaitych materiałów. Najczęściej były to łupki i steatyt, pokryte glazurą w różnych odcieniach koloru niebieskiego i zielonego. Z upływem lat glazura starła się, i nie widać jej śladów na wielu zabytkach. Duża liczba skarabeuszy wykonywana była z fajansu, również glazurowanego. Spotykane są figurki z wapienia i alabastru, a także z kamieni półszlachetnych: ametyst, turkus, jaspis, lapis-lazuli, obsydian. Czasem było to szkło, metal, kość słoniowa czy kości innych zwierząt.

    SKARABEUSZE KOMEMORATYWNE

    Z czasów panowania faraona Amenhotepa III (ok. 1402-1364 p.n.e.) znamy ponad 220 skarabeuszy mających wiele wspólnych cech w ukształtowaniu grzbietu oraz intrygujące teksty na bazie rozmieszczone w kilku wersach (od 8 do 16). Ponieważ mają upamiętniać ważne wydarzenia z życia króla, nadano im nazwę skarabeuszy komemoratywnych.

    Te skarabeusze znajdowano w Egipcie, w Nubii oraz na terenie Syrii i Palestyny.

    Grzbiet i nogi były modelowane naturalistycznie, najczęściej bardzo starannie. Ich wymiary są dość spore i mieszczą się w granicach 47-110 mm. Zasadniczo tekstem pokryta jest baza, choć czasem kartusze pojawiały się w innych miejscach. Dość typowe jest to, iż prawie na wszystkich zabytkach tego typu w przestrzeni pomiędzy przednią nogą a kolejną (skierowaną do tyłu) powstaje trójkątne pole, w które z obu stron wpisany jest kartusz władcy, czasem też kartusz królowej. Prawie wszystkie  te skarabeusze mają wywiercone otworki na wylot wzdłuż osi, co umożliwia ich zawieszenie. Znaleziono nawet jeden zabytek z oryginalnym brązowym drucikiem z metalowym kółkiem.

     Skarabeusze komemoratywne były wykonywane z kamienia, głównie steatytu, różnorodnych łupków, wapienia, pewna liczba z egipskiego fajansu. Większość była pokryta glazurą. Teksty umieszczone na bazach pozwalają na wyróżnienie pięciu grup tematycznych. Niejednokrotnie podane są także daty (rok panowania władcy).

    Grupa A

    Znane są obecnie 64 skarabeusze, których tekst wspomina małżeństwo króla z Teje, jej rodowód oraz granice egipskiego imperium.(,,Imię jej ojca Juja, imię jej matki Tuja. Jest żoną potężnego króla, którego południowa granica sięga aż do Karoy, a północna po Naharinę”.) Gdzie Karoy to obszar między IV a V kataraktą nilową (na terenie dzisiejszego Sudanu), najbardziej na południe wysunięty rejon znajdujący się pod panowaniem egipskim. A Naharina- określenie huryckiego królestwa Mitanni, położonego w północnej Mezopotamii, najbardziej na północ wysunięta strefa wpływów egipskich, obecnie teren północnej Syrii i Iraku.

    Ta grupa skarabeuszy nie miała upamiętniać konkretnych wydarzeń; zamiarem władcy było ogłoszenie wszystkim poddanym, że Teje mimo swojego prostego pochodzenia jest Wielką Królewską Małżonką, a tym samym prawa zrodzonych z niej dzieci nie mogą nigdy być kwestionowane. Chodziło tu więc o wyrażenie pewnej racji stanu, o czym król informował poddanych rozsyłając skarabeusze z tym tekstem-proklamacją nawet do bardzo odległych miejsc w swoim ogromnym państwie.

    Grupa B

    Grupa ta, licząca 5 skarabeuszy opowiada o wydarzeniach z drugiego roku panowania Amenhotepa III, dokładnie o polowaniu na dzikie byki w rejonie zwanym Szetep. Celem było upamiętnienie królewskiego polowania, w którym władca własnoręcznie zabił 96 byków. Najpierw 56, potem po czterodniowej przerwie koniecznej dla wypoczynku koni, dalszych 40 byków. Z tekstu zorientować się możemy, że król wraz z licznym dworem i żołnierzami otaczał stado, nakazując wykopanie głębokiego rowu odcinającego zwierzętom możliwość ucieczki. Potem ruszał w swoim rydwanie bojowym na czele oddziału zadając wokół śmiertelne ciosy.

    Takie polowanie miało swoją symbolikę- wykorzystywaną w polityce dynastycznej także przez innych władców XVIII dynastii i późniejszych królów. Odpowiednik takich myśliwskich sukcesów stanowiły też zwycięstwa odnoszone nad wrogami kraju, obrazowane również na ścianach świątyń. Król- zwycięzca nad wrogami, król- pogromca dzikich zwierząt pojmowany musi być także jako symbol ogólnego porządku i ładu, jako ktoś, kto zdolny jest zapanować nad siłami zła i chaosu.

    Grupa C

    Rezultaty polowania na lwy to najliczniejsza grupa skarabeuszy- 137 sztuk. ,,Od roku pierwszego aż do roku dziesiątego dzikich lwów 102″. Ta seria zabytków ma zbliżone znaczenie jak polowanie na byki, z uwzględnieniem jednak, iż symbolika lwa odgrywała w Egipcie szczególnie ważną rolę.

    Grupa D

    Niezbyt liczna jest grupa D, obejmująca 6 sztuk, zwana grupą ,,Giluchepy”. Skarabeusze należące do tej grupy zostały wydane w 10 roku panowania władcy i mówią o wprowadzeniu na dwór i do królewskiego haremu mitannijskiej księżniczki Giluchepy. Oprócz imienia Amenhotepa III i jego tytulatury, wymieniona jest Teje. Następnie dopiero mowa jest o nowej nałożnicy: ,,Cud przyprowadzony Jego Majestatowi, córka Sztarny, księcia Nahariny [księżniczka] Giluchepa i kobiety z jej haremu, 317 kobiet”.

    Grupa E

    Grupa ta zwana jest skarabeuszami jeziora w Dżarucha (11 zabytków). Datowane są one najdokładniej: ,,Rok 11, drugi miesiąc pory achet, dzień pierwszy”. W tekście umieszczonym na bazie stwierdzono wyraźnie, jaki czyn króla miały one upamiętniać: ,,Jego wysokość kazał zrobić jezioro dla Wielkiej Królewskiej Małżonki Teje, oby żyła wiecznie, w jej mieście Dżarucha. Długość jeziora 3700 łokci, jego szerokość 700 łokci. Jego Wysokość celebrował święto otwarcia jeziora w trzecim miesiącu pory achet, dnia szesnastego”.

    SKARABEUSZE SERCOWE

    Skarabeusze sercowe są zazwyczaj większe od zwykłych, ich rozmiary mieszczą się w granicach 35-80 mm, choć niektóre z nich mają nawet ponad 110 mm długości. Nie posiadają one normalnego w innych grupach otworu biegnącego wzdłuż osi podłużnej żuka. Kładziono je na ciele zmarłego, najczęściej z lewej strony w okolicach serca. Najważniejszy jest jednak tekst, ryty starannie w kilku poziomych wierszach na powierzchni bazy.

    O skarabeuszach sercowych mógłby powstać osobny artykuł, dlatego wspomnę tylko, iż w okresie panowania XVIII dynastii, za czasów Amenhotepa III, pojawia się zwyczaj oprawiania skarabeuszy sercowych w ozdobne pektorały, zawieszane na szyi lub kładzione na piersiach mumii.

    Naświetliłam tylko kilka zagadnień dotyczących skarabeuszy, skupiając się głównie na okresie panowania Amenhotepa III. To ten faraon informował cały ówczesny świat o swoich walorach i jemu chyba przypada zasługa wykorzystania właśnie skarabeuszy po raz pierwszy jako nośnika tego typu informacji. Z całą pewnością jedynie w czasie panowania Amenhotepa III skarabeusze komemoratywne cieszyły się taką popularnością i przeznaczono im do odegrania taką istotną rolę. Z czasów późniejszych znamy tylko 2 skarabeusze komemoratywne faraona Echnatona, 6 skarabeuszy Ramzesa III i po jednym faraonów: Merenptaha, Szabaki i Necho II, a skarabeusz Totmesa IV jest najprawdopodobniej falsyfikatem.

    Ten artykuł jest opracowaniem zagadnienia z książki Joachima Śliwy- ,,Skarabeusze egipskie” (wydana przez Ossolineum w 2003 roku).