Tag: Giza

  • Piramidy nie zaczęły się w Gizie. Jak Egipcjanie przez tysiąc lat budowali grobowce królów

    Piramidy nie zaczęły się w Gizie. Jak Egipcjanie przez tysiąc lat budowali grobowce królów

    Kiedy mówimy „egipskie piramidy”, zwykle widzimy trzy sylwetki na tle pustyni: wielką piramidę Chufu, piramidę Chafre i znacznie mniejszą piramidę Menkaure. Giza rzeczywiście była miejscem niezwykłym. Ale jeśli chcemy zrozumieć piramidy, musimy odjechać stamtąd kilkadziesiąt kilometrów — do Sakkary, Meidum, Dahszur, Abusir, a później jeszcze dalej, do Liszt, el-Lahun, Hawary i Abydos.

    Bo piramida nie była jednym genialnym wynalazkiem, który pojawił się nagle w gotowej formie. Była rezultatem kilkuset lat eksperymentów, błędów, zmian konstrukcyjnych i rozwoju organizacji państwa.

    I wbrew pozorom nie wszystkie piramidy wyglądają jak te w Gizie.

    Zanim pojawiła się piramida

    Najwcześniejsze królewskie grobowce Egiptu wcale nie miały kształtu piramid. Nad podziemną częścią grobowca wznoszono niską, prostokątną konstrukcję o pochyłych ścianach, którą współcześni archeolodzy nazywają mastabą.

    Przełom nastąpił na początku III dynastii, około XXVII wieku p.n.e., za panowania króla Neczericheta, którego znacznie lepiej znamy pod późniejszym imieniem Dżeser. W Sakkarze powstał dla niego olbrzymi kompleks grobowy, którego centralnym punktem była pierwsza monumentalna piramida Egiptu — Piramida Schodkowa.

    Nie ma jeszcze gładkich boków. Wygląda raczej jak kilka coraz mniejszych mastab ustawionych jedna na drugiej. Ale skala przedsięwzięcia była bezprecedensowa. Kompleks Dżesera należał do najwcześniejszych monumentalnych zespołów architektonicznych wykonanych na tak wielką skalę z kamienia. The Metropolitan Museum of Art

    I właśnie tutaj pojawia się człowiek, którego nazwisko zrobiło później oszałamiającą karierę.

    Imhotep — architekt czy późniejsza legenda?

    Imhotep naprawdę istniał. Był wysokim urzędnikiem Dżesera i należał do najważniejszych ludzi jego dworu. Późniejsza egipska tradycja przypisywała mu zaprojektowanie kompleksu Piramidy Schodkowej i właśnie jako genialny budowniczy, uczony i mędrzec przeszedł do historii.

    Warto jednak zrobić małe egiptologiczne zastrzeżenie: współczesne Dżeserowi źródła nie nazywają Imhotepa wprost architektem Piramidy Schodkowej. Takie przypisanie pojawia się w późniejszej tradycji. Jest ono powszechnie przyjmowane, ale warto odróżnić to, co wiemy ze źródeł z III dynastii, od tego, co Egipcjanie opowiadali o Imhotepie setki lat później. University College London

    Jego sława rosła przez stulecia. Ostatecznie Imhotep został nawet ubóstwiony i stał się patronem uczonych i skrybów.

    To piękny przykład tego, jak człowiek historyczny może stopniowo zmienić się w postać niemal legendarną.

    Snofru i wielkie eksperymenty z kamieniem

    Po piramidach schodkowych nastąpił jeden z najbardziej fascynujących momentów w historii egipskiej architektury.

    Za panowania Snofru, pierwszego króla IV dynastii, Egipcjanie próbowali stworzyć piramidę o równych, gładkich ścianach.

    W Meidum wcześniejszą konstrukcję schodkową przekształcano w piramidę o gładkich bokach. W Dahszur powstała natomiast niezwykła Piramida Łamana, której kąt nachylenia ścian zmieniono w trakcie budowy. Niedaleko wzniesiono później Piramidę Czerwoną — pierwszą wielką piramidę o gładkich ścianach, którą udało się ukończyć w tej formie.

    Patrząc na Meidum i Dahszur, niemal widzimy proces uczenia się: kolejne rozwiązania konstrukcyjne są testowane, poprawiane i rozwijane. Dopiero na tym doświadczeniu mogło wyrosnąć to, co wydarzyło się później w Gizie. Egipt Faraonów

    Giza: trzy piramidy, trzy królewskie kompleksy

    Około połowy III tysiąclecia p.n.e. syn Snofru, Chufu — czyli Cheops, rozpoczął budowę swojego kompleksu w Gizie.

    Jego Wielka Piramida miała pierwotnie około 146,5 metra wysokości. Była najwyższą budowlą stworzoną przez człowieka przez około 3800 lat.

    Po Chufu w Gizie swoje piramidy zbudowali Chafre, czyli Chefren, oraz Menkaure, czyli Mykerinos. Ale patrząc na nie dzisiaj, łatwo zapomnieć o jednej rzeczy: piramida nigdy nie funkcjonowała samotnie.

    Była częścią całego kompleksu grobowego. Obok znajdowały się świątynie, długa droga procesyjna, świątynia dolna, groby członków rodziny królewskiej, mastaby najważniejszych dostojników, jamy związane z łodziami oraz mniejsze piramidy, między innymi przeznaczone dla królowych. Egipt Faraonów

    Piramidy były więc przede wszystkim królewskimi grobowcami i centrami kultu zmarłego władcy. Nie budowano ich dla całej egipskiej elity. Dostojnicy nadal byli chowani przede wszystkim w mastabach i grobowcach skalnych. Mniejsze piramidy mogły natomiast należeć do królewskich kobiet.

    Kamień nie zawsze przychodził z daleka

    Budowa Wielkiej Piramidy wymagała niewyobrażalnych ilości materiału, ale większości bloków wcale nie sprowadzano z drugiego końca Egiptu.

    Podstawowym budulcem był wapień pozyskiwany bezpośrednio na płaskowyżu Giza. To logiczne: transport milionów ton kamienia z dużej odległości byłby ogromnym obciążeniem logistycznym.

    Inaczej wyglądała sprawa materiałów specjalnych. Drobnoziarnisty, jasny wapień potrzebny do wykonania zewnętrznej okładziny sprowadzano z kamieniołomów Tura i Maasara, położonych po wschodniej stronie Nilu. Czerwony granit używany między innymi we wnętrzach monumentalnych budowli pochodził aż z okolic Asuanu. W kompleksach piramid wykorzystywano także bazalt oraz inne odmiany kamienia. eScholarship

    Wielka Piramida, którą oglądamy dzisiaj, wygląda więc zupełnie inaczej niż pierwotnie. Jej powierzchnię pokrywały gładkie bloki jasnego wapienia. Podobne okładziny w dużej mierze zniknęły z innych piramid, choć wysoko na piramidzie Chafre fragmenty nadal pozostają na swoim miejscu.

    I tutaj pojawia się pytanie: jak te materiały docierały do Gizy?

    Tak, w Gizie istniał port

    Dzisiejszy Nil płynie kilka kilometrów od piramid. W czasach Chufu krajobraz wyglądał jednak inaczej.

    Badania geologiczne i paleoekologiczne pokazują, że w pobliżu płaskowyżu przebiegała nieistniejąca już odnoga rzeki, nazywana przez badaczy odnogą Chufu. System kanałów, basenów i przystani pozwalał łodziom docierać w pobliże kompleksów piramid.

    Analizy osadów i pyłków roślinnych pokazują, że w okresie budowy piramid Chufu, Chafre i Menkaure poziom wody w tym systemie był wystarczający, by ułatwiać transport materiałów. Nie należy więc wyobrażać sobie Gizy jako suchej pustyni, przez którą tysiące ludzi przeciągają wszystkie bloki wyłącznie po piasku. Był to krajobraz połączony z Nilem rozbudowaną infrastrukturą wodną. PubMed Central (PMC)

    A co najlepsze — mamy na to nie tylko ślady archeologiczne.

    Mamy również dokument człowieka, który uczestniczył w tej logistyce.

    Dziennik Merera: świadek budowy Wielkiej Piramidy

    W porcie Wadi el-Jarf nad Morzem Czerwonym archeolodzy odnaleźli papirusy z czasów Chufu. Wśród nich znajdował się dziennik urzędnika imieniem Merer.

    Merer kierował ekipą transportową. Jego zapiski opisują rejsy między kamieniołomami w Turze a obszarem budowy kompleksu Chufu w Gizie. Łodzie przewoziły bloki wysokiej jakości wapienia, najprawdopodobniej przeznaczonego przede wszystkim na okładzinę piramidy.

    To jeden z najbardziej niezwykłych dokumentów dotyczących epoki piramid, ponieważ zamiast późniejszej legendy dostajemy niemal codzienny zapis pracy ludzi żyjących w czasach Cheopsa. IFAO

    Giza okazuje się w nim nie tajemniczym miejscem na pustyni, ale gigantycznym placem budowy połączonym drogami wodnymi z kamieniołomami, osadami i zapleczem gospodarczym.

    A gdzie są pozostałe piramidy?

    Giza jest tylko jednym fragmentem ogromnego pasa nekropoli związanych przede wszystkim z dawną stolicą w Memfis. Lokalizacja piramid była uzależniona zarówno od warunków terenowych, jak i od gospodarki, dostępu do zaplecza państwa, dróg transportowych oraz ideologii królewskiej. Cambridge University Press

    Po Gizie królowie nadal budowali piramidy. Dżedefre, następca Chufu, wybrał Abu Rawasz. Władcy V dynastii wznosili swoje kompleksy przede wszystkim w Abusir i Sakkarze. W Sakkarze stoi również piramida Unisa, której wnętrze pokryto jednymi z najstarszych znanych tekstów religijnych umieszczonych w królewskim grobowcu — Tekstami Piramid.

    Tradycja trwała również w Średnim Państwie. Królewskie piramidy budowano między innymi w Liszt, Dahszur, el-Lahun i Hawarze. Nie wszystkie były już gigantycznymi kamiennymi konstrukcjami. W wielu późniejszych piramidach rdzeń wykonywano z cegły mułowej i innych materiałów, a następnie pokrywano kamienną okładziną.

    Jednym z ostatnich wielkich królewskich zespołów wykorzystujących formę piramidy był kompleks Ahmose I w Abydos, na początku Nowego Państwa. Później królowie XVIII dynastii wybiorą zupełnie inne rozwiązanie: ukryte w skałach grobowce w Dolinie Królów. Historia królewskich piramid obejmuje więc ponad tysiąc lat. DOI

    Ile piramid właściwie było?

    Tu odpowiedź jest mniej prosta, niż mogłoby się wydawać.

    Najbezpieczniej powiedzieć, że w Egipcie znamy ponad sto piramid. Często spotyka się liczbę około 118 rozpoznanych struktur, ale nie należy traktować jej jak ostatecznego wyniku.

    Dlaczego?

    Niektóre piramidy są niemal całkowicie zniszczone. Inne nigdy nie zostały ukończone. Istnieją piramidy królewskie, piramidy królowych, piramidy satelitarne i niewielkie prowincjonalne piramidy schodkowe, które prawdopodobnie wcale nie pełniły funkcji grobowej. To, co dokładnie wliczymy do zestawienia, wpływa więc na wynik.

    I właśnie dlatego trzy piramidy w Gizie są trochę zwodnicze. Są najbardziej spektakularnym rozdziałem tej historii, ale zdecydowanie nie całą historią.

    Piramida jako projekt państwa

    Być może właśnie to jest w piramidach najbardziej fascynujące.

    Nie sam fakt, że starożytni Egipcjanie potrafili ustawić ogromne bloki kamienia jeden na drugim.

    Piramidy pokazują coś znacznie większego: społeczeństwo, które potrafiło organizować wydobycie kamienia, transport rzeczny, produkcję żywności, pracę rzemieślników, administrację i kult religijny na ogromną skalę. Badania osady Heit el-Ghurab, związanej z ludźmi pracującymi przy kompleksach w Gizie, pozwalają dziś rekonstruować właśnie to zaplecze: magazyny, warsztaty, administrację i życie ludzi, bez których żadna z piramid nie mogłaby powstać. AERA

    Dlatego patrząc na Wielką Piramidę, warto na chwilę odwrócić wzrok od jej wierzchołka.

    Spojrzeć w stronę dawnego Nilu.

    Wyobrazić sobie łodzie wiozące biały kamień z Tury, ludzi rozładowujących bloki w porcie, urzędników zapisujących kolejne dostawy i kamieniarzy pracujących na płaskowyżu.

    Wtedy piramida przestaje być „tajemnicą starożytności”.

    Staje się czymś znacznie ciekawszym — śladem po jednym z największych projektów organizacyjnych starożytnego świata.

    Źródła i dalsza lektura

    • Miroslav Verner, The Pyramids: The Archaeology and History of Egypt’s Iconic Monuments, wyd. zrewidowane, The American University in Cairo Press. DOI
    • Mark Lehner, badania Giza Plateau Mapping Project oraz publikacje Ancient Egypt Research Associates dotyczące portów i osady budowniczych piramid. AERA
    • Pierre Tallet, Les papyrus de la mer Rouge I. Le «journal de Merer», IFAO, 2017 oraz Les papyrus de la mer Rouge II, IFAO, 2021. IFAO
    • James A. Harrell, „Building Stones”, UCLA Encyclopedia of Egyptology, 2012. eScholarship
    • Hader Sheisha i in., „Nile waterscapes facilitated the construction of the Giza pyramids during the 3rd millennium BCE”, Proceedings of the National Academy of Sciences 119, 2022. PubMed Central (PMC)
    • Egyptian Art in the Age of the Pyramids, The Metropolitan Museum of Art, red. Dorothea Arnold, Christiane Ziegler i in.
  • #9 IDEA BOSKOŚCI WŁADCY

    #9 IDEA BOSKOŚCI WŁADCY

     

    79334527_1534890469991600_4298009202292424704_n

     

    Wierzenia Egipcjan 

    Dzieje starożytnego Egiptu są dla współczesnego człowieka niezbadaną księgą. Fascynuje nas trwałość egipskiego państwa i niezmienność egipskiego kanonu przedstawiania postaci na malowidłach i płaskorzeźbach. Obowiązująca tu zasada konserwatyzmu wynikała z przyjętej przez Egipcjan czasowej wizji rozwoju świata. Egipcjanie wierzyli, że epoka, w której żyli (nazywana przez nich ,,czasami maat”), była umieszczana w kulminacyjnym punkcie dziejów bytu. Zatem rzeczywistość jaka ich otaczała była tą najdoskonalszą, a tej nie da się już ulepszyć. Ingerencja w istniejący model mogła przyspieszyć zagładę świata. Stąd tak uporczywe trzymanie się raz ustalonych formuł rytualnych, kanonów (np. w sztuce) i form społecznych.

     Ten egipski konserwatyzm ukształtował zespół wartości i ich hierarchię: ceniono ład świata, trwałość, wieczność, wierność i lojalność. Z obawą patrzono na wszelkie zmiany, przemijanie i zmienność uczuć. Patrząc szerzej – to religia starożytnego Egiptu była źródłem i praprzyczyną tak ukształtowanego światopoglądu. To właśnie religia uzasadniała w zasadzie nieprzerwane od tysięcy lat ziemskie rządy królów-bogów. Ona była magnesem jednoczącym przez tysiące lat Egipcjan w codziennym trudzie.
    Z jej inspiracji wznoszono piramidy i gigantyczne świątynie. Ona nakazywała mumifikować zwłoki i oddawać cześć świętym zwierzętom. To nauka wywodząca się z wierzeń Egipcjan umożliwiała przewidywanie życiodajnych wylewów Nilu czy planowanie wielkich prac.

    Pisząc o wierzeniach ludzi zamieszkujących dolinę Nilu, należy zwrócić uwagę na odmienność tych wierzeń i ich odrębność od innych ludów.
    W świecie współczesnym starożytnym Egipcjanom wszystkie otaczające ich ludy hołdowały zasadzie, że bogowie wynagradzają i karzą ludzi w ich życiu doczesnym zsyłając na nich dobrobyt i pomyślność lub klęski. Po śmierci wszystkich czeka jednak dość ponura egzystencja w ciemnej krainie podziemnej (sumeryjski Kur, asyryjski Arallu, kananejski i hebrajski Szeol, czy grecki Hades). Stąd egipskie wyobrażenie trybunału Ozyrysa, w takim otoczeniu kulturowym musiało być odbierane przez cudzoziemców jako coś, mówiąc delikatnie, osobliwego i oryginalnego. Podobną koncepcję kary i nagrody napotykamy w kręgu bliskowschodnim dopiero wiele stuleci później w zreformowanej przez Zaratusztrę religii starożytnego Iranu.

    79689622_557223561504137_3408831992836390912_n

    Analizę wierzeń Egipcjan należy zacząć od kluczowej dla nich roli Ładu Świata (maat). Cały świat znajduje się w idealnej równowadze, co dla Egipcjanina oznacza równowagę we wszystkich płaszczyznach: przyrodniczej, psychologicznej i socjologicznej. W naszym języku nie mamy odpowiednika tego, co nazywano maat, a stanowiło kombinację pojęć: ładu, sprawiedliwości, spokoju, prawdy i harmonii. Maat, w sztuce przedstawiana jako bogini- personifikacja tego, co prawdziwe, słuszne, zgodne z prawami natury i etyką- była filozoficzną koncepcją, zasadą, powszechnym miernikiem wartości.

    Myśl starożytnego Egiptu nie była wcale, co usiłowano dowieść, pesymistyczna. Dla Egipcjanina świat był cudownym dziełem bożego umysłu, a nie ,,padołem łez”, ,,nicością”, czy ,,więzieniem duszy”. Wszelkie radości zmysłowe są bożym darem dla człowieka i należy je wykorzystać. Kto tak nie czyni, obraża bogów i jest głupcem marnującym sobie życie. Chodziło oczywiście o używanie życia w granicach Ładu Świata, co nie było grzechem i nie zamykało drogi do świetlanej egzystencji pośmiertnej, postrzeganej zresztą na podobieństwo doczesnych przyjemności. Wierzono, że jeśli człowiek żyje nie wyrządzając krzywdy nikomu i nie naruszając zasady maat, może spokojnie i przyjemnie spędzić swój czas na ziemi i bez obawy spoglądać w nieuniknioną przyszłość.

    Ramy niniejszego wpisu nie pozwalają na dogłębne przestudiowanie wierzeń Egipcjan, dlatego zabraknie tu opisu różnorodnych bóstw składających się na mitologię starożytnego Egiptu. Być może pojawią się w przyszłości na blogu.

    80003288_514641512471889_7387408036190486528_n

    Przejdźmy zatem do przeglądu podstawowych części składowych natury człowieka. Posiada on, według wierzeń Egipcjan, dziewięć zasadniczych składników: elementy kierujące (,,dusze”)- akh, ba, ka, elementy pośredniczące (,,energie”): ren, ib, szut i elementy wykonawcze (,,ciała”) – sekhem, sahhu, nacht. Są to dla nas nic nie znaczące określenia, dlatego też możemy posłużyć się bardziej zrozumiałymi interpretacjami ludzkiej osobowości. Najprościej powiedzieć, że ren to imię, szut– cień, ka– sobowtór lub siła życiowa, ba– osobowość lub dusza, oraz akh– duch. Ogromna cześć egipskich wierzeń grobowych poświęcona jest zapewnieniu przetrwania nie tylko ciała, lecz wszystkich tych elementów.

    Najważniejszą częścią ludzkiej osobowości wydaje się być imię człowieka i to zarówno za życia jak i po śmierci. Wierzono, że ono nadawało tożsamość, bez niego człowiek był nikim i przestawał istnieć, a to było losem najgorszym, jaki można było sobie wyobrazić. Egipcjanie bardzo starali się, aby ich imiona przetrwały, zapisując je- wraz z tytułami właściciela- w wielu miejscach grobu. Gdy istniało imię, Egipcjanin nie musiał obawiać się o swe życie wieczne. Znamy wiele historii wymłotkowywania imion z posągów czy budowli. Dobrym przykładem może być tu zacieranie imienia królowej Hatszepsut, czy faraona Echnatona, co równało się wymazaniu ich z egipskiej historii. Podobnie Echnaton starał się unicestwić boga Amona, usuwając jego imię i próbując w ten sposób zanegować jego istnienie. Często też nowo narodzonym dzieciom nadawano imiona zawierające imię boga, gdyż wierzono, że ta cześć imienia, która zawierała imię boga, nigdy nie zginie.

    79501155_469454490643693_5979255832276107264_n

    Ba człowieka, tłumaczone jest zazwyczaj jako ,,dusza”, gdyż Grecy przekładali je jako psyche, tyle, że zarówno egipskie ba, jak i greckie psyche znaczyło coś więcej: manifestację czegoś, formę w jakiej coś się wyraża i jako takie miało zastosowanie szersze niż tylko jako nazwa jednego z aspektów osoby ludzkiej. Egipcjanin traktował swoją refleksyjną duszę jako nieodłącznego towarzysza, który podsuwa mu pomysły, jak postępować. Ba zatem nie rodzi twórczych myśli, lecz tylko doradza, jak należy je spożytkować. W ten element osobowości zaopatrzeni są nie tylko ludzie, mają je też bogowie. Jednak nie ograniczają się oni do posiadania jednego ba, podobnie jak królowie mogą mieć nawet po kilkanaście ba ulegających różnym transformacjom. Ba stanowiło jeden z najbardziej ruchliwych elementów osobowości. Objawiało się ono przede wszystkim po śmierci, chociaż z niektórych tekstów poświęconych marzeniom sennym wynika, że podczas snu (czyli stanu podobnego do śmierci) ba mogło uwalniać się i przemierzać świat. Posiadało wiele cech właściwych człowiekowi: mogło jeść, pić, mówić, poruszać się i podróżować po świecie żywych. Mimo zdolności do przemieszczania się ba musiało powrócić do ciała zmarłego i zjednoczyć się z fizycznym aspektem swojego właściciela, inaczej zmarły nie przetrwałby.

    76793162_2388212297956565_5428707691411275776_n

    Ka było zawsze przedstawiane jako sobowtór człowieka, a raczej jako jego idealny, pozbawiony wad wzorzec. To tu skupiał się zespół samych dobrych cech i energii witalnej podtrzymującej życie. Człowiek umierając szedł do swojego ka. Można by w nim dostrzec pierwowzór platońskiej idei czy arystotelesowskiej formy. Koncepcja ka jako niezwykle złożona budzi wiele wątpliwości wśród badaczy religii Egiptu. Rzadkie wzmianki o tym elemencie w dosłownym znaczeniu powodują zamęt interpretacyjny. Znów posłużę się wytłumaczeniem najbardziej czytelnym, traktującym ka jako siłę, która ożywiała człowieka. Wierzono, iż ka nie umierało wraz z ciałem i ciągle potrzebowało pożywienia. To głównie dla niego składano ofiary w grobach. Ka nie zjadało ich jednak, lecz wchłaniało ich potencjalne wartości odżywcze, które zapewniały mu siłę do aktywnego życia w zaświatach. Po śmierci przebywało w mumii człowieka, w wyobrażeniach oraz w komorze i kaplicy grobowej.

    Składniki osobowości zakończę omówieniem akh co znaczy ,, świetlisty”, ,,oświecający”. Był to element kierujący sferą intelektualną, często tłumaczony jako ,,duch”, zawierający w sobie cały potencjał intelektualny człowieka. Akh przekazuje zamiary boże, dlatego też zawsze działa zgodnie z maat i jako istota bezgrzeszna po śmierci powraca do nieba, uważanego za siedzibę bogów. Identyfikowano nawet akh zmarłych przodków z gwiazdami. Marzeniem każdego człowieka było połączenia jego ba z akh. Ponieważ akh było źródłem mądrości, pozostali członkowie rodziny zmarłego pisywali do niego listy, pozostawiając je na ogół w nadziemnej części grobu, w pomieszczeniu gdzie znajdował się posąg zmarłego. Odpowiedzi zaś oczekiwano we śnie.

    Jako ciekawostkę dodam, iż mieszkańcy Egiptu odczuwali wstręt do ascezy i potępiali ją w naukach moralnych, podobnie jak brak umiaru w uleganiu żądzom cielesnym. Wierzono, ze obie drogi prowadzą do wyniszczenia organizmu i zachwiania reguły maat, a więc pozbawienia możliwości działania w świecie duszy ba i iskry bożej akh.

    Wierzenia Egipcjan obejmowały wszystkie aspekty ich życia na ziemi. Religia towarzyszyła im na co dzień i przez całe życie. Marzeniem wszystkich Egipcjan było umrzeć w ojczyźnie, zachować imię, ale przede wszystkim ciało. Stąd na tak wielką skalę rozpowszechniła się w tym pięknym kraju nad Nilem sztuka mumifikacji (zarówno ludzi jak i zwierząt). Był to rytuał ściśle określony; niestety nie znamy żadnych źródeł, w których znajdowałby się na tyle dokładny opis procesu mumifikacji, aby go można było, chociaż teoretycznie i szczegółowo odtworzyć.

    80227886_1437027066456657_1319390154917412864_n

    Każdy faraon, rozpoczynający swoje rządy, zaczynał od budowy grobowca, co również miało ścisły związek z wierzeniami. Królowie chcieli mieć pewność już za życia, że zostaną odpowiednio pochowani w wybranym przez siebie miejscu. Ceremonia pogrzebowa polegała na pochowaniu władcy wraz z pożywieniem oraz przedmiotami, które jak wierzono, będą potrzebne człowiekowi w krainie bogów. Największą łaską, jaką faraon mógł obdarzyć zasłużonego sługę- wyżej cenioną i o wiele bardziej cenną niż złoto i kosztowności- było zbudowanie i wyposażenie jego grobu. Był to honor, jakim rodzina zmarłego szczyciła się przez pokolenia.

    79802606_461060654595472_5041087193594986496_n

    Zdjęcia pochodzą z Muzeum w Londynie i Oksfordzie (The British Museum i Ashmolean).

     

    cdn…

  • #5 DYNASTIE PANUJĄCE W STAROŻYTNYM EGIPCIE, czyli jak się nie pogubić wśród egipskich ,,Piastów”. (cz.I)

    #5 DYNASTIE PANUJĄCE W STAROŻYTNYM EGIPCIE, czyli jak się nie pogubić wśród egipskich ,,Piastów”. (cz.I)

    Stare Państwo i Pierwszy Okres Przejściowy ( ok. 3050 r. p.n.e.- ok. 2055 r. p.n.e.)

    Historia starożytnego Egiptu dzieli się na dynastie i ,,państwa”. Podział na dynastie pochodzi z opracowanej po grecku historii Egiptu, którą na polecenie założycieli dynastii ptolemejskiej, około 280 roku p.n.e. spisał kapłan Maneton. Korzystając między innymi ze źródeł przechowywanych w świątyniach, Maneton podzielił swoją historię na trzydzieści dynastii, do których w późniejszych czasach dodano jeszcze jedną, kończącą się w 332 roku p.n.e. wraz z opanowaniem Egiptu przez Aleksandra Wielkiego. Dynastiom tym przyporządkowano około 360 faraonów (wg kapłana Manetona lista obejmowała pięciuset władców), wliczając w to królów obcego pochodzenia. Nietypowe w dziele kapłana jest to, iż dynastie nie kończą się wraz z wygaśnięciem jednego rodu ani nie zaczynają się ze wstąpieniem na tron nowej linii władców. Przeciwnie, zdarza się, że kilka rodzin panuje kolejno w czasie jednej dynastii, a także iż jedna rodzina dzieli się miedzy dwie dynastie, przejście zaś między dynastiami z niewyjaśnionych przyczyn przebiega między ojcem a synem.

    Podział historii Egiptu na Stare, Średnie i Nowe Państwo jest natomiast dziełem egiptologów, którzy mianem ,,Państwa” określają grupy dynastii utrzymujących stabilną władzę centralną nad zjednoczonym krajem. Wyróżnia się też rozdzielające ,,Państwa” Okresy Przejściowe, charakteryzujące się rozdrobnieniem politycznym, podczas których często zdarzało się, iż kilka niezależnych dynastii panowało jednocześnie w różnych częściach kraju. Dzieje zjednoczonego państwa egipskiego poprzedza Okres Predynastyczny i Protodynastyczny.

    IMG_1824

    Mniej więcej do 3050 roku p.n.e. w Egipcie nie było jednego państwa, a dolina Nilu dzieliła się na jednostki terytorialne, które można by porównać do państw- miast, gdyż posiadały własnych władców i bogów. Czasy te nazywa się Okresem Predynastycznym, a poprzedzały one dynastie, które zjednoczyły Egipt i panowały w nim około trzech tysięcy lat. Dość wyraźnie zaznaczają się już wtedy różnice pomiędzy Górnym ( południe) a Dolnym Egiptem ( północ, głównie Delta). Imię faraona, który zjednoczył Egipt, wciąż stanowi przedmiot dyskusji. Cześć badaczy twierdzi, że nazywał się on Menes, natomiast inni uważają, że był to Narmer (obecnie wiadomo, iż dzieje kraju faraonów sięgają odleglejszej przeszłości i znamy imiona władców tzw. dynastii 0, a nawet króla panującego w epoce Nagada IIIa2 -ok. 3150 r. p.n.e.).

    Przyjmuje się, że Menes jest jakby symbolem, pod którym kryje się wiele wydarzeń historycznych. Przypuszczalnie proces zjednoczenia trwał pewien czas i mógł być wynikiem rosnącej hegemonii kulturowej Górnego Egiptu. Wyrazem tej zmiany było przyjęcie przez panującego dwóch koron, Dolnego i Górnego Egiptu oraz zmiana tytulatury królewskiej, poświadczona od czasów I dynastii.

    Aha rozpoczyna I dynastię, którą Maneton określił, podobnie jak następną II, mianem tynickiej, od przypisywanego jej pochodzenia z miasta This. Te dwie pierwsze dynastie, to okres, w którym wykształciły się podstawy administracji, sztuki, architektury oraz religii. Lecz przede wszystkim był to okres, w którym państwo nabrało charakteru patriarchalnego. Król, w najstarszych źródłach zwany ojcem, zarządzał państwem jak ojcowizną przy pomocy członków rodziny. W miarę rozrastania się administracji, urzędy zaczęto jednak obsadzać ludźmi nie należącymi do rodziny królewskiej.

    Stare Państwo to w historii Egiptu okres, którym badacze obejmują panowanie dynastii III-VI ( lata 2700-2190 p.n.e.). To lata stabilności państwa zarządzanego przez silną i scentralizowaną administrację. Władza niepodważalnie skupiała się w rękach króla, którego czczono jako ziemskie wcielenie boga Horusa. Nigdy potem w egipskiej historii panujący nie był tak potężny. Osoba króla bowiem już we wczesnym okresie Starego Państwa przekształciła się z władcy patriarchalnego w despotę. Okres ten przynosi także na myśl wielkie piramidy, do których wzniesienia przyczynił się znakomicie zorganizowany system zarządzania, a lata te zyskały przydomek  ,,Czasy piramid”. Najokazalsze i wzbudzające największy podziw wzniesiono za panowania IV dynastii, w ciągu zaledwie 120 lat. Największą z nich- piramidę Cheopsa (Chufu), zaliczono nawet do 7 cudów świata starożytnego, i jest obecnie jedynym z tych cudów, który przetrwał do dnia dzisiejszego.

    Pierwszy faraon, który nakazał budowę piramidy, Dżoser nie jest tak dobrze znany, jak jego architekt Imhotep, który stał się symbolem wiedzy i mądrości. Ten wysoki dostojnik królewski, administrator pałacu, arcykapłan, architekt i rzeźbiarz jako pierwszy zaprojektował budowle z kamienia ciosanego. Imhotep, który uchodził też za uzdrowiciela, w I tysiącleciu p.n.e. został uznany za boga i był czczony przez Egipcjan i Greków.

    Panowanie Dżosera zasługuje na uwagę z kilku innych powodów, niż tylko budowa piramidy. To czas wielkich osiągnięć artystycznych w rozwoju architektury, to także dynamiczny rozwój religii, doktryny królewskiej oraz administracji.

    Jak się wydaje zasługą V dynastii było otwarcie Egiptu na świat zewnętrzny ( na północ i na południe), gdzie stosunki z krajami obcymi miały podstawy ekonomiczne. Egipcjanie przywozili wszystkie produkty typowe dla Afryki, takie jak mirra, kadzidło, elektron, złoto, kość słoniowa, heban, żywica, guma czy skóry lamparcie. Był to zarazem początek rosnącej potem szybko samodzielności dygnitarzy prowincjonalnych i dworskich, czego efektem było stopniowe podkopywanie powagi władzy centralnej. Personel polityczny i administracyjny był nadzwyczaj stabilny, w przeciwieństwie do rodziny panującej. Stąd też wygaśnięcie V dynastii (po śmierci faraona Unisa) uchodzi za koniec klasycznego okresu Starego Państwa, a panowanie VI dynastii to załamanie stabilności Egiptu i początek okresu upadku.

    IMG_3027

    Ostatnie lata VI dynastii wiążą się silnie ze wzrostem znaczenia kapłanów i dostojników. Również zmiany klimatyczne mające wpływ na rolnictwo, stały się przyczyną załamania rządu centralnego, czego efektem był panujący chaos w państwie. Ostatnim faraonem VI dynastii był koronowany w wieku 6 lat Pepi II. Według znanych źródeł panował on do setnego roku życia (choć niektórzy krytycy uważają, że jego śmierć nastąpiła ok. 70 r.ż.). Jest to najdłuższe historycznie potwierdzone panowanie- aż 94 lata.

    Czasy od VII dynastii (choć jej istnienie jest podawane ostatnio w wątpliwość) do środkowych lat dynastii XI określa się jako Pierwszy Okres Przejściowy, kiedy to nie istniała silna władza centralna, a kraj rozpadł się na liczne państwa- miasta stale ze sobą walczące. Dwa ośrodki władzy nabrały szczególnego znaczenia. Były to Herakleopolis na północy, w okolicy Fajum, oraz Teby na południu, na terenie dzisiejszego Luksoru. Równowaga sił jaka się między nimi utrzymywała, została zakończona wojną, z której zwycięsko wyszli władcy Teb, ponownie jednocząc kraj.

    Cykl artykułów o starożytnej historii Egiptu został napisany w oparciu o kilka książek, które zostaną wymienione w ostatniej części.

    …..Cdn…

    IMG_3003IMG_2993IMG_2997IMG_2998

  • Dzień 9- wycieczka do Kairu, czyli jedziemy zobaczyć piramidy…i nie tylko!

    Dzień 9- wycieczka do Kairu, czyli jedziemy zobaczyć piramidy…i nie tylko!

    Ach, co to był za dzień! Aż ciężko wszystko spamiętać, a już tym bardziej opisać. Ale skoro już tyle dni za nami- no to piszę!

    Wycieczkę do Kairu wykupiliśmy jako fakultet u naszej rezydentki w hotelu. Kosztowała z tego co pamiętam 90 dolarów od osoby. W programie mieliśmy zwiedzanie kościoła koptyjskiego, najstarszego meczetu Kairu, Muzeum Egipskiego oraz płaskowyżu w Gizie. Tam czekały na nas piramidy i Sfinks. Ostatnim miejscem była perfumeria. W cenie mieliśmy transport, obiad i bilety wstępu.

    To był kolejny dzień tych wakacji, który zaczynał się dla nas bardzo wcześnie. Z Hurghady do Kairu jest    ponad 450 kilometrów. Podróż zajęła nam około 5 godzin. Jechały 4 pary z trzech hoteli plus przewodnik. Więc przyjechał po nas busik, nie autokar. Musieliśmy być tego dnia punktualnie, bo powiadomiono nas, że do Kairu wszystkie autokary jadą kolumną o jednej godzinie, pod eskortą. Zakładam, że to dla bezpieczeństwa. Co dziwne, nie dotyczyło to powrotu. Czyli każdy wracał z Kairu o swojej własnej godzinie.

    KAIR

    Kair- stolica Egiptu, ale też największe miasto Egiptu, Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Nie jest dokładnie znana liczba mieszkańców z uwagi na ich ciągłą migrację. Ja jednak nie czułam się jak w światowej metropolii. Na drogach chaos, wszechobecna bieda i zaniedbanie. Samochody przeciętne, ciągle trąbiące, ludzie ubrani niechlujnie, żadnego światowego przepychu nie dało się zaobserwować- przynajmniej na trasie, którą mijaliśmy. Myślałam, że Kair pokaże nam się z lepszej strony niż południe Egiptu, ale tak nie było. Pewnie skoro miasto jest tak ogromne, widziałam tylko jego wycinek, ale nie był zachęcający.

    DSCF2715
    Ulice Kairu

    Nasza wycieczka była starannie zaplanowana. Wszystkie punkty programu miały określony czas na zwiedzanie. Jak dla mnie za dużo było go w kościele, meczecie i perfumerii, zbyt mało w muzeum i przy piramidach. W każde miejsce byliśmy precyzyjnie podwożeni, więc w zasadzie nie musieliśmy nigdzie chodzić.

    KOŚCIÓŁ i MECZET

    Najpierw zwiedzaliśmy kościół Najświętszej Marii Panny (zwany Zawieszonym) -jeden z najstarszych kościołów koptyjskich w Egipcie, którego historia datowana jest na koniec III wieku.

    IMG_2662

    IMG_20180320_095227
    Widok ze schodów kościoła Zawieszonego na dziedzieniec. W tle Kair.

    Potem był meczet Amr Ibn Asa (wiek VII). Przy wejściu obowiązywało zdjęcie butów, a panie musiały dodatkowo nałożyć zielone szaty.

    Meczet miał być atrakcją dla nas, ale to my przed meczetem staliśmy się atrakcją dla idącej do szkoły młodzieży. Kilka dziewczynek bardzo chciało zrobić sobie z nami zdjęcia.

    IMG_2669DSCF2711

    MUZEUM EGIPSKIE

    Przed wejściem  do Muzeum Egipskiego była bardzo długa kolejka. My jednak weszliśmy bokiem na dziedziniec przed muzeum, po zaledwie kilku minutach czekania. Po następnych kilku minutach zostały załatwione wszystkie formalności i mogliśmy wejść do środka.

    IMG_20180320_110035
    wejście do Muzeum Egipskiego

    Muzeum Egipskie zostało założone w 1835 roku. Obecnie mieści się w dwupiętrowym gmachu, w którym zgromadzono ponad 160 tysięcy przedmiotów. Bardzo duża ich część nie jest w ogóle wyeksponowana. W budowie znajduje się filia muzeum, która będzie w Gizie. Część zabytków zostanie tam przeniesiona po ukończeniu budowli.

    Na dzień dobry witają nas ogromne posągi. Budzą respekt i ukazują wielkość starożytnych faraonów. Jesteśmy przy tych posągach malutkimi nic nie znaczącymi ludźmi. Na pewno w starożytności mogły budzić strach a nawet przerażenie. Faraon był wielki. To było widać.

    Zwiedzanie zaczyna się od okresu najstarszego w historii Egiptu, widzimy maleńką figurkę budowniczego największej piramidy na świecie. Chufu po egipsku. Cheops po grecku. Taki mały człowiek, a taka duża spuścizna.

    IMG_2752

    W kolejnych salach łóżko i biżuteria Hetepheres, matki Cheopsa, odnalezione w XX wieku. Z Cheopsem związana jest jeszcze jedna ciekawostka i znalezisko z XX wieku. Otóż nie wszyscy wiedzą, że u stóp piramidy znaleziono i odkopano po 4 tysiącach lat- dwie łodzie: jedna z nich została złożona w całość, druga jest w bardzo złym stanie i trwają prace konserwatorskie. Łódź  faraona lub jego barka znajduje się u stóp piramidy w wielkim pawilonie, niestety program naszej wycieczki nie obejmuje tak szczególnego zjawiska, jak łódź na środku pustyni.

    Dalej oglądamy posągi, sarkofagi, rzeźby, stele, figurki, malowidła. Ale ja najbardziej lubię oglądać pozostałości ludzkiego życia- sandały, biżuterię, naczynia, właśnie wspomniane wcześniej łóżko. I będę miała taką okazję, ponieważ zbliżamy się do skarbów faraona Tutanchamona (niektórzy mówią Tutenchamona, co jest wymową archaiczną, obecnie niestosowaną ). Wśród wielu skarbów, możemy podziwiać złotą maskę, najbardziej znany chyba artefakt na świecie dotyczący starożytności. Mumii faraona nie ma w muzeum, gdyż spoczywa w miejscu pochówku, w Dolinie Królów, gdzie można ją podziwiać za dodatkową opłatą. Tu w Muzeum Egipskim możemy zobaczyć mumie innych wielkich i znanych faraonów. Znajdują się one w osobnej sali, i wejście jest za dodatkową opłatą. O Tutanchamonie można by napisać wiele zdań, dlatego ja poświęcę Mu w swoim czasie osobny post. Zasłużył 🙂

    IMG_2849
    Krzesło tronowe Tuanchamona

    IMG_2847

    Z wielkich nazwisk ówczesnego świata warto wspomnieć jeszcze o Echnatonie, któremu dedykowana jest osobna sala, a eksponowane pozostałości zapierają dech w piersiach. Prócz kamiennych wizerunków jego osobliwego oblicza, mamy tu sceny znad Nilu, namalowaną roślinność, papirusy i nadrzeczne ptactwo. Sceny są bardzo realistyczne, co tak odmiennie prezentuje się wśród znanych kanonów sztuki staroegipskiej.

    IMG_2784
    faraon Echnaton z żoną błogosławiony promieniami boga słońca Atona

    IMG_2783
    twórczość z czasów Echantona

    Zachwyciły mnie niewielkie eksponaty- amulety, oraz imponujące rozmiarem i kolorystyką zwoje papirusów.

    Miałam niedosyt, gdyż byliśmy w Muzeum Egipskim zaledwie 1,5 godziny- ile to zabytków umknęło mojemu oku!

    IMG_E2946IMG_2841IMG_2716

    PIRAMIDY

    Niecałą godzinę później po smacznym obiedzie znajdujemy się na płaskowyżu w Gizie. To magiczne miejsce. Piramidy widać z daleka, i każdy zachłannie wychyla się do okna, żeby zobaczyć je jak najszybciej. Radość ze zwiedzania początkowo burzą nachalni tubylcy, wyciągając rękę po ,,one dollar”. Nie mamy szczęścia i nie możemy się opędzić. Nawet podniesiony ton czy wręcz krzyk nie pomaga. W końcu zmieniamy strategię i zaczynamy ich ignorować. Po kilku chwilach odchodzą, a my możemy zacząć podziwiać.

    Nie tyle wielkość piramid mnie zachwyciła, co fakt- ilu znanych ludzi odwiedzało to miejsce. Nawet Napoleon Bonaparte.

    IMG_3006
    piramidy Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa

    IMG_2966

    Robert nie mógł sobie darować i zaczął się wspinać, ale wejść na szczyt piramidy nie wolno. Można za to (za dodatkową opłatą) wejść do środka, zobaczyć komorę grobową i pusty sarkofag Cheopsa. Nie skorzystaliśmy obawiając się dusznego wąskiego pomieszczenia pełnego turystów. Temperatura i tak daje się we znaki, są wczesne godziny popołudniowe. Największy upał.

    Chodzimy, zwiedzamy, robimy zdjęcia. Można skorzystać i zafundować sobie przejażdżkę na wielbłądzie.

    IMG_2994

    Piramidy są trzy, te największe i najsłynniejsze. Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa. Samych piramid w Egipcie jest ponad 100. Nawet tu na płaskowyżu w Gizie znajdują się dodatkowo trzy mniejsze piramidy.

    Piramidy w Egipcie mają kształt ostrosłupa, w czasach kiedy powstawały były grobowcami faraonów, chociaż sądzono że to spichlerze , w których przechowywano zboże. Największa piramida została w starożytności wpisana na listę siedmiu cudów świata, i jest jedynym zabytkiem z tej listy, który przetrwał do dzisiaj. Są tacy, co wierzą, że piramidy zbudowali kosmici, obcy przybysze. To dlatego, że nie zachowały się żadne w pełni udokumentowane źródła dotyczące techniki budowy piramid. Owszem, jest kilka teorii, lecz to tylko domysły. Źródeł brak.

    IMG_2972

    IMG_3009
    ich wielkość jest przereklamowana  🙂

    IMG_2957

    IMG_3004
    mniejsze piramidy, będące miejscem pochówku żony i dzieci faraona

    IMG_3014
    u stóp piramidy widać pawilon z łodzią (barką) faraona

    SFINKS

    Przy piramidzie Chefrena znajduje się osobliwy pomnik. To Sfinks. Pomnik powstał tak dawno, że to aż niewiarygodne, iż stoi do dzisiaj. To prawdopodobnie rok około 2.550 p.n.e! Dodać nasze 2019, to robi się prawie 4.600, czterdzieści sześć wieków! Ile to pokoleń, jak świat się zmienił, ileż to ton piasku się przez niego przewaliło! Bo Sfinks przez wieki leżał zapomniany i przysypany piachem. Według legendy tysiąc lat później (!) faraon Totmes IV odpoczywał w cieniu Sfinksa i śniło mu się, że bóg obieca mu królestwo w zamian za odkopanie Sfinksa spod piachu. I tak się stało, Totmes kazał odnowić posąg, umieścił między łapami stelę, upamiętniającą to wydarzenie oraz będącą podziękowaniem za objęcie władzy. Bo Totmes został faraonem.

    IMG_3027
    Sfinks

    My chętnie dotknęlibyśmy Sfinksa, zobaczyli stelę Totmesa z bliska (Stelę Snu) czy zrobili pamiątkowe zdjęcia. Niestety spod piramid busik zabiera nas pod Sfinksa, ale od strony dostępnej dla turystów. Tu można go podziwiać z oddali za stosowną barierką. Turystów jest dużo, robi się tłok. Każdy grzecznie czeka na swoją kolej, żeby zrobić zdjęcie. Podpatrujemy, iż wielu turystów pozuje do buziaka ze Sfinksem. Z daleka zdjęcie wygląda realistycznie, więc my też próbujemy ,,pocałować Sfinksa”. W zasadzie zamiast kontemplowania miejsca, próby wizualizacji procesu budowy sprzed wielu lat, chwili zadumy nad potęgą ludzkiej wyobraźni- robimy sobie zabawną sesję. Dzisiaj nie ma zadumy, ale zmęczenie upałem daje się we znaki. Poza tym wiemy, że to nasz ostatni zabytek, który zobaczymy w Egipcie tej wiosny, a może w ogóle….

    O 15:00 opuszczamy stanowisko, przed nami perfumeria i długi powrót do Hurghady, a pojutrze do domu.

    Zatem opisałam Wam naszą wycieczkę najlepiej jak umiałam. Wiele rzeczy mi umknęło, wielu nie zapamiętałam. O kilku chciałabym Wam jeszcze napisać…. Dlatego pamiętajcie, to jeszcze nie koniec bloga!

    …cdn…

    IMG_3034