Tag: nad Nilem

  • #2 Górny i Dolny Egipt – ale dlaczego aż dwa?

    #2 Górny i Dolny Egipt – ale dlaczego aż dwa?

    IMG_3006
    Piramidy i pustynia
    IMG_1280
    Nil
    IMG_2393
    Morze Czerwone
    IMG_2402
    Bogactwo kwiatów i kolorów

    Czy Egipt Górny oznacza, że jest u góry mapy, czy może w górach? A Dolny w dolinie, w dole? Ha, dzisiaj kilka słów o geografii….

    Żeby uporządkować wiedzę dotyczącą Górnego i Dolnego Egiptu zacznę od Nilu. Rzeka w świecie Egipcjan była tylko jedna, więc nie potrzebowali nadawać jej jakiejś szczególnej nazwy. Była po prostu rzeką ,,ITERU”. Na południu rzeka miała swoje początki, swoje źródła i stamtąd też płynęły wezbrane wody kończąc porę suszy. Na południe więc kierował się wzrok każdego Egipcjanina, tak jakby ,,do góry”. Egiptolodzy utrwalili tę wizję świata, nadając południowej części kraju nazwę ,,Górny Egipt”. Zgodnie z tą orientacją, zachód leżał po prawej stronie- a słowo zachód i prawy były synonimami. Niestety nie zachowały się albo nie zostały dotąd odkryte żadne mapy świata sporządzone przez Egipcjan. Wszystko jeszcze przed nami….

    Inna nazwa Egiptu to KEMET, ,,Czarna Ziemia”. Nazwa nawiązywała do koloru naniesionej przez Nil ciemnej aluwialnej żyznej gleby, której kraj zawdzięczał swoje plony. Często przeciwstawiano ją ziemi pustyń, DESZERET, ,,Czerwonej Ziemi”.

    Górny Egipt to obszar ciągnący się od obszaru I katarakty (okolice Asuanu) do miejsc, w którym Nil zaczyna przechodzić w Deltę, i właśnie ta Delta nazywana jest Dolnym Egiptem. W starożytności Nil uchodził do Morza Śródziemnego siedmioma dopływami, obecnie są tylko dwa. Dolina i Delta nosiły nazwę ,,Oba Kraje” i tak nazywali je sami Egipcjanie. Władcy Górnego Egiptu podbili Dolny Egipt jednocząc go w Oba Kraje. Stąd też i dwie korony faraona, korona biała i czerwona.

    EGIPT DAREM NILU

    Tak napisał o Egipcie Herodot, historyk grecki zwany Ojcem historii. Zdanie to powtarza się w każdej niemal książce o Egipcie na samym początku. Co miał na myśli Herodot? Nie widomo na pewno, ale pojawiają się różne interpretacje. Najpopularniejsza mówi, iż płynąca przez pustynię rzeka umożliwia życie tam, gdzie bez niej nie byłoby go wcale.

    Inna interpretacja zdania ,,Egipt darem Nilu” odnosi się faktu, iż kraj poniżej jeziora Mojrisa był kiedyś bagnem, a ,,Dolny Egipt, czyli część po której żeglują Hellenowie, jest ziemią pozyskaną i darem rzeki”. Może znajdziecie swoją interpretację, choć do mnie ta pierwsza przemawia w zupełności…

    Egipt obecnie jest ogromnym krajem, którego powierzchnia jest większa od Polski ponad trzykrotnie. Nil już nie wylewa i nie zalewa kraju. Wybudowana w drugiej połowie XX wieku Wielka Tama Asuańska zatrzymuje wody Nilu w ogromnym Jeziorze Nasera, uwalniając je powoli i bez wylewów. Wybudowanie Tamy wpłynęło na zmiany klimatyczne w tamtym obszarze i pojawienie się opadów deszczu. Ale o tym innym razem….

    W napisaniu tego posta pomagali mi tacy autorzy jak:

    1)Barry J. Kemp (Starożytny Egipt)

    2)Toby Wilkinson (Powstanie i upadek starożytnego Egiptu)

     

    …cdn…

     

  • Dzień 2, czyli zaczynamy zwiedzanie (cz.III)

    Dzień 2, czyli zaczynamy zwiedzanie (cz.III)

     

    IMG_1374ŚWIĄTYNIA IZYDY

    Wyspa File to tak naprawdę nie jest wyspa File. Świątynię Izydy Egipcjanie przenieśli na wyspę Agilkia, żeby uratować bezcenne zabytki, które były podtapiane przez wody Nilu, po wybudowaniu Tamy w Asuanie.

    Świątynia została przeniesiona w II połowie XX wieku, a nawet wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Sprawdziłam w Wikipedii, że Polska ma aż 15 zabytków, a Egipt tylko 7.  Lubię Polskę, ale gdzie to UNESCO ma oczy?

    DSCF2486

    Nie będę przepisywać wiadomości z Wikipedii o Izydzie czy świątyni, bo nie tak chciałabym pokazać ,,mój” Egipt. Suche wiadomości to przecież każdy może sobie ,,wygooglować”. Mam w domu dość pokaźną bibliotekę książek, myślę więc, że opisy dotyczące starożytnego Egiptu zostawię na inną okazję.

    Jest wczesne popołudnie. Cieszy możliwość rozprostowania nóg po tylu godzinach drogi. Wsiadamy do łodzi motorowych i płyniemy na wyspę.

    Po drodze czekają nas miejscowe atrakcje, czyli możemy kupić pamiątki, mapy, przewodniki, biżuterię. Chętnych nie brakuje. Wiadomo, pierwszy dzień, zapasy gotówki jeszcze nie są na wyczerpaniu 🙂

    IMG_1277

    Pogoda piękna, możemy się nacieszyć słońcem i wysoką temperaturą. Nad wodą jest przyjemnie, a podróż Nilem jest krótka. Wyspa, zwiedzanie i zaraz zbiórka. W międzyczasie nasze bagaże z autokaru zostały zawiezione na statek.

    Robimy zdjęcia, ja pstrykam każdy szczegół, potem będziemy mieć kilka tysięcy fotek. Ale kiedy opisuję teraz wrażenia- i tak mam żal do siebie, że nie pstrykałam więcej.

    OGRÓD BOTANICZNY

    Po zwiedzaniu zabytków czeka nas zobaczenie ogrodu botanicznego, który znajduje się po drugiej stronie wyspy. Liczyłam na spokojne oglądanie ciekawych okazów z przewodnikiem. Zawiodłam się bardzo, gdyż ten punkt programu, to w zasadzie ,,nagabywanie” turystów do kupowania pamiątek. Wszędzie chodzili za nami miejscowi sprzedawcy, a także dzieci wołając ,,one dollar”, ,,one dollar”. Odeszła nam ochota na zwiedzanie….

    DSCF2514DSCF2513

    DSCF2512
    OGRÓD BOTANICZNY

    Po opuszczeniu wyspy, łódki zawiozły nas na statek. Zmęczeni długim dniem i długą podróżą z Hurghady do doliny Nilu na wysokość I katarakty (myślę, że około 500 km), jesteśmy szczęśliwi, kiedy widzimy Esmeraldę- nasz dom na najbliższe kilka dni.

    …cdn…

  • Dzień 2, czyli pierwsze kroki w nieznane (cz.II)

    Dzień 2, czyli pierwsze kroki w nieznane (cz.II)

    Rano wyruszamy w drogę. Organizacja w hotelu jest bez zarzutu, wymeldowanie i odbieranie suchego prowiantu przebiega bardzo sprawnie. Spotykamy całą grupę pierwszy raz, gdyż przyjechaliśmy w nocy, kiedy wszyscy już spali. Pozostali uczestnicy rejsu, którzy przylecieli z Warszawy i Katowic mieli poprzedniego dnia spotkanie, więc o wszystkich najważniejszych punktach wycieczki zostali poinformowani wcześniej.

     

    PAULINA- rezydent

    Poznajemy naszą rezydentkę Paulinę (www.muchawsieci.com). Choć zaspani i źli nie polubiliśmy jej na samym początku, szybko zmieniliśmy zdanie. Bardzo uśmiechnięta, ciepła osoba nie zawiodła nas jako rezydent. Rozmowna, rzeczowa, sympatyczna, chętnie odpowiadała na zadawane pytania. Była też zawsze pomocna, nawet w tak prozaicznych sprawach jak udostępnianie swojego internetu na statku, gdy wi-fi słabo działało. Nie możemy powiedzieć żadnego złego słowa o niej, a ona także bardzo chwaliła naszą grupę, jako bezproblemową i bezkonfliktową. Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze kiedyś Paulina!

    DSCF2381DSCF2386DSCF2383DSCF2396
    ZIDAN I NAGI -przewodnicy

    Naszymi przewodnikami było dwóch Egpicjan- Zidan i Nagi. Zdziwiona byłam ich znajomością polskiego języka, kultury a nawet historii. Podobało mi się, kiedy Nagi włożył czerwoną koszulkę z napisem Polska. Taki ukłon w naszą stronę. Z naszymi przewodnikami nie rozmawiałam zbyt często, ale jednego wieczoru na statku potańczyliśmy sobie w kółeczku. My- Polacy w butach, oni- Egipcjanie- boso. Ot, takie małe różnice kulturowe.

    IMG_1268

    IMG_1464

    MORELE

    Nasza grupa została nazwana mysz-mysz. Tak też przewodnicy nas wołali, żebyśmy się nie pogubili. W praktyce było to bardzo pomocne, szczególnie gdy ilość turystów i narodowości była nie do ogarnięcia. Kiedy nie widziałam przewodnika to zawsze mogłam go usłyszeć 🙂
    Początkowo myśleliśmy, że słowo oznacza MYSZ, ale to po arabsku oznacza MORELE, morelki.

    DSCF2403DSCF2411

    Ten dzień był dość męczący. Podróż autokarem znad brzegu Morza Czerwonego, z Hurghady do doliny Nilu na południe Egiptu w okolice Asuanu trwała ponad 9 godzin.
    Czas umilał nam Zidan, opowiadając o Egipcie w ogóle i w szczególe. O geografii, kulturze, historii. Czas szybciej płynął.
    Po drodze mijaliśmy wsie i wioseczki, oglądaliśmy ze zdumieniem niedokończone budynki mieszkalne, często bez okien i dachów (tak!), poznawaliśmy lokalny folklor, dziwiliśmy się namolności tubylców w sprzedawaniu towarów, co w kolejnych dniach urosło do granic wytrzymałości.

    DSCF2417DSCF2442

    I zanim przybyliśmy na statek- zwiedziliśmy pierwszą świątynię Izydy na wyspie File.

    …cdn….