Tag: podróże

  • #12 FARAON JAKO GŁOWA PAŃSTWA, czyli o ideologii politycznej Egiptu słów kilka

    #12 FARAON JAKO GŁOWA PAŃSTWA, czyli o ideologii politycznej Egiptu słów kilka

    80227886_1437027066456657_1319390154917412864_n

    Historia Egiptu jest prawie wyłącznie historią królów egipskich. Nieprzypadkowo mówimy o ,,Egipcie faraonów”, choć przecież nie była to historia jakiejś większej części mieszkańców Doliny Nilu. Oficjalny wizerunek głowy państwa promowany przez królewskich rzeźbiarzy może przypominać podobiznę angielskiego monarchy przedstawioną na monetach lub na znaczkach pocztowych: jest wyidealizowany, łatwo rozpoznawalny i rzadko aktualizowany. Rola, jaką musi odgrywać władca, całkowicie przesłania jego osobowość.

    Najlepszą ilustracją poglądów na władzę królewską jest fragment z Nauk dla króla Merikare:

    Praktykuj maat, a będziesz żył długo na ziemi. Uspokój płaczącego. Nie uciskaj wdowy. Nie bądź zachłanny na dobytek poddanych. Nie karz niesprawiedliwie. Pan Dwóch Brzegów jest mędrcem. Król, który posiadł mądrość nie może być bezrozumny. Jest pełen mądrości, od momentu wyjścia z łona matki. Bóg go wybrał spośród milionów ludzi, bo władza królewska to zadanie wspaniałe! Bądź mistrzem słowa, a dojdziesz do zwycięstwa. Nie uciskaj prostego człowieka, aby nie przywieść go w ten sposób do buntu. To biedak stanowi zarzewie niepokoju. Obdarzaj więc dobrami wieśniaków i mieszkańców miast, szanuj urzędników, lecz przede wszystkim czuwaj nad dobrobytem prostych ludzi. Daj dobrobyt urzędnikom, jeśli wykonują twe polecenia. Wiedz, że kto jest zadowolony w swoim domostwie, ten nie zostanie buntownikiem. Nie czyń też żadnej różnicy, między synem dygnitarza a synem prostego człowieka, ale wybieraj na urząd według postępowania i umiejętności. W ten sposób wszystko będzie wykonane, jak należy!

    Wczytując się uważnie, można śmiało stwierdzić, iż jest to piękny przykład egipskiej doktryny władzy królewskiej. Niektóre postulaty tego dokumentu wydają się nam szokująco nowoczesne, mimo upływu czterech tysięcy lat!

    Egipskie zapatrywania na funkcję władzy królewskiej zdradza nam także inskrypcja pochodząca z grobowca wezyra Rechmire (XVIII dynastia): ,,…Czym jest król Górnego i Dolnego Kraju? Jest on bogiem, który daje życie: ojcem i matką każdego człowieka…” . Wniosek nasuwa się sam- król był dawcą życia i urodzaju, co w kraju tak pustynnym z jednej, a rolniczym z drugiej strony nie było pozbawione racjonalnej podstawy; urodzaj zależał przecież od sprawności systemu irygacyjnego- to zaś wiązało się z doskonałą organizacją pracy społecznej, a głównym organizatorem tych działań był właśnie faraon. Gdy zbiory zaś okazywały się słabe, tylko on był dyspozytorem magazynów żywności.

     Egipskie społeczeństwo żyło w mocnym poczuciu sprawiedliwości o zabarwieniu moralizatorskim, co, choć może nam się to wydawać paradoksalne, było wielką siłą boskiej monarchii. W oczach Egipcjan faraon łączył w sobie i postrach i miłość. Co za tym idzie, wierzono, że faraon jako istota boska, jest rozdawcą dobrobytu materialnego i potrafi zapewnić urodzaj zależny od sił przyrody. Jako król ma także wpływ na przestrzeganie norm społecznych i pomyślność w tej sferze życia.

    IMG_2779

       I tak jak rytualne funkcje króla były w praktyce pełnione przez kapłanów, tak również wszelkie militarne przedsięwzięcia prowadzili jego delegaci, czyli oficerowie. Król pozostawał tytularną głową wszelkiego kultu oraz wszelkich wojennych poczynań. Stąd w sztuce egipskiej pokazanie jakiegokolwiek religijnego czy militarnego tematu inaczej, niż za pomocą konwencjonalnych przedstawień władcy wykonującego daną czynność, było właściwie nie do pomyślenia i, oczywiście, pojawia się niezwykle rzadko.

    Egipt był autokracją absolutną najwyższego rzędu, a wszelka moc emanowała z króla-boga. Owszem, w okresach słabości faraonów dostojnicy czy kapłani mogli poważnie ograniczyć potęgę władcy, miało to jednak miejsce wewnątrz teoretycznej ramy absolutyzmu. Nie znamy dokumentów ograniczających władzę faraona lub nakładających na niego jakieś zobowiązania. Nie znamy żadnej konstytucji czy kodeksu prawnego, który by stwierdzał, że król mu podlega i może czynić źle. Nie znamy również żadnych wzmianek o zgromadzeniach ludowych czy radach starszych, które istniały chyba w dawnych miastach-państwach i królestwach Mezopotamii. Dopiero w okresie rzymskim, kiedy wiadomo było, że instytucja faraona chyli się ku upadkowi, królowie podlegali kodeksowi, który w każdym momencie narzucał im ścisłe reguły zachowania. Według Diodora, władcy chętnie podporządkowywali się temu protokołowi, gdyż w razie nieszczęścia nie ponosili żadnej odpowiedzialności.

    Konsekwencją wydarzeń zaistniałych w okresie anarchii i chaosu w państwie ( Drugi Okres Przejściowy) było osłabienie mitu faraona. Nie jest on bogiem, jak wierzono za panowania poprzednich dynastii; jest pośrednikiem, przedstawicielem boga na ziemi. Co za tym idzie, faraon pojawia się w źródłach jako polityk, a nie bóg, ostrożny, rozważny, zmuszony do ciężkiej pracy, jeżeli chce utrzymać władzę. Aby pokazać, jak bardzo liczy się wola królewska, zażegnywał spory, ustalał granice, wymierzał sprawiedliwość.

    Wymagało to od króla Egiptu- jako oficjalnego uosobienia porządku (maat)- obowiązku prowadzenia wszelkich działań militarnych, które uważane były za słuszną interwencję przeciwko buntownikom czy siłom Chaosu, naruszającym i dezorganizującym odwiecznie ustalony, absolutny porządek świata. Król był gwarantem kultu bogów, do niego należała ochrona Egiptu.

    Królowie, pomimo uznanego półboskiego statusu, byli bardzo ludzcy, charakteryzowała ich bowiem próżność i cechowała niepewność. Każdy władca, bez względu na to, jak mocno trwał na złotym tronie Horusa, czuł, że musi udowodnić swoim poddanym i oczywiście swoim bogom, że jest zdolny do pełnienia wyznaczonych mu obowiązków; że naprawdę jest żywym przedstawicielem wszystkich wielkich faraonów, którzy przed nim rządzili. Większość królów chciała pokazać nawet, że to właśnie oni są najlepszymi władcami swojego kraju. Stąd też dla podkreślenia własnych osiągnięć, wszyscy faraonowie starali się, by ich imiona i tytuły zostały uwiecznione w kamieniu w całym Egipcie.

     

    IMG_2127

    W przypadku Ramzesa II, pod koniec jego panowania trudno było znaleźć w Dolinie Nilu budowlę, która nie nosiła jego imienia. Cóż, budowle faraona odgrywały nieocenioną rolę jako publiczna propaganda sukcesu i ukazywały go zazwyczaj w jednej z trzech tradycyjnych ról faraona: dobrotliwego władcy, potężnego wojownika lub żywego boga.

    O ceremoniale dworskim, niewątpliwie wyszukanym, wiemy bardzo niewiele; tylko wyjątkowo pojawiają się opisy audiencji na dworze królewskim. Uwierzmy wiec Diodorowi, iż rozkład dnia króla egipskiego był ustalony w najdrobniejszych szczegółach. Władca budził się wcześnie, odczytywał nadesłaną mu pocztę, kąpał się. Potem wkładał strój królewski, składał ofiary, słuchał modlitw i nauk wielkiego kapłana. Następnie udzielał posłuchań, sprawował sądy, bądź poświęcał czas na przechadzki i rozrywki. Od władcy oczekiwano umiarkowanego zachowania i działania zgodnego z prawem. Wielu władców sumiennie wypełniało swoje powinności. Nie buntowali się, gdyż był to kanon z dawna ustalony.

    Faraonowi odczytywano depesze, wiedział więc, co dzieje się w jego państwie. Dyktował odpowiedzi i w razie potrzeby zwoływał radę. Od niego zależało, czy będzie wojna czy pokój. Lecz nie zawsze był on tylko bezdusznym trybikiem w całej machinie władzy i despotyzmu. Faraon Seti starał się zaopatrzyć w wodę poszukiwaczy złota, eksploatujących obszar na wschód od Edfu. Tak bardzo był zainteresowany sprawą, iż osobiście wybrał się w drogę, aby poznać udręki ludzi, którzy, pozbawieni wody, pracowali pod palącym słońcem.

    snapseed-1  

           Hymny pochwalne na cześć króla były częścią kanonu, polegającego na przesadnym wychwalaniu władcy. Umieszczano je na egipskich budynkach użyteczności publicznej, a ich treść mogła by się nam wydać nieskromna i niestosowna. Ale lud w pełni aprobował to niezbyt subtelne podejście. ,,Wysławiajcie  swoje dobre uczynki na cały świat, by wszyscy mogli wam gratulować”- uczono. A ponieważ faraon reprezentował Egipt, wywyższając samego siebie, wywyższał jednocześnie cały swój kraj. Skromny władca kiepsko wypełniałby swoją rolę. Taki król nie budził zaufania.

             Ze względu na charakter władzy, uważano, że wszyscy poddani mogą się zwracać bezpośrednio do faraona. Stanowił on najwyższy trybunał, do którego teoretycznie każdy mógł się odwołać. W praktyce wątpliwe jest, czy wiele osób znalazło w sobie tyle odwagi, aby stanąć przed obliczem króla. Faraon zawsze pozostawał w odosobnieniu, nawet w warunkach, jakie się wytwarzały podczas dalekich kampanii wojennych. Samotna postać, dostojna, obarczona ciężarem boskiego przeznaczenia, napełniała poddanych lękiem. Samo zbliżenie do niego było nad wyraz trudne, gdyż faraona, podobnie jak bogów, otaczała aura magicznego oddziaływania. Zbliżać się do króla można było tylko w proskinezie, czyli- jak mówili Egipcjanie- całując ziemię. Prawdopodobnie żaden władca nie był tak odosobniony, jak władca Egiptu. ,,Boskość, która króla odgradza murem”- tak można ująć w jednym zdaniu stosunki faraona z poddanymi. W dniu koronacji, gdy stał się Horusem, jednocześnie przeistaczał się w pomazańca odosobnionego od reszty społeczeństwa. Podobnie jak kultowy posąg bóstwa w świątyni, zwykle był niedostępny w głębi swojego pałacu.

    IMG_1972

  • #9 IDEA BOSKOŚCI WŁADCY

    #9 IDEA BOSKOŚCI WŁADCY

     

    79334527_1534890469991600_4298009202292424704_n

     

    Wierzenia Egipcjan 

    Dzieje starożytnego Egiptu są dla współczesnego człowieka niezbadaną księgą. Fascynuje nas trwałość egipskiego państwa i niezmienność egipskiego kanonu przedstawiania postaci na malowidłach i płaskorzeźbach. Obowiązująca tu zasada konserwatyzmu wynikała z przyjętej przez Egipcjan czasowej wizji rozwoju świata. Egipcjanie wierzyli, że epoka, w której żyli (nazywana przez nich ,,czasami maat”), była umieszczana w kulminacyjnym punkcie dziejów bytu. Zatem rzeczywistość jaka ich otaczała była tą najdoskonalszą, a tej nie da się już ulepszyć. Ingerencja w istniejący model mogła przyspieszyć zagładę świata. Stąd tak uporczywe trzymanie się raz ustalonych formuł rytualnych, kanonów (np. w sztuce) i form społecznych.

     Ten egipski konserwatyzm ukształtował zespół wartości i ich hierarchię: ceniono ład świata, trwałość, wieczność, wierność i lojalność. Z obawą patrzono na wszelkie zmiany, przemijanie i zmienność uczuć. Patrząc szerzej – to religia starożytnego Egiptu była źródłem i praprzyczyną tak ukształtowanego światopoglądu. To właśnie religia uzasadniała w zasadzie nieprzerwane od tysięcy lat ziemskie rządy królów-bogów. Ona była magnesem jednoczącym przez tysiące lat Egipcjan w codziennym trudzie.
    Z jej inspiracji wznoszono piramidy i gigantyczne świątynie. Ona nakazywała mumifikować zwłoki i oddawać cześć świętym zwierzętom. To nauka wywodząca się z wierzeń Egipcjan umożliwiała przewidywanie życiodajnych wylewów Nilu czy planowanie wielkich prac.

    Pisząc o wierzeniach ludzi zamieszkujących dolinę Nilu, należy zwrócić uwagę na odmienność tych wierzeń i ich odrębność od innych ludów.
    W świecie współczesnym starożytnym Egipcjanom wszystkie otaczające ich ludy hołdowały zasadzie, że bogowie wynagradzają i karzą ludzi w ich życiu doczesnym zsyłając na nich dobrobyt i pomyślność lub klęski. Po śmierci wszystkich czeka jednak dość ponura egzystencja w ciemnej krainie podziemnej (sumeryjski Kur, asyryjski Arallu, kananejski i hebrajski Szeol, czy grecki Hades). Stąd egipskie wyobrażenie trybunału Ozyrysa, w takim otoczeniu kulturowym musiało być odbierane przez cudzoziemców jako coś, mówiąc delikatnie, osobliwego i oryginalnego. Podobną koncepcję kary i nagrody napotykamy w kręgu bliskowschodnim dopiero wiele stuleci później w zreformowanej przez Zaratusztrę religii starożytnego Iranu.

    79689622_557223561504137_3408831992836390912_n

    Analizę wierzeń Egipcjan należy zacząć od kluczowej dla nich roli Ładu Świata (maat). Cały świat znajduje się w idealnej równowadze, co dla Egipcjanina oznacza równowagę we wszystkich płaszczyznach: przyrodniczej, psychologicznej i socjologicznej. W naszym języku nie mamy odpowiednika tego, co nazywano maat, a stanowiło kombinację pojęć: ładu, sprawiedliwości, spokoju, prawdy i harmonii. Maat, w sztuce przedstawiana jako bogini- personifikacja tego, co prawdziwe, słuszne, zgodne z prawami natury i etyką- była filozoficzną koncepcją, zasadą, powszechnym miernikiem wartości.

    Myśl starożytnego Egiptu nie była wcale, co usiłowano dowieść, pesymistyczna. Dla Egipcjanina świat był cudownym dziełem bożego umysłu, a nie ,,padołem łez”, ,,nicością”, czy ,,więzieniem duszy”. Wszelkie radości zmysłowe są bożym darem dla człowieka i należy je wykorzystać. Kto tak nie czyni, obraża bogów i jest głupcem marnującym sobie życie. Chodziło oczywiście o używanie życia w granicach Ładu Świata, co nie było grzechem i nie zamykało drogi do świetlanej egzystencji pośmiertnej, postrzeganej zresztą na podobieństwo doczesnych przyjemności. Wierzono, że jeśli człowiek żyje nie wyrządzając krzywdy nikomu i nie naruszając zasady maat, może spokojnie i przyjemnie spędzić swój czas na ziemi i bez obawy spoglądać w nieuniknioną przyszłość.

    Ramy niniejszego wpisu nie pozwalają na dogłębne przestudiowanie wierzeń Egipcjan, dlatego zabraknie tu opisu różnorodnych bóstw składających się na mitologię starożytnego Egiptu. Być może pojawią się w przyszłości na blogu.

    80003288_514641512471889_7387408036190486528_n

    Przejdźmy zatem do przeglądu podstawowych części składowych natury człowieka. Posiada on, według wierzeń Egipcjan, dziewięć zasadniczych składników: elementy kierujące (,,dusze”)- akh, ba, ka, elementy pośredniczące (,,energie”): ren, ib, szut i elementy wykonawcze (,,ciała”) – sekhem, sahhu, nacht. Są to dla nas nic nie znaczące określenia, dlatego też możemy posłużyć się bardziej zrozumiałymi interpretacjami ludzkiej osobowości. Najprościej powiedzieć, że ren to imię, szut– cień, ka– sobowtór lub siła życiowa, ba– osobowość lub dusza, oraz akh– duch. Ogromna cześć egipskich wierzeń grobowych poświęcona jest zapewnieniu przetrwania nie tylko ciała, lecz wszystkich tych elementów.

    Najważniejszą częścią ludzkiej osobowości wydaje się być imię człowieka i to zarówno za życia jak i po śmierci. Wierzono, że ono nadawało tożsamość, bez niego człowiek był nikim i przestawał istnieć, a to było losem najgorszym, jaki można było sobie wyobrazić. Egipcjanie bardzo starali się, aby ich imiona przetrwały, zapisując je- wraz z tytułami właściciela- w wielu miejscach grobu. Gdy istniało imię, Egipcjanin nie musiał obawiać się o swe życie wieczne. Znamy wiele historii wymłotkowywania imion z posągów czy budowli. Dobrym przykładem może być tu zacieranie imienia królowej Hatszepsut, czy faraona Echnatona, co równało się wymazaniu ich z egipskiej historii. Podobnie Echnaton starał się unicestwić boga Amona, usuwając jego imię i próbując w ten sposób zanegować jego istnienie. Często też nowo narodzonym dzieciom nadawano imiona zawierające imię boga, gdyż wierzono, że ta cześć imienia, która zawierała imię boga, nigdy nie zginie.

    79501155_469454490643693_5979255832276107264_n

    Ba człowieka, tłumaczone jest zazwyczaj jako ,,dusza”, gdyż Grecy przekładali je jako psyche, tyle, że zarówno egipskie ba, jak i greckie psyche znaczyło coś więcej: manifestację czegoś, formę w jakiej coś się wyraża i jako takie miało zastosowanie szersze niż tylko jako nazwa jednego z aspektów osoby ludzkiej. Egipcjanin traktował swoją refleksyjną duszę jako nieodłącznego towarzysza, który podsuwa mu pomysły, jak postępować. Ba zatem nie rodzi twórczych myśli, lecz tylko doradza, jak należy je spożytkować. W ten element osobowości zaopatrzeni są nie tylko ludzie, mają je też bogowie. Jednak nie ograniczają się oni do posiadania jednego ba, podobnie jak królowie mogą mieć nawet po kilkanaście ba ulegających różnym transformacjom. Ba stanowiło jeden z najbardziej ruchliwych elementów osobowości. Objawiało się ono przede wszystkim po śmierci, chociaż z niektórych tekstów poświęconych marzeniom sennym wynika, że podczas snu (czyli stanu podobnego do śmierci) ba mogło uwalniać się i przemierzać świat. Posiadało wiele cech właściwych człowiekowi: mogło jeść, pić, mówić, poruszać się i podróżować po świecie żywych. Mimo zdolności do przemieszczania się ba musiało powrócić do ciała zmarłego i zjednoczyć się z fizycznym aspektem swojego właściciela, inaczej zmarły nie przetrwałby.

    76793162_2388212297956565_5428707691411275776_n

    Ka było zawsze przedstawiane jako sobowtór człowieka, a raczej jako jego idealny, pozbawiony wad wzorzec. To tu skupiał się zespół samych dobrych cech i energii witalnej podtrzymującej życie. Człowiek umierając szedł do swojego ka. Można by w nim dostrzec pierwowzór platońskiej idei czy arystotelesowskiej formy. Koncepcja ka jako niezwykle złożona budzi wiele wątpliwości wśród badaczy religii Egiptu. Rzadkie wzmianki o tym elemencie w dosłownym znaczeniu powodują zamęt interpretacyjny. Znów posłużę się wytłumaczeniem najbardziej czytelnym, traktującym ka jako siłę, która ożywiała człowieka. Wierzono, iż ka nie umierało wraz z ciałem i ciągle potrzebowało pożywienia. To głównie dla niego składano ofiary w grobach. Ka nie zjadało ich jednak, lecz wchłaniało ich potencjalne wartości odżywcze, które zapewniały mu siłę do aktywnego życia w zaświatach. Po śmierci przebywało w mumii człowieka, w wyobrażeniach oraz w komorze i kaplicy grobowej.

    Składniki osobowości zakończę omówieniem akh co znaczy ,, świetlisty”, ,,oświecający”. Był to element kierujący sferą intelektualną, często tłumaczony jako ,,duch”, zawierający w sobie cały potencjał intelektualny człowieka. Akh przekazuje zamiary boże, dlatego też zawsze działa zgodnie z maat i jako istota bezgrzeszna po śmierci powraca do nieba, uważanego za siedzibę bogów. Identyfikowano nawet akh zmarłych przodków z gwiazdami. Marzeniem każdego człowieka było połączenia jego ba z akh. Ponieważ akh było źródłem mądrości, pozostali członkowie rodziny zmarłego pisywali do niego listy, pozostawiając je na ogół w nadziemnej części grobu, w pomieszczeniu gdzie znajdował się posąg zmarłego. Odpowiedzi zaś oczekiwano we śnie.

    Jako ciekawostkę dodam, iż mieszkańcy Egiptu odczuwali wstręt do ascezy i potępiali ją w naukach moralnych, podobnie jak brak umiaru w uleganiu żądzom cielesnym. Wierzono, ze obie drogi prowadzą do wyniszczenia organizmu i zachwiania reguły maat, a więc pozbawienia możliwości działania w świecie duszy ba i iskry bożej akh.

    Wierzenia Egipcjan obejmowały wszystkie aspekty ich życia na ziemi. Religia towarzyszyła im na co dzień i przez całe życie. Marzeniem wszystkich Egipcjan było umrzeć w ojczyźnie, zachować imię, ale przede wszystkim ciało. Stąd na tak wielką skalę rozpowszechniła się w tym pięknym kraju nad Nilem sztuka mumifikacji (zarówno ludzi jak i zwierząt). Był to rytuał ściśle określony; niestety nie znamy żadnych źródeł, w których znajdowałby się na tyle dokładny opis procesu mumifikacji, aby go można było, chociaż teoretycznie i szczegółowo odtworzyć.

    80227886_1437027066456657_1319390154917412864_n

    Każdy faraon, rozpoczynający swoje rządy, zaczynał od budowy grobowca, co również miało ścisły związek z wierzeniami. Królowie chcieli mieć pewność już za życia, że zostaną odpowiednio pochowani w wybranym przez siebie miejscu. Ceremonia pogrzebowa polegała na pochowaniu władcy wraz z pożywieniem oraz przedmiotami, które jak wierzono, będą potrzebne człowiekowi w krainie bogów. Największą łaską, jaką faraon mógł obdarzyć zasłużonego sługę- wyżej cenioną i o wiele bardziej cenną niż złoto i kosztowności- było zbudowanie i wyposażenie jego grobu. Był to honor, jakim rodzina zmarłego szczyciła się przez pokolenia.

    79802606_461060654595472_5041087193594986496_n

    Zdjęcia pochodzą z Muzeum w Londynie i Oksfordzie (The British Museum i Ashmolean).

     

    cdn…

  • Kamień z Rosetty, czyli kilka słów o tym, jak się to wszystko zaczęło.

    Kamień z Rosetty, czyli kilka słów o tym, jak się to wszystko zaczęło.

    Stoję i patrzę zauroczona na kawałek kamiennej płyty. Nie mam zbyt dużo czasu na podziwianie, bo tłum zwiedzających napiera niecierpliwie. Każdy chce podejść, zobaczyć i sfotografować ten słynny kamień. Ale dlaczego jest on słynny?

    CENNE ZNALEZISKO

    W lipcu 1799 roku oddziałom francuskim dowodzonym przez inżyniera Pierre’a F.X. Boucharda wydano rozkaz wzmocnić fortyfikację Fortu Julien. Był to okres walk wojsk napoleońskich z Turkami.

    Fort Julien był średniowieczną fortecą Rosetty, stąd płyta odnaleziona podczas prac remontowych, została nazwana Kamieniem z Rosetty.

    Płyta z granitu stanowiła część steli ustawianej w świątyniach na polecenie kapłanów w pobliżu wizerunku faraona. Płyta po jednej stronie była wygładzona i pokryta inskrypcjami w trzech różnych stylach pisma.

    Pierwszy styl- to starożytna greka, drugi- to zapis w języku egipskim demotycznym, wykorzystywanym na co dzień. Trzeci styl- to egipskie hieroglify. Udało się przetłumaczyć napis po grecku, który wskazywał, że na kamieniu spisany był dekret wydany przez kapłanów w Memfis 27 marca 196 roku p.n.e. dla uczczenia rocznicy wstąpienia na tron króla Ptolemeusza V Epifanesa.

    Kamień został przetransportowany statkiem do Kairu, gdzie 29 lipca 1799 roku została przedstawiona informacja o tym odkryciu Egipskiemu Instytutowi Sztuk i Nauk.

    CO TAM JEST NAPISANE?

    Grekę i demotykę na kamieniu udało się odczytać. Potwierdziło to fakt, że jest to ten sam tekst napisany w trzech rodzajach pisma.

    Uczeni dostrzegli szansę na złamanie szyfru jakim były hieroglify, dawno zapomniane i nieużywane. Wykonano kopie tekstów i wysłano je do Paryża, ale sam kamień miał trafić do Londynu. Na mocy traktatu z Aleksandrii z 1801 roku naukowcy z Komisji mieli prawo do zachowania wszystkich swoich notatek terenowych, planów i zbiorów przyrodniczych, ale Anglicy rościli sobie prawo do ich znalezisk archeologicznych. Wchodziły w to, oprócz Kamienia z Rosetty, dwa obeliski, trzy całkowicie zachowane sarkofagi oraz wiele posągów i części posągów.

    Sam Kamień z Rosetty trafił najpierw do biblioteki Society of Antiquaries (Stowarzyszenia Antykwariuszy) w Londynie, następnie w 1802 roku został oficjalnie ofiarowany Muzeum Brytyjskiemu jako dar króla Jerzego III. Obecnie Kamień z Rosetty, bezpiecznie chroniony przez najnowocześniejszą gablotę wystawową, stoi w londyńskiej Galerii Egipskiej, przyciągając tłumy odwiedzających z całego świata.

    Dodam na marginesie, że wstęp do British Museum jest bezpłatny. Można też robić zdjęcia.

    Nie podam Wam dokładnych wymiarów Kamienia, bo źródła podają kilka rozmiarów- przyjmijmy więc za Wikipedią: wysokość  114,4 cm, szerokość 72,3 cm, grubość 27,9 cm i waga 762 kg.  W górnej części znajduje się 14 linijek z 1419 hieroglifami, w środkowej 32 linijki z zapisem demotycznym, w dolnej -34 linijki zapisane pismem greckim.

     

    ODCZYTANIE HIEROGLIFÓW

    Przyjmuje się, że ojcem współczesnej egiptologii jest Francuz Jean-Francois Champollion, ale odszyfrowanie treści Kamienia z Rosetty było dziełem dwóch ludzi- Champolliona i Anglika Thomasa Younga.

    Thomas Young był lekarzem, fizykiem i wielkim geniuszem. W 1814 roku zaczął studiować teksty z Kamienia. Zidentyfikował imię króla Ptolemeusza i wskazał odpowiednie hieroglify. Dalsze badania tego błyskotliwego uczonego dały podstawy do tezy, że pismo demotyczne pochodziło  od hieroglifów.  Zauważył także, że hieroglify to mieszanina znaków-słów i znaków-liter alfabetu. Thomas Young wytyczył prawidłowy tor myślenia, nie poświęcił jednak hieroglifom wystarczająco dużo czasu, zajmując się innymi projektami. Natomiast Champollion wprost przeciwnie- zajął się tylko próbą rozgryzienia pisma egipskiego zapomnianego wiele wieków temu.

    Jean-Francois Champollion był francuskim językoznawcą  i historykiem. Już jako nastolatek znał grekę, łacinę i sześć języków starożytnych, orientalnych. Ciężka praca umysłowa, ponad ludzkie siły dała pierwsze owoce.  Champollion porównując kartusze Kleopatry z kartuszami wyrytymi na kamieniu uzyskał wstępne wyniki, konieczne do odczytania pisma hieroglificznego. W 1822 roku uczony udowodnił, że egipskie hieroglify to nie tylko zapis symboliczny, ale także fonetyczny. Swoje spostrzeżenia przedstawił w artykule ,,List do Pana Dacier odnoszącego się do hieroglificznego alfabetu fonetycznego”. Spotkało go jednak rozczarowanie, gdyż nie zaakceptowano jego sposobu myślenia. Dopiero dwa lata później dopracował swoje dzieło i nazwał je ,,Zarys systemu hieroglificznego starożytnych Egipcjan”. Wyjaśnił w nim złożoną naturę hieroglifów:

    ,,Pismo hieroglificzne jest skomplikowanym systemem, pismem jednocześnie przedstawieniowym, symbolicznym i fonetycznym, w jednym i tym samym tekście, w jednym i tym samym zdaniu i, powinienem powiedzieć, prawie w jednym i tym samym słowie.”

    Champollion dał nam możliwość odczytania zapisów sprzed wielu wieków i tysiącleci. Słusznie zwany jest ojcem egiptologii.

    Mogę dodać, że Egipt stara się o odzyskanie Kamienia z Rosetty.

     

    UNADJUSTEDNONRAW_thumb_969

  • #6 Faraon i jego poddani, czyli główne warstwy społeczne Egiptu

    IMG_2850Ustrój despotyczny

    Państwo egipskie sięga swoją genezą IV tysiąclecia p.n.e. Wtedy to społeczności ludzkie dojrzały do zastąpienia organizacji rodowo-plemiennej- państwową. Wynikiem tej ewolucji było powstanie tzw. despotii wschodnich– państw utworzonych nad wielkimi rzekami, których opanowanie wymagało zbiorowego wysiłku, możliwego do zorganizowania przez bardzo silną władzę. Przykładem takiej formy istnienia państwa (oprócz Egiptu) były państwa Międzyrzecza znajdujące się w dorzeczu Eufratu i Tygrysu.

    FARAON

    W ustroju despotycznym na czele państwa stał król, w Egipcie zwany faraonem. W samym Egipcie słowo to zaczęło być używane stosunkowo późno; w czasach Starego Państwa znane było określenie per-aa, oznaczające pałac królewski (,,Wielki Dom”), ale władcę nazywano raczej nesu, ity, hem, neb. Per-aa wchodzi w użycie dopiero za XVIII dynastii, jako grzecznościowa forma zwracania się do króla. Nazwa ta rozpowszechniła się za panowania XXII dynastii, kiedy to utrwalili je Żydzi, a następnie Grecy.
    W Biblii słowa ,,faraon” używa się zamiast imienia króla, a zwyczaj ten próbował tłumaczyć żydowski historyk Józef Flawiusz: ,,…wszyscy królowie egipscy, począwszy od Minajasa [Menesa], założyciela  Memfisu… zwani są ,,Faraothai” (miano to pochodzi od Faraotesa, który pierwszy był królem po władcach panujących w tym czasie). ,,Farao” po egipsku znaczy ,,król”. Sądzę jednak, że w dzieciństwie każdy z nich miał inne imię i dopiero po objęciu panowania zmieniał dawne swe miano na to, które w ich ojczystym języku oznacza władzę monarszą”.

    IMG_2789

    Faraon tron zajmował dożywotnio i dziedzicznie, władzę sprawował samowładnie, bez czyjejkolwiek kontroli. Król początkowo określany był jako ,,wielki człowiek”, by z czasem uzyskiwać coraz więcej znamion boskości. Jego status urósł do rangi boga. Rządy sprawował centralistycznie, należały do niego wszystkie grunty, a to nadawało monarchii charakter patrymonialny. Umożliwiało też panującemu dokonywanie licznych nadań na rzecz kapłanów i szlachty wojskowo- urzędniczej. W rękach panującego znajdowały się wszelkie możliwe sprawy wewnętrzne (sprawiedliwość, zarząd robotami irygacyjnymi, wszelkimi budowlami, administracja domeny i świadczeń ludności) jak i zewnętrzne ( agresja i obrona, wojna i pokój).

    Boski charakter władcy nakładał nań rozległe zadania. Dla Egipcjan król był organizatorem i obrońcą kultu bogów, budowniczym świątyń i kapłanem. Król bronił kraju i rozszerzał jego granice. Oblicze boskiego władcy mogło przerażać wrogów napadających na Egipcjan, by wydrzeć im plony ciężkiej pracy. Faraon był także źródłem i normą sprawiedliwości: sprawiedliwe było to, co król chce i ogłosi. Ponadto zabezpieczał pomyślność swego ludu dzięki mocy rozkazywania siłom przyrody. Boski król mógł wstrzymywać bieg gwiazd i rzek, czynić dzień i noc, a takie wyobrażenia są właściwe wszystkim ludom pierwotnym, gdzie władca wyposażony w moc manipulowania siłami natury korzysta z niej dla dobra swojego ludu. Był on też władcą ognia, imitował bieg słońca , którego był synem (wstawał na tronie, jak słońce na niebie). Wierzono, że ożywiał całą przyrodę promieniami swej łaski. Był panem piorunów, którymi porażał wrogów, ale był też władcą wody, które podnosiły się lub opadały na rozkaz faraona. Wreszcie był też władcą zbiorów. To on bowiem inaugurował wielkie prace irygacyjne, orkę, żniwa; on gromadził zapasy i był żywicielem ludu. Boskość monarchy wywierała potężny wpływ na społeczną świadomość Egipcjan, co tłumaczyć może niewiarygodną stabilność systemu, któremu przez kilka tysięcy lat zawsze przewodził faraon. Ten właściciel państwa osiągnął w teorii szczyt władzy despotycznej. Boskość króla była doktrynalnym wyrazem procesu formowania scentralizowanego i potężnego imperium.

    IMG_2742

    KAPŁANI

    Bardzo ważną warstwą społeczeństwa Egiptu byli kapłani. Nazywano ich sługami boga, co bardzo dobrze oddaje charakter ich powinności. Ich zadaniem była posługa bogu, codzienne wychwalanie go w hymnach i składanie mu ofiar. Nie wiadomo dokładnie, jak był zorganizowany stan kapłański. Wiadomo natomiast, że głównym kapłanem był sam faraon. Kapłani, w języku egipskim często byli zwani ,,czystymi”, a dzielili się na dwie klasy: proroków i zwykłych kapłanów. W tej warstwie społecznej istniała specjalizacja; byli więc na przykład kapłani lektorzy, oratorzy czy kapłani pogrzebowi. Kapłanki też miały swoją hierarchię, a ich obowiązki ograniczały się do występów muzycznych i tanecznych podczas ceremonii religijnych. Kapłaństwo można było łączyć z innymi zajęciami. Stąd ludzie ci posiadali umiejętność pisania i czytania, kierowali szkołami i bibliotekami. Większość polityków, lekarzy, prawników, przedsiębiorców i innych fachowców wywodziła się ze stanu kapłańskiego. Warto dodać, że stan ten posiadał liczne przywileje, jak prawo do azylu, uwolnienie od pracy fizycznej czy podatków.

    Aby chociaż bardzo ogólnie ogarnąć różnorodność i wielowarstwowość społeczeństwa egipskiego, należy przybliżyć kolejne trzy grupy społeczne: klasę średnią, żołnierzy i rolników. Dwie pierwsze klasy były nieliczne we wczesnym okresie dynastycznym, gdyż liczba poszczególnych zawodów,
    a tym samym i ludzi w nich zatrudnionych była ograniczona. Za czasów Starego Państwa społeczeństwo było podzielone na dwie podstawowe warstwy; warstwy wyższe i doły społeczne, a pomiędzy nimi istniała ogromna przepaść. Dopiero rewolucja społeczna, która zaistniała w Pierwszym Okresie Przejściowym, zapoczątkowała zmiany w układzie sił społecznych. Wtedy to działalność ekonomiczna Średniego Państwa przybrała szersze i bardziej rozwinięte formy. Na trwałych podstawach mogły ukształtować się wyspecjalizowane zawody.

    IMG_2773

    Klasę średnią stanowili urzędnicy, pełniący funkcję pośredniczącą pomiędzy monarchią a ludem. Mieszkali w przydzielonych im domach, posiadali dobra i służbę. Ponieważ ich pozycja społeczna była przedmiotem marzeń i pragnień niższych warstw, rzemieślnicy i rolnicy nie szczędzili wyrzeczeń, aby posłać dzieci do szkół w celu nabycia trudnej umiejętności pisania i czytania.

    PISARZE

    Nie da się zaprzeczyć, iż starodawna tradycja ustanowiła ważne miejsce pisarza w społeczeństwie. Był on strażnikiem historii, rytuałów, gospodarki i międzynarodowego statusu kraju. Administracja Egiptu w ogromnym stopniu zależała od armii pisarzy stanowiącej skomplikowaną strukturę hierarchiczną. Każdy miał w niej swój zakres odpowiedzialności i doświadczenia, każdy znał też swoje miejsce w systemie. Znajomość ,,słów boga” napawała pisarzy dumą i poczuciem wyższości nad wszystkimi istotami nie mającymi tego szczęścia.

    Jak widać, umiejętność ta otwierała drzwi do przyszłej kariery, a niskie pochodzenie nie stanowiło żadnej przeszkody. Powszechne było rekrutowanie urzędników spośród zwykłych ludzi. Monarcha wolał raczej zdolnych ludzi promowanych z szeregów niż zbyt ambitnych krewnych. Oczywiście, nie wszyscy pracownicy administracji państwowej byli traktowani jednakowo. Ministrowie czy nomarchowie żyli na nieporównywalnie wyższej stopie niż skromny pisarz najniższego szczebla administracji. Lecz ten ostatni, jako człowiek władzy, stał o wiele wyżej w hierarchii niż najzręczniejszy nawet rzemieślnik. Dopiero na początku Nowego Państwa pojawiła się liczna i zamożna warstwa kupców i rzemieślników, która chociaż nie posiadała ani ziemi, ani też innej własności (poza osobistym gospodarstwem), może być uważana za średnią warstwę społeczną, zależną od lokalnej arystokracji, której upodobania i pociąg do wystawności musiały być przez nich zaspokajane.

    W literaturze dydaktycznej czasów XIX dynastii szczególnie silnie zaznaczyła się tendencja do gloryfikowania kariery urzędniczej. Rezultatem było zrównanie edukacji z biurokracją, a co za tym idzie warto było zdobyć wykształcenie, bo to gwarantowało zrobienie kariery urzędniczej. A społeczeństwo zawsze bardzo szanowało ludzi wykształconych, w tym pisarzy. Przed wyszkolonym pisarzem stały otworem różne stanowiska w staroegipskim systemie administracyjnym. Najniżej płatni byli zwykli urzędnicy i pisarze listów pracujący jako gminni skrybowie. Ci, którym się powiodło, mogli awansować do władz lokalnych lub regionalnych. Dalsze kształcenie prowadziło do osiągnięcia wyższych szczebli kariery zawodowej.

    To właśnie pisarze umożliwiali działanie rozgałęzionej administracji scentralizowanego państwa. Łatwo sobie wyobrazić, że bez ich mrówczej pracy rozkazy faraona nie docierałyby do najdalszych zakątków Doliny Nilu. To dzięki pisarzom wezyr dostawał codzienne raporty o postępach prac, było komu ocenić wysokość zbiorów czy wyliczyć należne podatki. W rzeczywistości wykształcenie potrzebne było także w innych dziedzinach, że wspomnę tu pisarzy-rzemieślników (którzy dla kamieniarzy i malarzy nanosili na kamień zarys napisów) oraz kapłanów, szczególnie tych, którzy odprawiali rytuały; ich zawód związany był z zawodem kopistów świętych ksiąg.

    IMG_2854

    ŻOŁNIERZE

    Życie prostego żołnierza było nadzwyczaj ciężkie i nieprzyjemne, chociaż czas większości kampanii ograniczała pogoda i pora żniw. Służba wojskowa była jednym z rodzajów przymusowo, za darmo (= za wyżywienie) wykonywanej pracy. Obowiązywała wszystkich poddanych króla i nie wymagała jakiegoś dodatkowego przygotowania zawodowego. Do misji, których celem było zdobycie łupów poza granicami terytorium egipskiego, używano zazwyczaj wojska. Większość poborowych wywodziła się z chłopów potrzebnych do pracy na polach. Dlatego też armia musiała być rozwiązana na okres zasiewów i zbiorów. Jedynymi żołnierzami zawodowymi byli oficerowie, ale nawet oni nosili cywilne tytuły i pełnili obowiązki administracyjne poza armią. Podczas rozkwitu władzy królewskiej za Nowego Państwa liczba wojska wzrosła tak bardzo, że stało się ono uznaną klasą społeczną w obrębie państwa. Żołnierze otrzymywali oprócz wyróżnień za dzielność w polu, także posiadłość ziemską za wybitną służbę zagraniczną. Od XIX dynastii wojsko odgrywało dominującą rolę w polityce oraz wspierało ogromne zaplecze – rzemieślników wykonujących i konserwujących broń, tragarzy i obsługę karawan, opiekunów zwierząt, urzędników transportu, pisarzy wojskowych, kucharzy oraz rzesze robotników wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych. Wszyscy oni byli potrzebni do prawidłowego funkcjonowania armii.

    CHŁOPI

    Lud pełnił rolę wykonawczą. I choć warstwa ta zróżnicowana była wewnętrznie, obejmowała wszystkich utrzymujących się z pracy fizycznej. Los chłopów był ciężki. W tamtych czasach chłop był całkowicie zdany na łaskę pana. Od dnia narodzin po zgon był on przywiązany do ziemi, którą uprawiał, niezależnie od tego, do kogo należała. Owszem, rolnicy i rzemieślnicy mogli pracować na własne potrzeby, lecz znaczną część swoich plonów i produktów musieli oddać jako czynsz za uprawianą ziemię lub daninę należną królowi. Część świadczeń stanowiła dodatkowo obowiązkowa praca fizyczna na każde wezwanie władz.

    Herodot, piszący w V w. p.n.e., twierdził, że egipski wieśniak ma raczej łatwe życie. Mylił się jednak. Rytm prac chłopa egipskiego mierzono wylewami Nilu. Kiedy wody opadały, zaczynał się sezon rolniczy, a ludzie pracowali bardzo ciężko. Trzeba było szybko uporać się z zasiewami, gdy ziemia była jeszcze miękka, a jednocześnie należało oczyścić i naprawić tysiące rowów i kanałów. Plony dojrzewały zimą, a zbierano je na wiosnę, gdy było jeszcze chłodno. Prace jednak należało skończyć przed czerwcem, kiedy to wody znów zaczynały wzbierać. Tak więc rok rolniczy dzielono na trzy pory: wylewu, zasiewu i żniw. Dla Egipcjan ulgą w ich niedoli było to, iż wylew, podczas którego niewiele było do roboty, zbiegał się w czasie z najgorętszą porą roku.

    Wydaje się, że życie codzienne chłopa oraz jego pozycja materialna i społeczna nie podlegały większym zmianom przez blisko trzydzieści wieków- od czasów I dynastii po epokę grecką. Przez wszystkie lata swej wielowiekowej historii Egipt był krajem typowo rolniczym, a od niepamiętnych czasów rolnictwo stanowiło podstawę jego gospodarki. Dobrobyt i pomyślność państwa egipskiego niezmiennie zależały od obfitości płodów ziemi. Stąd też można śmiało powiedzieć, iż za osiągnięciami cywilizacji Doliny Nilu, stał chłop, czy też – mówiąc językiem najnowszych opracowań przedmiotu- codzienny, wyczerpujący, niedoceniany, a zawsze nędznie wynagradzany trud oracza, siewcy i żniwiarza. W uprawę roli, hodowlę zwierząt oraz ogrodnictwo, bezpośrednio zaangażowana była większość społeczeństwa starożytnego Egiptu.

    NIEWOLNICY

    Najcięższe było położenie niewolników, którzy w większości stanowili własność państwa. W Nowym Państwie niewolnik staje się – choć nadal nieformalnie i tylko pośrednio- postacią z galerii ludzkich typów przedstawionych w tzw. Naukach Ani. Wtedy to niewolnictwo stało się integralną częścią egipskiej ideologii społecznej, a status niewolnika był już stosunkowo dobrze określony i ugruntowany. Niewolnikami, wykorzystywanymi do wielkich robót publicznych, byli przeważnie jeńcy wojenni lub szlachetnie urodzeni młodzieńcy wybrani ze znaczących rodów ludów zamieszkujących terytoria okupowane przez Egipt. W okresie apogeum Nowego Państwa rozwinął się system prawny, który skodyfikował pewne kwestie związane z prawem posiadania niewolników: od tej pory niewolnika mogła posiadać, prócz króla, także każda osoba prywatna. Ważne jest to, że niewolnicy mieli prawo do równego z ludźmi wolnymi traktowania przez wymiar sprawiedliwości w razie złamania czy naruszenia obowiązujących praw. Ponadto istniały najrozmaitsze prawne możliwości wyzwolenia niewolnika ( np. dzięki adopcji przez wolną osobę prywatną).

    Tak układała się piramida społeczna ludności starożytnego Egiptu, patrząc od najwyżej usytuowanego faraona, kończąc na rolnikach i niewolnikach.

    IMG_1972

  • #5 DYNASTIE PANUJĄCE W STAROŻYTNYM EGIPCIE, czyli jak się nie pogubić wśród egipskich ,,rozbiorów”. (cz.IV)

    Okres Późny ( ok. 664 r. p.n.e.- 30 r. p.n.e.)

    Okres Późny obejmuje dynastie od XXVI do XXX. Za panowania XXVI dynastii znowu możemy mówić o pomyślnym okresie dla Egiptu. Stolicę przeniesiono do Sais, nastąpił rozwój sztuki i architektury, co zapoczątkowało tzw. renesans saicki. Charakterystyczne w sztuce było nawiązanie stylem do dzieł powstałych w czasach Średniego i Nowego Państwa. Władcom XXVI dynastii udało się pokonać Asyryjczyków. Odbyło się to dzięki pomocy cudzoziemskich najemników, z których wielu osiedliło się na stałe nad Nilem. Za założyciela XXVI dynastii uważa się Psametyka I, pół-Libijczyka, który w 8 roku panowania podporządkował sobie całą Deltę, a w 9 roku jego władza objęła także Południe. W polityce zagranicznej był sojusznikiem Asyrii przeciwko Babilonii. Wtedy też Egipt rozbudował swoją flotę i znacznie rozwinął handel z krajami basenu Morza Śródziemnego.

    IMG_1754
    Detale

    Za Psametyka II, który panował krótko, odbyła się wyprawa na Południe, pierwszy dowód wrogości saickiej dynastii wobec Kuszytów. Psametyka II zastąpił na tronie jego syn Apries zaangażowany w liczne kampanie wojenne. Jedna z nich, zakończona klęską Egiptu, przyczyniła się do utraty przez Apriesa tronu, którym zawładnął Amazis, człowiek z ludu. Za długiego i pokojowego panowania Amazisa, ostatniego ważnego władcy XXVI dynastii, nastąpił okres szczytowego saickiego renesansu. Zwalczana była korupcja, popierany handel i wytwórczość, wprowadzono oficjalnie pismo demotyczne, jako obowiązujące przy zapisywaniu wciąż rosnącej masy dokumentów administracyjnych, prawnych i innych.

    W Muzeum w Kairze

    W 525 roku p.n.e. ( rok po śmierci Amazisa) Egipt najechał perski władca Kambyzes. Po zdobyciu Delty, opanował bez trudu Górny Egipt, skąd wysłał ekspedycję wojskową między innymi do Nubii. Pierwszy najazd perski zakończył panowanie XXVI dynastii, a rozpoczął rządy władców perskich, którzy ustanowili XXVII dynastię. Kraj stał się prowincją imperium perskiego, lecz mimo działalności Persów (rozbudowa wielu egipskich świątyń i innych obiektów), ich panowanie nie cieszyło się popularnością, a Egipcjanie wciąż wzniecali niepokoje. W 404 roku p.n.e. Amyrtajos z Sais zebrał armię i wyparł najeźdźców, przywracając w kraju rodzimą władzę. Lecz los był przewrotny i jego dynastię szybko zastąpiła inna, wywodząca się z Mendes, którą z kolei wyparła ostatnia egipska, XXX dynastia. W 343 roku p.n.e. Persowie odzyskali kontrolę nad Egiptem.

    Panowanie najeźdźców dobiegło końca, gdy Aleksander Wielki (ur. 19–20 lipca 356 p.n.e. w Pelli, zm. 10 czerwca 323 r. p.n.e w Babilonie) pokonał Persów i opanował Egipt w 332 roku p.n.e. Egipcjanie z ulgą przyjęli uwolnienie od perskiego ucisku i powitali Aleksandra jak boga. Ten kazał ukoronować się w Memfis na króla według tradycyjnego ceremoniału.

    Lecz już w 323 roku p.n.e. Egipt przestał być częścią hellenistycznego imperium Aleksandra, gdyż przedwczesna jego śmierć doprowadziła do podziału państwa między generałów. Egipt przypadł Ptolemeuszowi, który założył dynastię rządzącą Egiptem aż do 30 roku p.n.e. Stolicą została, założona jeszcze przez Aleksandra Wielkiego, Aleksandria, która stała się greckim miastem niewiele mającym wspólnego z resztą kraju i zwróconym na świat śródziemnomorski. Memfis pozostało centrum religijnym i gospodarczym dla Egipcjan, a Teby odżyły jako główne miejsce kultu Amona-Re. Grecy i Egipcjanie nie zjednoczyli się tak bardzo jak chcieli tego Ptolemeusze. Ich polityka administracyjna i religijna miała na celu zjednoczenie tych narodowości, ale życie z dala od egipskich poddanych, brak znajomości języka i kultury, temu nie sprzyjało. Wyjątkiem była Kleopatra VII, ostatnia z Ptolemeuszy, dobrze obeznana z tradycyjną religią i językiem kraju, którym władała. To za jej panowania Egipt stracił swoją niepodległość, a państwo osłabione prowadzonymi od pokoleń walkami o władzę, stało się rzymską prowincją.

    Mam nadzieję, że mój cykl Wam się podobał.

    BIBLIOGRAFIA:

    1. Lipińska, W cieniu piramid, Wrocław 2003,
    2. P. Vandenberg, Klątwa faraona, Warszawa 2005,
    3. Ikram, Śmierć i pogrzeb w starożytnym Egipcie, Warszawa 2004,
    4. Wolski, Historia powszechna. Starożytność, Warszawa 1992,
    5. N.Grimal, Dzieje starożytnego Egiptu, Warszawa 2004.

    IMG_2784

  • #5 DYNASTIE PANUJĄCE W STAROŻYTNYM EGIPCIE, czyli jak się nie pogubić wśród egipskich ,,królów elekcyjnych”. (cz.III)

    #5 DYNASTIE PANUJĄCE W STAROŻYTNYM EGIPCIE, czyli jak się nie pogubić wśród egipskich ,,królów elekcyjnych”. (cz.III)

    IMG_2847

    Nowe Państwo i Trzeci Okres Przejściowy ( ok. 1550 r. p.n.e.- ok. 664 r. p.n.e.)

    Egipt został ponownie zjednoczony za XVIII dynastii, która rozpoczęła Nowe Państwo (XVIII-XX dynastia). Okres Nowego Państwa był to wielki okres w dziejach Egiptu. O nim też wiemy najwięcej z powodu dużej ilości zachowanych źródeł: zabytków architektury, piśmiennictwa, malarstwa czy rzeźby.

    Stolica została kilkakrotnie przenoszona z Memfis do Teb i z Teb do Memfis. Teby stały się wówczas religijnym centrum kraju, podczas gdy Memfis pełniło funkcję centrum administracyjnego. Reorganizacja w państwie objęła administrację, która jak się zdaje, działała według zasad ustalonych jeszcze w okresie Średniego Państwa, a które przetrwały pod rządami nomarchów. Faraon Ahmose zaczął od podporządkowywania sobie tych ostatnich. Nowa administracja według wszelkiego prawdopodobieństwa wzięła się do uporządkowania irygacji i systemu podatkowego. W dziedzinie gospodarki i sztuki utrzymało się otwarcie na Bliski Wschód, dokonane już wcześniej, w okresie XII dynastii. Państwo bogaciło się między innymi zyskami z handlu, o czym świadczy sztuka i kultura materialna tych czasów. Bogactwa zdobywane przez władców wykorzystywano do budowy świątyń. Ahmose pozostawił swojemu synowi Amenhotepowi I państwo kwitnące, rozciągające się od Palestyny po II kataraktę na Nilu. Było to państwo o zreformowanej administracji i ze świetnie rozwijającym się handlem. Amenhotep I panował 21 lat nie wdając się w żadne większe konflikty zbrojne.

    IMG_2773

    Jego syn Totmes I należał, w przeciwieństwie do ojca, do wielkich wojowników tego okresu. Już w pierwszych latach po wstąpieniu na tron dotarł z armią aż do Eufratu na północy, a na południu – powyżej IV katarakty nilowej, co niosło za sobą oprócz zniszczenia wrogów, umocnienie władzy poprzez zabezpieczenie szlaków handlowych.

    W 1479 roku p.n.e. po śmierci Totmesa II, na tronie zasiadł jego syn Totmes III, jeszcze zbyt młody, by móc samodzielnie panować. Królowa Hatszepsut – teściowa młodego Totmesa, została regentką. W drugim albo trzecim roku panowania Hatszepsut odeszła od tej formy sprawowania władzy i koronując się na króla, przyjęła kompletną tytulaturę ,,Obejmująca Amona, pierwsza wśród kobiet”. Ogłaszając się córką Amona, kazała się przedstawiać z płaską piersią, odzianą w królewskie szaty i ze sztuczną brodą, która tradycyjnie zdobiła twarze faraonów. Oficjalnie Totmes III był odtąd jedynie współwładcą. Hatszepsut udało się usprawiedliwić tę uzurpację. W pewnym sensie ominęła Totmesa II, wymyślając rzekome współrządy ze swoim ojcem. Panowała w ten sposób aż do 1458 roku p.n.e., kiedy to prawowity władca odzyskał swój tron. Jej rządy charakteryzowały się prowadzeniem polityki pokojowej (nie licząc wypraw do kraju Punt i Nubii) oraz eksploatacji kopalń na Synaju. Królową otaczali ludzie wykształceni, którzy na jej dworze robili szybkie, wręcz oszałamiające kariery.

    Jedną z dotychczas nierozwiązanych zagadek Egiptu (których nota bene jest mnóstwo) jest przyczyna, dla której w dwadzieścia lat po śmierci królowej zniszczono ślady jej istnienia: rozbijano posągi, wykuwano imiona z płaskorzeźb świątynnych, cześć jej postaci zatarto, inne opatrzono imionami ojca, męża, czy bratanka. Nie znaleziono oznak nienawiści młodego Totmesa do swej ciotki i macochy, która pozbawiła go tronu, a tylko to mogło usprawiedliwić takie postępowanie i usilne zacieranie istnienia Hatszepsut. Ponadto dziwi taki długi odstęp czasu, który upłynął od jej śmierci. Dlaczego Totmes czekał 20 lat z wywarciem zemsty? Być może żył jeszcze ktoś, kogo faraon mógł się obawiać….

    Panowanie Totmesa III to pasmo niekończących się wypraw, kampanii wojennych i walk, głównie w Azji. Kontynuował on programy budowlane rozpoczęte jeszcze za Totmesa I, a jego działalność budowlana nabrała rozmachu zwłaszcza pod koniec panowania i nałożyła się na budowle Hatszepsut. Po 33 latach panowania, Egipt Totmesa niepodzielnie panuje nad Azją Mniejszą i nad Południem.

    Totmesa III na tronie zastąpił Amenhotep II, a potem Totmes IV. Lecz to o panowaniu jego następcy Amenhotepa III możemy śmiało powiedzieć- najwspanialsze czasy dynastii. Był to okres pokoju, gospodarka kwitła, handel też, a daniny i trybuty płynęły do Egiptu szeroką strugą. Dość było ziarna i złota, by starczało na wszystko. Nastał czas największego rozkwitu kulturalnego. Jedynym aktem wojennym była odstraszająca kampania do wiecznie niespokojnej Nubii, przeprowadzona zaraz na początku, w piątym roku panowania Amenhotepa III. Stosunki z Bliskim Wschodem wskazują na wielkie oddziaływanie Egiptu na Azję i basen Morza Śródziemnego. Egipt był w tym czasie u szczytu wpływów i potęgi.

    Za XVIII dynastii, podobnie jak za V, politykę państwa zdominowały więzi dynastyczne. Najważniejsze stanowiska rządowe przypadały w udziale członkom rodziny królewskiej. Zdarzały się też i takie przypadki, że kiedy nie można było komuś zbyt potężnemu odmówić stanowiska politycznego, sankcjonowało się stan rzeczy poprzez małżeństwo z osobą z rodziny panującej. Zmienił się też charakter władzy panującego. Coraz bardziej występował świecki, bardziej ziemski charakter władcy, którego zachcianki nadawały nieraz ton rządom. Większą samodzielność zdobywają wyżsi urzędnicy i wojskowi. Nowym elementem było narastanie gospodarczej i politycznej władzy kapłanów. Drugą osobą w państwie zaraz po faraonie staje się, wypierając wezyra, arcykapłan boga Amona.

    Wraz ze śmiercią Amenhotepa III, jednego z największych budowniczych w dziejach Egiptu, odszedł dawny Egipt, państwo niewzruszonych przeciwników politycznych i religijnych. Wstrząsy, do których doszło za krótkiego panowania jego syna Amenhotepa IV (Echnatona), zachwiały równowagą władzy i zmusiły faraonów do jasnego określenia podstawowej kwestii teokracji: problemu stosunków między sferą świecką i duchowną.

    IMG_2789

    Panowanie Amenhotepa IV przypada na tzw. okres amarneński, który zasłynął zmianami w wierzeniach religijnych. Zaczęły się one z wolna za Amenhotepa III, lecz pod panowaniem jego syna zostały posunięte do skrajności. Faraon zmienił imię na Echnaton ( żywy duch Atona), zamknął świątynie Amona i Ozyrysa- być może z pobudek zarówno religijnych jak i politycznych, po czym przeniósł stolicę do nie zamieszkanego przedtem miejsca w Środkowym Egipcie, obecnego el-Amarna, nazwanego wówczas Achetaton. Kwitł tam kult słońca oraz faraona – jego syna. Dostarczył tym samym obrazu łatwego do pojęcia i ominął w ten sposób konieczność odwoływania się do wykwalifikowanego duchowieństwa, zdolnego jako jedyne pośredniczyć miedzy ludźmi a niezbadanym bogiem. Nie był to jednak patrząc z perspektywy czasu dobry pomysł. Nowa religia nie spotkała się ze szczególnym poparciem wśród dworzan i reszty ludności. Okres amarneński trwał niecałe 20 lat, a Echnatona i władców panujących bezpośrednio po nim, w tym Tutanchamona, usunięto później z list królów, mimo że następcy ,,heretyckiego” władcy przywrócili kult Amona i porzucili Atona, który ponownie popadł w zapomnienie.

    IMG_2784

    Panowanie Echnatona to jednak nie tylko zmiany w systemie religijnym, które tak naprawdę nie miały żadnego wpływu na życie Egiptu. Znacznie ważniejsze i długotrwałe okazały się reformy w dziedzinie literatury i wprowadzenie mówionego języka nowoegipskiego na miejsce skostniałego języka klasycznego. Spowodowało to rozwój literatury, a zwłaszcza kompozycji poetyckich. Reformy Echnatona miały także wymiar ekonomiczny, gdyż zamknięcie świątyń i odebranie im majątków, spowodowało upadek wypracowanego przez wieki systemu gospodarczego. I choć teoretycznie centralizacja zarządzania ziemią powinna być korzystna, w praktyce spowodowała wzrost korupcji i obniżenie znaczenia lokalnej administracji. Ponadto zniszczenie dawnych struktur nie było powiązane ze stworzeniem nowych.

    Po śmierci Echnatona, nastąpił powrót do Memfis, a potem do Teb. Królem został Tutanchamon, który nie zasłużył się niczym szczególnym w dziejach swojego państwa. Stał się jednak najsławniejszym faraonem za sprawą odkrycia przez Lorda Carnarvona i Howarda Cartera w 1922 roku nienaruszonego grobu, w którym znajdował się cały zbiór drogocennych przedmiotów, największy skarb kiedykolwiek znaleziony.

    IMG_2046

    Panowanie Tutanchamona trwało krótko i z braku potomków królewskiego rodu na tronie  zasiadł powinowaty Aji. Był on szarą eminencją za poprzedzających go władców, gdyż pamiętał panowanie Amenhotepa III. Pełnił liczne funkcje w swym długim (ponad 60 lat ) życiu: był Królewskim Pisarzem, prywatnym sekretarzem, oficerem w oddziale rydwanów, naczelnikiem łuczników oraz Nosicielem wachlarza, co oznaczało iż dopuszczany był blisko króla. Panował jako faraon zaledwie 4 lata.

    Po jego śmierci ostatnim faraonem XVIII dynastii został zupełnie nie spokrewniony z Aji Horemheb, generał armii służący w czasach panowania Tutanchamona. Był to prawdziwy wojownik, któremu udało się zażegnać konflikt z Hetytami, gdyż przez długi czas władcy nie interesowali się wydarzeniami na Wschodzie, a zaszły tam zmiany zagrażające interesom egipskim. Horemheb uporządkował administrację lokalną (walczył z oszukańczymi praktykami urzędników, które zmniejszały wpływy z poboru podatków), zajął się rekonstruowaniem aparatu państwowego oraz przywracaniem dawnej funkcji rozlicznym świątyniom. W dekrecie Horemheba jest też mowa o tym, że przywrócił zarzucony przez Echnatona zwyczaj dorocznej inspekcji królewskiej w całym kraju, a także zreorganizował lokalne sądy, mianując ich kierownictwo i ustalając nagrody

    Kolejna, XIX dynastia (ok.1295-1186 r. p.n.e.) nie była skoligacona z poprzednią, a pierwszym władcą, wyznaczonym prawdopodobnie przez Horemheba, był pochodzący z Delty wezyr Ramzes, mający za sobą karierę wojskową. Była to obok dynastii XVIII, najbardziej zasłużona dynastia w dziejach Egiptu, a wśród jej władców możemy wymienić takich wielkich faraonów jak Seti I, Ramzes II, Merenptah.

    IMG_1972

    Energiczny władca, Ramzes II, który zasłynął z czynów wojennych, przeniósł stolicę do wschodniej Delty, w miejsce zwane Pi-Ramzes, podczas gdy Teby zachowały znaczenie jedynie jako centrum religijne. Panowanie Ramzesa II,  stało się symbolem cywilizacji swego kraju na tej samej zasadzie, co piramidy. Jego panowanie jest zdecydowanie najświetniejsze, a zarazem najlepiej znane: przez 67 lat sprawowania władzy pokrył dolinę Nilu budowlami i pozostawił niezatarty ślad w dziejach Bliskiego Wschodu. Egipt rozwijał się pomyślnie. Podejmowano akcje wojskowe, głownie przeciwko Hetytom, choć walczono także z Libijczykami i Nubijczykami. Mimo wojen kwitł handel, a kraj zalewały luksusowe towary.

    Prawie wszyscy faraonowie tej epoki, naśladując Ramzesa II, pozostawią tam kolejne budowle. Jednak panowanie szeregu słabych władców, którzy na wzór Wielkiego Ramzesa także przyjęli imię Ramzes, nie uchroniło Egiptu przed załamaniem pozycji mocarstwa.

    Za panowania Ramzesa XI pojawił się na arenie władzy arcykapłan o silnej osobowości, najprawdopodobniej pochodzenia libijskiego, Herhor. To dzięki dekoracji w świątyni w Karnaku, którą dokończył, możemy śledzić stopniowy wzrost jego władzy, aż do przyjęcia czegoś w rodzaju tytulatury sankcjonującej jego wszechwładzę nad Górnym Egiptem. Wprowadzono rodzaj równowagi między trzema osobami. Pierwszą był król, w teorii pozostający panem sytuacji, ale de facto nie posiadający żadnej władzy. Drugą osobą był, pozostający teoretycznie pod władzą kleru Amona, namiestnik Smendes. Zarządzał on północą królestwa, urzędując w rezydencji królewskiej w Pi-Ramzes. Trzeci członek tego nierównego triumwiratu to Herhor, który łączył funkcje świeckie i duchowne. Był ponadto naczelnym wodzem armii w Górnym Egipcie i w Nubii. Ten układ nie przetrwał Ramzesa XI i jeszcze raz państwo rozpadło się na Górny i Dolny Egipt. Na północy Smendes zakłada nową dynastię i przenosi się do nowej stolicy, Tanis. Na południu arcykapłani Amona powracają do pierwotnej teokracji, jeszcze ściślej niż w początkach państwowości, łącząc mit z historią. Koniec dynastii przedstawia się jako okres dość ciemny, rozprzężenie w państwie postępowało, skutkiem czego epoka, w której Egipt był największym imperium, stała się przeszłością.

    Trzeci Okres Przejściowy ( XXI-XXV dynastia) był czasem politycznego rozdrobnienia i niepokojów wewnętrznych. Cudzoziemcy nie dość, że licznie napłynęli do kraju, to jeszcze objęli panowanie. Dynastię XXI założyli Libijczycy, XXV – Nubijczycy. Obcy władcy byli w większości gruntownie zegiptyzowani: czcili więc egipskich bogów, pisali i mówili po egipsku, a także szanowali egipskie tradycje i wierzenia. Nadal funkcjonowała administracja, a kraj zachował swoją kulturową odrębność. W tym czasie stolica Egiptu znajdowała się w różnych miejscach. Przenoszono ją głownie z Tanis do Teb. W Tanis pochowano królów XXI i XXII dynastii, ale to Teby zachowały swoją dominację religijną. Władcy XXV dynastii wycofali się do Nubii po serii walk z Asyryjczykami, którzy usiłowali podbić Egipt. Ostatecznie jednak Asyryjczycy zostali wyparci, a krajem zawładnęli ponownie egipscy królowie.

     

    …cdn…

  • Dzień 10 -wnioski z podróży do Egiptu, czyli czy jesteśmy tacy sami czy różni?

    Dzień 10 -wnioski z podróży do Egiptu, czyli czy jesteśmy tacy sami czy różni?

    Pakujemy pomału walizki. Ostatni dzień pobytu trzeba wykorzystać na maxa. Aż chciałoby się zostać dłużej… Leżenie na leżakach, kąpiel w basenie i opalanie są tego dnia od rana punktem obowiązkowym.

    W Polsce nawrót zimy, chociaż to końcówka marca; wiemy, że spadł śnieg, a w Warszawie temperatura nie wzrosła wiele powyżej zera. Wzięliśmy ze sobą wiosenne kurtki, licząc na ciepło i słoneczko, ale teraz po dwóch tygodniach zdajemy sobie sprawę, że na pewno zmarzniemy w drodze powrotnej. Czeka nas lądowanie w Warszawie, dojazd na metro Młociny i stamtąd ,,złapanie” Polskiego Busa (teraz nazywa się chyba Flexibus)do Gdańska.

    IMG_3062

    Ale to dopiero jutro.

    Dzisiaj jeszcze jesteśmy w Hurghadzie. Po dwóch tygodniach nadal nie mamy dość egipskiej, hotelowej kuchni, widoku z okna na kompleks basenów czy piaszczystych brzegów Morza Czerwonego. Mam wrażenie, że jestem w raju, i zazdroszczę ludziom, którzy tu mogą mieszkać i pracować. Ale czy aby na pewno oni też mają taki raj???

    ONE DOLLAR

    W Egipcie na każdym kroku należy spodziewać się wyciągniętej ręki po dolara. Ten dolar jednak czyni cuda.

    Zaczęło się na statku. Rezydentka Paulina poinformowała nas, że obsługa w restauracji, sprzątanie kabin oraz barmani są wynagradzani. Jeśli jednak uznamy, że chcemy im dodatkowo dać dolara czy więcej- jest to mile widziane i wręcz żeby nie powiedzieć- pożądane w Egipcie. Cóż – taka tu jest kultura.

    Bardzo mocno dało się to odczuć podczas sprzątania kajut na statku, gdzie byliśmycodziennie zaskakiwani ręcznikowymi ,,zwierzętami” (łabędź, krokodyl), a raz nawet bukiecikiem kwiatków w wazonie. Wszystko to nie z miłości do turystów, tylko żeby dostać napiwek.

    IMG_1458IMG_1460IMG_2632

    O handlarzach atakujących turystów we wszystkich przez nas odwiedzanych miejscach już Wam pisałam.

    Są także osoby, które chętnie zrobią sobie z tobą zdjęcie, odpowiednio egzotycznie ubrani (w galabije i turbany). Są i tacy, co tobie zrobią zdjęcie. Tylko nie zapomnij zapłacić za usługę.

    DSCF2480

    Inna kategoria to samozwańczy ,,przewodnicy’’. To osoby, które nagle zaczynają z tobą rozmawiać, idąc w tym samym kierunku i mówiąc, że cię zaprowadzą tam, dokąd właśnie idziesz. Spotkaliśmy się z tym typem ,,pomocników” na przykład w drodze ze statku do świątyni w Luksorze. Mieliśmy ochronę i przewodnika w jednym. ,,Wynagrodzenie” chciał koniecznie od każdego z nas. Innym razem było to pod piramidami w Gizie. Znalazł się przewodnik, który chciał nas zaprowadzić, oprowadzić i potowarzyszyć. Nie skorzystaliśmy tym razem.

    W Hurghadzie w recepcji hotelowej, polscy turyści, który zostawali podobnie jak my na drugi tydzień pobytu, włożyli w paszporty 10 dolarów i od razu dostali pokoje w dobrej, jeśli nie najlepszej części hotelu. Nas poinformowano, że pokoje są sprzątane i należy czekać. Poszliśmy więc coś zjeść do hotelowej restauracji. Półtorej godziny później dostaliśmy pokoje na piętrze, wprawdzie z ładnym widokiem ale bez balkonu i bez tarasu. I bardzo daleko od basenów, morza czy restauracji. Gdybyśmy dali napiwek- dostalibyśmy na pewno lepszy pokój.

    Cóż, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Następnego dnia po spotkaniu z rezydentką naszego biura, zgłosiłam, że w opisie wycieczki mieliśmy wpisany pokój z tarasem. Rezydentka poszła do recepcji i dostaliśmy taki- tuż koło naszych znajomych Polaków, którzy dzień wcześniej zapłacili. Blisko basenu i restauracji.

    Napiwki są też bardzo mile widziane wśród kierowców autokarów i busów, którzy nas nieustannie gdzieś wozili.

    OBSŁUGA

    W egipskiej branży turystycznej pracują w zasadzie sami mężczyźni. Mam tu na myśli osoby sprzątające, pielęgnujące otoczenie hotelu, kucharzy, kelnerów, recepcjonistów, itp. Przez dwa tygodnie kobiet można było naliczyć na palcach jednej ręki. W Turcji w Antalyi kobiety gotowały, sprzątały, robiły drinki i były recepcjonistkami w hotelu. Tak blisko geograficznie a tak inaczej.

    IMG_1875IMG_1666DSCF2685

    HANDEL

    O handlu w Egipcie można napisać książkę. Tam najważniejszą zasadą jest targowanie się. Jeśli coś wam się spodoba, sprzedający zrobi wszystko, żebyście to kupili.

    Moją uwagę zwróciło jednak coś innego. Asortyment. Egipt w większości miejsc, w których byłam jako turysta sprzedaje własne wyroby, tradycyjne pamiątki związane ze starożytnością. Galabije, jako stroje regionalne, ręczniki z motywem faraonów, pamiątkowe piramidki, sfinksy i koty, breloczki ze skarabeuszami i papirusy rodzimych wytwórców. Co by nie mówić- jest to ich folklor i (zakładam) ich produkcja. Bardzo mi się to podobało, i następnym razem- bo wybieramy się do Egiptu na następną wycieczkę, przywiozę sobie więcej pamiątek. W Polsce jest ciut inaczej (bo chciałabym tu zrobić takie porównanie), jeśli chodzi o asortyment pamiątek w turystycznych miejscach. Więcej u nas chińskich wyrobów i zabawek dla dzieci, niż rzemiosła czy nawet pamiątek tematycznych. W Gdańsku możemy kupić ciupagi czy oscypki, ale o dobrą rybę już trudniej. Nie wspominając o pamiątkach z wizerunkiem Neptuna czy Żurawia. No chyba że coś się zmienia ostatnio, a ja nie zauważyłam.

    To była nasza pierwsza wycieczka do Egiptu, więc wielu rzeczy dopiero się uczyliśmy, o wielu w ogóle nie mieliśmy pojęcia. Dlatego Wam to opisuję, żebyście wiedzieli co może Was w Egipcie spotkać. To głównie dla tych, co nie byli – a się wybierają. Ale też dla tych, którzy byli i mają podobne, albo wręcz inne doświadczenia- na zasadzie wymiany przeżyć i wspomnień.

    W grudniu byliśmy w Turcji i mogę napisać, że z mojego doświadczenia to dwa odmienne kraje jeśli chodzi o stosunek do turystów. W Egipcie czuliśmy się trochę osaczeni i nagabywani. Komu brakowało asertywności, ten nie potrafił otrząsać się z tej nachalności w proponowaniu towarów i usług.

    Pokrótce starałam się wskazać największe różnice kulturowe. Na pewno różni się bardzo nasze zachowanie, kultura, wygląd i sposób bycia. Za to łączy nas jedno- miłość do Egiptu…

    …cdn…

  • Dzień 9- wycieczka do Kairu, czyli jedziemy zobaczyć piramidy…i nie tylko!

    Dzień 9- wycieczka do Kairu, czyli jedziemy zobaczyć piramidy…i nie tylko!

    Ach, co to był za dzień! Aż ciężko wszystko spamiętać, a już tym bardziej opisać. Ale skoro już tyle dni za nami- no to piszę!

    Wycieczkę do Kairu wykupiliśmy jako fakultet u naszej rezydentki w hotelu. Kosztowała z tego co pamiętam 90 dolarów od osoby. W programie mieliśmy zwiedzanie kościoła koptyjskiego, najstarszego meczetu Kairu, Muzeum Egipskiego oraz płaskowyżu w Gizie. Tam czekały na nas piramidy i Sfinks. Ostatnim miejscem była perfumeria. W cenie mieliśmy transport, obiad i bilety wstępu.

    To był kolejny dzień tych wakacji, który zaczynał się dla nas bardzo wcześnie. Z Hurghady do Kairu jest    ponad 450 kilometrów. Podróż zajęła nam około 5 godzin. Jechały 4 pary z trzech hoteli plus przewodnik. Więc przyjechał po nas busik, nie autokar. Musieliśmy być tego dnia punktualnie, bo powiadomiono nas, że do Kairu wszystkie autokary jadą kolumną o jednej godzinie, pod eskortą. Zakładam, że to dla bezpieczeństwa. Co dziwne, nie dotyczyło to powrotu. Czyli każdy wracał z Kairu o swojej własnej godzinie.

    KAIR

    Kair- stolica Egiptu, ale też największe miasto Egiptu, Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Nie jest dokładnie znana liczba mieszkańców z uwagi na ich ciągłą migrację. Ja jednak nie czułam się jak w światowej metropolii. Na drogach chaos, wszechobecna bieda i zaniedbanie. Samochody przeciętne, ciągle trąbiące, ludzie ubrani niechlujnie, żadnego światowego przepychu nie dało się zaobserwować- przynajmniej na trasie, którą mijaliśmy. Myślałam, że Kair pokaże nam się z lepszej strony niż południe Egiptu, ale tak nie było. Pewnie skoro miasto jest tak ogromne, widziałam tylko jego wycinek, ale nie był zachęcający.

    DSCF2715
    Ulice Kairu

    Nasza wycieczka była starannie zaplanowana. Wszystkie punkty programu miały określony czas na zwiedzanie. Jak dla mnie za dużo było go w kościele, meczecie i perfumerii, zbyt mało w muzeum i przy piramidach. W każde miejsce byliśmy precyzyjnie podwożeni, więc w zasadzie nie musieliśmy nigdzie chodzić.

    KOŚCIÓŁ i MECZET

    Najpierw zwiedzaliśmy kościół Najświętszej Marii Panny (zwany Zawieszonym) -jeden z najstarszych kościołów koptyjskich w Egipcie, którego historia datowana jest na koniec III wieku.

    IMG_2662

    IMG_20180320_095227
    Widok ze schodów kościoła Zawieszonego na dziedzieniec. W tle Kair.

    Potem był meczet Amr Ibn Asa (wiek VII). Przy wejściu obowiązywało zdjęcie butów, a panie musiały dodatkowo nałożyć zielone szaty.

    Meczet miał być atrakcją dla nas, ale to my przed meczetem staliśmy się atrakcją dla idącej do szkoły młodzieży. Kilka dziewczynek bardzo chciało zrobić sobie z nami zdjęcia.

    IMG_2669DSCF2711

    MUZEUM EGIPSKIE

    Przed wejściem  do Muzeum Egipskiego była bardzo długa kolejka. My jednak weszliśmy bokiem na dziedziniec przed muzeum, po zaledwie kilku minutach czekania. Po następnych kilku minutach zostały załatwione wszystkie formalności i mogliśmy wejść do środka.

    IMG_20180320_110035
    wejście do Muzeum Egipskiego

    Muzeum Egipskie zostało założone w 1835 roku. Obecnie mieści się w dwupiętrowym gmachu, w którym zgromadzono ponad 160 tysięcy przedmiotów. Bardzo duża ich część nie jest w ogóle wyeksponowana. W budowie znajduje się filia muzeum, która będzie w Gizie. Część zabytków zostanie tam przeniesiona po ukończeniu budowli.

    Na dzień dobry witają nas ogromne posągi. Budzą respekt i ukazują wielkość starożytnych faraonów. Jesteśmy przy tych posągach malutkimi nic nie znaczącymi ludźmi. Na pewno w starożytności mogły budzić strach a nawet przerażenie. Faraon był wielki. To było widać.

    Zwiedzanie zaczyna się od okresu najstarszego w historii Egiptu, widzimy maleńką figurkę budowniczego największej piramidy na świecie. Chufu po egipsku. Cheops po grecku. Taki mały człowiek, a taka duża spuścizna.

    IMG_2752

    W kolejnych salach łóżko i biżuteria Hetepheres, matki Cheopsa, odnalezione w XX wieku. Z Cheopsem związana jest jeszcze jedna ciekawostka i znalezisko z XX wieku. Otóż nie wszyscy wiedzą, że u stóp piramidy znaleziono i odkopano po 4 tysiącach lat- dwie łodzie: jedna z nich została złożona w całość, druga jest w bardzo złym stanie i trwają prace konserwatorskie. Łódź  faraona lub jego barka znajduje się u stóp piramidy w wielkim pawilonie, niestety program naszej wycieczki nie obejmuje tak szczególnego zjawiska, jak łódź na środku pustyni.

    Dalej oglądamy posągi, sarkofagi, rzeźby, stele, figurki, malowidła. Ale ja najbardziej lubię oglądać pozostałości ludzkiego życia- sandały, biżuterię, naczynia, właśnie wspomniane wcześniej łóżko. I będę miała taką okazję, ponieważ zbliżamy się do skarbów faraona Tutanchamona (niektórzy mówią Tutenchamona, co jest wymową archaiczną, obecnie niestosowaną ). Wśród wielu skarbów, możemy podziwiać złotą maskę, najbardziej znany chyba artefakt na świecie dotyczący starożytności. Mumii faraona nie ma w muzeum, gdyż spoczywa w miejscu pochówku, w Dolinie Królów, gdzie można ją podziwiać za dodatkową opłatą. Tu w Muzeum Egipskim możemy zobaczyć mumie innych wielkich i znanych faraonów. Znajdują się one w osobnej sali, i wejście jest za dodatkową opłatą. O Tutanchamonie można by napisać wiele zdań, dlatego ja poświęcę Mu w swoim czasie osobny post. Zasłużył 🙂

    IMG_2849
    Krzesło tronowe Tuanchamona

    IMG_2847

    Z wielkich nazwisk ówczesnego świata warto wspomnieć jeszcze o Echnatonie, któremu dedykowana jest osobna sala, a eksponowane pozostałości zapierają dech w piersiach. Prócz kamiennych wizerunków jego osobliwego oblicza, mamy tu sceny znad Nilu, namalowaną roślinność, papirusy i nadrzeczne ptactwo. Sceny są bardzo realistyczne, co tak odmiennie prezentuje się wśród znanych kanonów sztuki staroegipskiej.

    IMG_2784
    faraon Echnaton z żoną błogosławiony promieniami boga słońca Atona

    IMG_2783
    twórczość z czasów Echantona

    Zachwyciły mnie niewielkie eksponaty- amulety, oraz imponujące rozmiarem i kolorystyką zwoje papirusów.

    Miałam niedosyt, gdyż byliśmy w Muzeum Egipskim zaledwie 1,5 godziny- ile to zabytków umknęło mojemu oku!

    IMG_E2946IMG_2841IMG_2716

    PIRAMIDY

    Niecałą godzinę później po smacznym obiedzie znajdujemy się na płaskowyżu w Gizie. To magiczne miejsce. Piramidy widać z daleka, i każdy zachłannie wychyla się do okna, żeby zobaczyć je jak najszybciej. Radość ze zwiedzania początkowo burzą nachalni tubylcy, wyciągając rękę po ,,one dollar”. Nie mamy szczęścia i nie możemy się opędzić. Nawet podniesiony ton czy wręcz krzyk nie pomaga. W końcu zmieniamy strategię i zaczynamy ich ignorować. Po kilku chwilach odchodzą, a my możemy zacząć podziwiać.

    Nie tyle wielkość piramid mnie zachwyciła, co fakt- ilu znanych ludzi odwiedzało to miejsce. Nawet Napoleon Bonaparte.

    IMG_3006
    piramidy Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa

    IMG_2966

    Robert nie mógł sobie darować i zaczął się wspinać, ale wejść na szczyt piramidy nie wolno. Można za to (za dodatkową opłatą) wejść do środka, zobaczyć komorę grobową i pusty sarkofag Cheopsa. Nie skorzystaliśmy obawiając się dusznego wąskiego pomieszczenia pełnego turystów. Temperatura i tak daje się we znaki, są wczesne godziny popołudniowe. Największy upał.

    Chodzimy, zwiedzamy, robimy zdjęcia. Można skorzystać i zafundować sobie przejażdżkę na wielbłądzie.

    IMG_2994

    Piramidy są trzy, te największe i najsłynniejsze. Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa. Samych piramid w Egipcie jest ponad 100. Nawet tu na płaskowyżu w Gizie znajdują się dodatkowo trzy mniejsze piramidy.

    Piramidy w Egipcie mają kształt ostrosłupa, w czasach kiedy powstawały były grobowcami faraonów, chociaż sądzono że to spichlerze , w których przechowywano zboże. Największa piramida została w starożytności wpisana na listę siedmiu cudów świata, i jest jedynym zabytkiem z tej listy, który przetrwał do dzisiaj. Są tacy, co wierzą, że piramidy zbudowali kosmici, obcy przybysze. To dlatego, że nie zachowały się żadne w pełni udokumentowane źródła dotyczące techniki budowy piramid. Owszem, jest kilka teorii, lecz to tylko domysły. Źródeł brak.

    IMG_2972

    IMG_3009
    ich wielkość jest przereklamowana  🙂

    IMG_2957

    IMG_3004
    mniejsze piramidy, będące miejscem pochówku żony i dzieci faraona

    IMG_3014
    u stóp piramidy widać pawilon z łodzią (barką) faraona

    SFINKS

    Przy piramidzie Chefrena znajduje się osobliwy pomnik. To Sfinks. Pomnik powstał tak dawno, że to aż niewiarygodne, iż stoi do dzisiaj. To prawdopodobnie rok około 2.550 p.n.e! Dodać nasze 2019, to robi się prawie 4.600, czterdzieści sześć wieków! Ile to pokoleń, jak świat się zmienił, ileż to ton piasku się przez niego przewaliło! Bo Sfinks przez wieki leżał zapomniany i przysypany piachem. Według legendy tysiąc lat później (!) faraon Totmes IV odpoczywał w cieniu Sfinksa i śniło mu się, że bóg obieca mu królestwo w zamian za odkopanie Sfinksa spod piachu. I tak się stało, Totmes kazał odnowić posąg, umieścił między łapami stelę, upamiętniającą to wydarzenie oraz będącą podziękowaniem za objęcie władzy. Bo Totmes został faraonem.

    IMG_3027
    Sfinks

    My chętnie dotknęlibyśmy Sfinksa, zobaczyli stelę Totmesa z bliska (Stelę Snu) czy zrobili pamiątkowe zdjęcia. Niestety spod piramid busik zabiera nas pod Sfinksa, ale od strony dostępnej dla turystów. Tu można go podziwiać z oddali za stosowną barierką. Turystów jest dużo, robi się tłok. Każdy grzecznie czeka na swoją kolej, żeby zrobić zdjęcie. Podpatrujemy, iż wielu turystów pozuje do buziaka ze Sfinksem. Z daleka zdjęcie wygląda realistycznie, więc my też próbujemy ,,pocałować Sfinksa”. W zasadzie zamiast kontemplowania miejsca, próby wizualizacji procesu budowy sprzed wielu lat, chwili zadumy nad potęgą ludzkiej wyobraźni- robimy sobie zabawną sesję. Dzisiaj nie ma zadumy, ale zmęczenie upałem daje się we znaki. Poza tym wiemy, że to nasz ostatni zabytek, który zobaczymy w Egipcie tej wiosny, a może w ogóle….

    O 15:00 opuszczamy stanowisko, przed nami perfumeria i długi powrót do Hurghady, a pojutrze do domu.

    Zatem opisałam Wam naszą wycieczkę najlepiej jak umiałam. Wiele rzeczy mi umknęło, wielu nie zapamiętałam. O kilku chciałabym Wam jeszcze napisać…. Dlatego pamiętajcie, to jeszcze nie koniec bloga!

    …cdn…

    IMG_3034