Tag: egipskie ABC

  • #16 Założyłam kanał na You Tube! Naprawdę?

    #16 Założyłam kanał na You Tube! Naprawdę?

    W dzisiejszym wpisie zaprezentuję Wam mój pierwszy film, który nagrałam i zmontowałam specjalnie do oglądania na You Tubie.

    Nazwa kanału oczywiście pozostała niezmienna – ,,PALCEM PO PIASKU”.

    Mam zaplanowane tematy na najbliższe miesiące, które będę sukcesywnie opracowywać i publikować.

    Nie zapomnę o napisach dla osób niedosłyszących oraz tych, które wolą czytać niż słuchać.

    Zapraszam serdecznie do oglądania, subskrubowania i komentowania.

    Dzisiaj post o Górnym i Dolnym Egipcie.

    I czemu są aż dwa. Czy to oznacza, że Górny Egipt jest u góry na mapie, czy może znajduje się w górach? A Dolny Egipt? Jest na dole mapy czy w dolinie? He? Dzisiaj kilka słów o geografii.

    Egipt leży w Afryce. Od północy graniczy z Morzem Śródziemnym, na wschodzie rozciąga się Morze Czerwone, na południu -Sudan a na zachodzie- Libia.

    Starożytny Egipt składał się z dwóch części, a łączył je Nil.

    Zacznijmy od Górnego Egiptu.

    Gdzie go szukać na mapie? Granice te można wytyczyć od wierzchołka Delty Nilu do tzw. I katarakty nilowej koło Asuanu. Jak widać, ta umowna linia dzieli Egipt na dwie części, ale nie są one równe pod względem zajmowanej powierzchni. Górny Egipt bowiem ciągnie się wzdłuż Nilu setki kilometrów. To wąski pas urodzajnej ziemi, gdzie skupiało się życie dawnych i współczesnych Egipcjan. Rzeka nawadniała i użyźniała te tereny, a z powodu koloru gleby zwano je też Czarnym Krajem, Czarną Ziemią.

    Im dalej od Nilu, tym ziemia była bardziej pustynna i jałowa. Było gorąco i sucho. Kraina była i jest do dzisiaj w zasadzie niezamieszkana. Nazywano ją Czerwonym Krajem. Taki też jest kolor tej ziemi, która oprócz piasku obfituje w zbocza skalne. To tutaj Egipcjanie pozyskiwali kamień do swoich budowli.

    Ich domy nie przetrwały próby czasu, zbudowane bowiem były z suszonej cegły. Ale ich świątynie wręcz przeciwnie. Wykonane z solidnego budulca jakim był kamień, przetrwały tysiące lat, niejednokrotnie w znakomitym stanie, przysypane tylko piaskiem pustyni.

    Piaski pustyni były także świetnym cmentarzyskiem dla starożytnych Egipcjan. Nie wszyscy oni bowiem byli chowani w piramidach czy grobowcach. Pustynia nie jest przyjaznym miejscem do życia, ale była doskonałym miejscem dla zmarłych. Susza, wysoka temperatura i piasek to świetny balsam na długowieczność. Znaleziska w Egipcie obfitują w mumie, ozdobne sarkofagi, skrzynie na mumie czy wreszcie szczątki ludzkie doskonale zakonserwowane w piasku.

    Za I kataraktą, dalej na południe była już tylko pustynia i kraina zwana Nubią. Egipcjanie przywozili stamtąd złoto i egzotyczne towary.

    Dolny Egipt to nic innego jak Delta Nilu. W starożytności Nil wpadał do Morza Śródziemnego siedmioma dopływami, odnogami. Obecnie są tylko dwa. Dolny Egipt znajduje się na północy kraju. Zwany jest też czasem krajem papirusu. Czym się charakteryzuje? Jest to ogromny obszar mokradeł, wilgotny i płaski teren nizinny. Ale też teren pól uprawnych i kanałów. Obfitość wody to także obfitość zwierząt i ptactwa. Starożytni Egipcjanie nazywali ten teren Ta-Mehu, czyli ,,zatopiony kraj”. Panująca w powietrzu wilgoć nie sprzyjała jednak zachowaniu starożytnych zabytków, które bez problemów przetrwały w Górnym Egipcie.

    Podstawowym budulcem Egipcjan była cegła suszona. Wykorzystywano ją do budowania domów, a nawet pałaców. Powstawały z niej pojedyncze domy i całe miasta. Pokrywano ją zaprawą, wykładano kafelkami i malowano. Była tania, a dawała chłód podczas gorącego dnia, a ciepło w zimne noce.

    Właśnie takie miasta powstawały w najbardziej strategicznym jak się wydaje miejscu w Egipcie. Tam, gdzie Nil rozszerzał swoje brzegi i dzielił się na odnogi, tworząc ogromną Deltę. Jako łącznik, region ten nazywany był przez Egipcjan ,,Wagą Obu Krajów”. Po zjednoczeniu Górnego i Dolnego Egiptu w jeden organizm państwowy, miejsce to stało się oczywistym wyborem na założenie stolicy. Pozwalało bowiem mieć na oku obie części kraju. Wierzchołek delty, o którym mowa, najpierw był miejscem na stolicę Memfis. Obecnie na stolicę Kair. A od tysięcy lat jest to administracyjne centrum Egiptu.

    Znaczenie tego terenu w czasach faraonów podkreślają piramidy, ciągnące się wzdłuż pustynnego płaskowyżu na zachód od Memfis na odcinku 30 kilometrów.

    Warto zaznaczyć, że Egipcjanie nadawali jednakowe znaczenie obu krajom, jednak nasza znajomość Delty pozostaje daleko w tyle w stosunku do doliny Nilu.

    Dlaczego tak się dzieje?

    Badacze odkryli szczątki dwóch kultur, sięgające prehistorii. Na północy- Maadi, nazwana tak od miejscowości znajdującej się na przedmieściach południowego Kairu. W Górnym Egipcie- Nagada. Do najbardziej znanych stanowisk archeologicznych tej kultury zaliczamy Nagadę , Abydos i Hierakonpolis. Tam znaleziono cmentarze, pozostałości osiedli, przedmioty codziennego użytku: takie jak grzebienie, szpile, bransolety i malowane naczynia. Ponieważ na stanowiskach w Górnym Egipcie łatwiej można było znaleźć pozostałości wysokiej kultury, badacze uważali, że właśnie Egipt Górny był tym wiodącym kulturowo regionem, którego osiągnięcia przeniosły się na Dolny Egipt. W Dolnym Egipcie po prostu rzadziej odkrywano wartościowe znaleziska archeologiczne.

    Najpopularniejszym poglądem dotyczącym początków państwa faraonów było zjednoczenie obu krajów przez faraona Narmera z Górnego Egiptu właśnie. W świetle nowszych badań, uważa się jednak, że teorie o podboju Dolnego Egiptu przez władców z Górnego należy odrzucić.

    W rzeczywistości bowiem zjednoczenie mogło być długotrwałym procesem. A to, że Egipt nie pozostał, jak wielu jego sąsiadów szeregiem rywalizujących ze sobą ośrodków władzy lub wręcz skłóconych państw-miast, można uznać za zasługę Nilu. Rzeka ta, zwana przez Egipcjan po prostu rzeką, ,,ITERU” służyła całemu krajowi za arterię transportową i komunikacyjną.

    Dwoistość państwa przejawiała się w podziale na kraj lotosu i kraj papirusu. Dobrym przykładem będzie też korona królewska, składająca się z dwóch części- białej stożkowej korony Górnego Egiptu i czerwonej- Dolnego. Nie na darmo faraon nosił miano Władcy Obydwu Krajów. Korona tylko to podkreślała. W historii Egiptu wielokrotnie dochodziło do rozpadu państwa i kryzysów tronowych. Kraj rozpadał się wtedy na dwie części, lecz po opanowaniu zamieszek, nowa władza scalała państwo znów w jeden niepodzielny organizm.

    I tu mała dygresja.

    Korona królewska widoczna na wielu wizerunkach faraonów, na papirusach czy w grobowcach pozostawionych przez starożytnych, nigdy nie została odnaleziona przez archeologów. W nienaruszonym w zasadzie grobowcu króla Tutanchamona też jej nie było.

    Powróćmy zatem do naszego pytania, skąd nazwy Górny i Dolny Egipt.

    Dla nas ujście Nilu znajdujące się w dolinie, automatycznie pozwala nazywać tę część Egiptu ,,Dolnym”. Nie zachowały się mapy Egiptu sporządzane przez starożytnych, o ile w ogóle takie kiedyś istniały. Badacze ustalili jednak, że dla nich główną stroną świata było południe. Tam kierowali najczęściej swój wzrok w oczekiwaniu na wylewy Nilu. Tam Nil miał swoje źródła, tam był początek, to stamtąd płynęły wezbrane wody, kończące porę suszy. Tak więc południe było ,,u góry” mapy mentalnej każdego Egipcjanina, północ zaś u dołu. Egiptolodzy utrwalili tę wizję świata, nadając jej odpowiednie nazwy. Jeśli Egipcjanin stanął twarzą zwróconą na południe, zachód leżał po jego prawej ręce. Słowo ,,zachód” i ,,prawy” były synonimami.

    Wszystko w Egipcie jak widać ma związek z Nilem. Grecki historyk Herodot napisał, że ,,Egipt jest darem Nilu”. Można to odczytać w ten sposób, że gdyby nie rzeka, nie byłoby Egiptu takiego, jaki znamy.

    Po tysiącach lat kształtowania kultury i gospodarki swoimi wylewami, jego rola się zmieniła. Przede wszystkim już nie wylewa. Wybudowanie w drugiej połowie XX wieku Wielkiej Tamy Asuańskiej, spowodowało zatrzymanie żyznych wód Nilu w ogromnym Jeziorze Nasera. Skutkiem tego, rolnicy zaczęli stosować sztuczne nawozy. Inną kwestią są zmiany klimatyczne, spowodowane spiętrzeniem ogromnej ilości wody w jednym miejscu. Miejscu, w którym pojawiły się nigdy nie spotykane opady deszczu. Ale o tym opowiem innym razem…

    …cdn…

    https://www.youtube.com/channel/UCA_SzG2rTFMDocrHQJsilfA

  • #10 ,,Boskie’’ kompetencje i zadania faraona

    Idea boskości króla była tak stara jak Egipt, był to wszakże jeden
    z czynników integrujących naród. Król w jednym z pięciu imion oficjalnego protokołu był nazywany ,,synem Re” już od czasów Starego Państwa. Innym zaś źródłem wiary w ponadziemskość władcy była legenda o boskich narodzinach króla, stworzona we wczesnym Nowym Państwie dla uznania nowego mechanizmu ustalania sukcesji tronowej: oto sam bóg Amon wyznaczał nowego króla, który był określany jako ,,syn Amona z jego ciała”. I to, co na początku było tylko próbą zapobieżenia zagrożeniom wynikającym z braku następcy tronu, w ciągu kilku wieków stosowania stało się trwałą częścią religijnego dziedzictwa, związanego z intronizacją każdego nowego króla.

    W życiu Egipcjanina sfery sacrum, czyli tego, co święte, oraz profanum, czyli tego, co świeckie, przenikały się nawzajem do tego stopnia, że niekiedy były praktycznie nie do rozróżnienia. Najbardziej znaczącym tego wyrazem był stosunek Egipcjan do państwa, które symbolizował król. W jego bowiem osobie mieszkańcy widzieli przedstawiciela bogów, który reprezentował święty porządek wszechrzeczy (maat) i tym samym zapewniał pomyślny byt krajowi i jego mieszkańcom. Wszystko, co król postanowił i co rozkazał, było święte i należało do panteonu w formie personifikacji jako Sia (inteligencja, myśl twórcza) i Hu (słowo króla, które posiada moc sprawczą). Łatwo zauważyć, iż wszyscy najważniejsi bogowie Egiptu w przedstawieniach ikonograficznych noszą strój królewski i na odwrót: król jest ucieleśnieniem wszystkich mocy, jakie te bóstwa symbolizują.

    Państwo było silnie zespolone z religią i trudno sobie wyobrazić coś bardziej odrębnego od staroegipskiego ducha, jak powszechnie dziś stosowany w Europie rozdział Kościoła od państwa. Człowiek żył
    w przepełnionym boskością wszechświecie, którego czuł się nieodłączną cząstką, rządzony przez boskiego faraona zgodnie z boskimi prawami. Stąd miał on prawo oczekiwać swego udziału w boskości, a ponieważ realizacja oczekiwań miała nastąpić dopiero po śmierci, całe ziemskie życie wypełniały Egipcjaninowi przygotowania. Polegały one na przestrzeganiu norm moralnych, (które regulowała zasada maat), boskiego wzorca postępowania, oraz na kompletowaniu wyposażenia grobowego, które wraz z zestawem magicznych tekstów, miało pomóc w osiągnięciu raju. Tak więc religia (sacrum)  była tym czynnikiem, wysuwającym się na plan pierwszy, który regulował każdą dziedzinę życia człowieka, a sfera czystego profanum stanowiła tylko niewielki ułamek.

    Jak już pisałam wcześniej bardzo ważne dla Egipcjanina było jego imię. Ono nadawało tożsamość, a jego przetrwanie na naszym świecie gwarantowało nieśmiertelność w zaświatach. Nie inaczej było z władcą Egiptu- imię, a raczej wiele imion odzwierciedlających aspekty władzy, były wyrazem czci oddawanej poszczególnym bóstwom i zapewniały faraonowi nieśmiertelność.

    Najskuteczniejszą formą walki z niechcianymi na tronie władcami, było wymłotkowywanie, zacieranie czy zamalowywanie ich imion przez następców na tronie Egiptu. Skazywało to takich królów na wieczne zapomnienie i niebyt.

    W okresie Nowego Państwa każdy król Egiptu przy wstąpieniu na tron zyskiwał pięć imion ( tytułów), które miały formę krótkich zdań. Przykładem niech będzie imię tronowe władcy XIX dynastii- Ramzesa II. Po wstąpieniu na tron Ramzes II stał się:

    1. Królem Horusem, Potężnym Bykiem, Ukochanym Prawa i Prawdy.
    2. Władcą Obydwu Krajów, Obrońcą Egiptu, Który Poskramia Obce Kraje.
    3. Złotym Horusem, Bogatym w Lata, Wielkim w Zwycięstwach.
    4. Królem Górnego i Dolnego Egiptu, Usermaatre [ Setepenre nosił od drugiego roku samodzielnych rządów].
    5. Synem Re, Ramzesem II, Ukochanym Amona.

    To, że zaczyna się od imienia Horusa, jest uzasadnione. Już we wczesnodynastycznych czasach władca znany był pod tym imieniem, gdyż stanowiło ono szczególną personifikację Horusa, wybraną przez faraona dla osobistego użytku na ziemi. Drugie z kolei następowało imię Nebty lub imię Dwóch Pań. Chodziło tu o boginię-sępa Nechbet z Górnego Egiptu i boginię-kobrę Dolnego Egiptu z miejscowości Buto. Tytuł ten podkreślał wpływ faraona na zjednoczenie Dwóch Krajów.

    Trzecią częścią królewskiej tytulatury jest tzw. złote imię (wcześniej czytane jako imię złotego Horusa), którego dokładne znaczenie jeszcze nie jest znane.

    Ostatnie z tych imion, znane było jako nomen. Imię to, nadane królowi przy urodzeniu, było używane przez jego najbliższą rodzinę nawet po wstąpieniu na tron. Poprzedzające je imię, imię tronowe lub prenomen, było imieniem używanym w korespondencji dyplomatycznej. Było to imię oficjalne, stąd władcy innych krajów zwracali się do Ramzesa jako do Usermaatre (User-Maat-Re, dosłownie ,,Mocny w Prawdzie Re”). Nomen i prenomen faraonów pisano
    w kartuszu, czyli owalnej pętli służącej do ochrony, co było wyróżnikiem imion wszystkich faraonów i niektórych królowych. Warto wspomnieć, iż to właśnie imiona królewskie Ptolemeusza i Kleopatry wpisane w kartusz, przyczyniły się do rozszyfrowania pisma hieroglificznego przez Jeana Fransois Champolliona w 1822 roku.

    O ważnej roli jaką odgrywało imię w starożytnym Egipcie, niech dodatkowo świadczy fakt, że faraonowie z całej XX dynastii (z jednym wyjątkiem ) nosili imię Ramzes, próbując naśladować Ramzesa II i mając nadzieję na tak długie i spektakularne panowanie, jak ich wielki poprzednik.

    Prócz imienia ważną rolę odgrywał strój faraona, który był wyznacznikiem jego pozycji. Ważne elementy tego stroju pozostały niezmienione na przestrzeni wieków, albowiem oznaczają dla króla władzę i ochronę. Ich geneza sięga często okresu archaicznego. Jednym z elementów takiego stroju był ogon byka, nawiązujący do sił zwierzęcych dawnych czasów i do byczej natury faraona ( obok sokoła i lwa). Faraon nosił także przepaski ( np. szendut), a w zależności od pory roku i okazji również płaszcze, koszule, określone narzuty lub skórę pantery.  Największe znaczenie miały korony, zastępowane przez czapki, pasiastą chustę nemes bądź samą perukę. Ponieważ faraon był władcą zjednoczonego kraju, cechowała go podwójna korona składająca się z białej korony Górnego Egiptu i czerwonej korony Dolnego Egiptu. Badania wykazały cztery typy koron w starożytnym Egipcie, do których w okresie Nowego Państwa dochodzi również niebieski hełm wojenny. Ponadto jeden z wizerunków Ramzesa na steli z dekretem ukazuje go w koronie wieloelementowej, składającej się z podwójnych piór, tarczy słonecznej i baranich rogów. Wizerunek pokazuje jeszcze, iż wokół peruki obwiązana jest opaska, z której na czole wystaje ureusz. Był to solarny symbol związany z kultami Re w kształcie węża ( egip. uaret = kobra), symbolizujący władzę i boską potęgę faraona oraz chroniący faraona przed wrogimi siłami.

    Insygniami władzy była też pasterska laska, a idea króla jako pasterza swojego stada, charakterystyczna dla Średniego Państwa, została przejęta przez Stary i Nowy Testament.

    Faraon był zobowiązany do utrzymania archaicznych obrzędów kultowych, które tak skutecznie zapewniały Egiptowi zamożność
    i bezpieczeństwo w przeszłości. Rola monarchy jako arcykapłana miała raczej charakter administracyjny niż religijny – musiał on dopilnować, żeby dopełniono tych obrzędów, a nie sprawować je samemu. Stąd spokojnie mógł przekazać te obowiązki kapłanom.

    Dobrym przykładem obrzędów kultowych był codzienny tzw. Rytuał Boskiego Kultu, odprawiany w sercu każdej świątyni egipskiej, jakim było sanktuarium, czyli ,,miejsce święte spośród świętych”, gdzie znajdował się kultowy posąg bóstwa. Każdego ranka król odwiedzał boga, dokonywał ceremonialnej ,,toalety” posągu z ubraniem go i namaszczeniem wonnymi olejkami oraz składał szereg rzeczywistych i symbolicznych ofiar. Ceremonia ta powtarzała się z pewnymi modyfikacjami w południe i wieczorem. Rytuał obejmował wszystkie posągi kultowe w świątyni, zarówno bóstw, jak
    i boskich przodków królewskiego rodu. Z uwagi na fizyczną niemożność celebrowania takiej liturgii we wszystkich świątyniach kraju, w praktyce niemal wszystkie rytuały przewidziane wyłącznie dla faraona celebrował wyznaczony danego dnia kapłan i on też recytował w imieniu króla wszystkie ,,tajemnicze” teksty przewidziane na tę okazję.

    Taka forma kultu religijnego nie była dostępna dla wszystkich. Starożytny Egipcjanin stykał się z nauką religii nie w świątyni, ale w jej pobliżu. Już z daleka bowiem wyraźnie widać było inskrypcje informujące, kto i dla kogo zbudował świątynię. Ścisły związek imienia królewskiego z imieniem bóstwa odzwierciedlał podstawowe założenia teologiczne, według którego król (żyjący na ziemi w ludzkiej postaci), był potomkiem bóstwa słonecznego Amona-Re. Oznaczało to, że należał całkowicie do świata bogów i pośredniczył między nimi a ludźmi. Ponieważ król jednocześnie symbolizował państwo, a jako jedyny ,,wtajemniczony” arcykapłan i główny celebrant wszelkich rytuałów reprezentował kapłaństwo i instytucje religijne, ten związek imion boskich i królewskich, wyrażony w prostych inskrypcjach, uświadamiał wszystkim poddanym głęboką więź między Egiptem a bogiem we wszystkich możliwych aspektach: religijnych, politycznych i społecznych. Podobna nauka na pewno płynęła z kolosalnych posągów faraona, jakie stały przed wejściem do świątyni, czy innych widocznych na co dzień wizerunków króla, składającego ofiary bogom. Z imieniem królewskim powiązanym
    z imionami bóstw stykał się także Egipcjanin na każdym kroku na cmentarzu, gdzie wszędzie mogła widnieć formuła ofiarna: ,,Oby król dał ofiarę Ozyrysowi, Anubisowi” itp. Uczeń miał z nią do czynienia dość często, przepisując różne utwory religijne, jakie mogły w tamtych czasach należeć do ,,obowiązującej lektury”: hymny i tzw. nauki, czyli dzieła literatury dydaktyczno-moralizatorskiej, powtarzające maksymy i zalecenia etyczne, włożone w usta któregoś spośród znanych mędrców. Jak uniwersalne w swej treści i jak bardzo współczesne nawet po kilku tysiącach lat, można przekonać się czytając Nauki Ani pochodzące z czasów Nowego Państwa, aczkolwiek sam tekst powołuje się na źródło z czasów VIII dynastii: ,,Święć dzień święty twego Boga i powtarzaj świętowanie we właściwym czasie. Bóg gniewa się na tego, który go pomija. Niech świadkowie biorą udział w twej ofierze; kto to czyni, czyni najlepiej dla samego siebie. Śpiew, taniec i dym kadzidła podnoszą usposobienie Boga; odbieranie czci jest jego prawem. Oddawaj ją Bogu, by tym samym wielbić imię jego(…)Nie mów wiele, milcz, by było ci dobrze, i nie bądź gadułą! Hałas jest wstrętny dla domu bożego. Módl się z sercem pełnym miłości, którego wszystkie słowa pozostają tajemnicą, a Bóg wypełni twe życzenie, wysłucha tego, co powiesz, i łaskawie przyjmie twoją ofiarę. Czyń ofiarę z wody na grobie twego ojca i twej matki, którzy spoczywają w pustynnej dolinie. Nie zaniedbuj tego, aby twój syn uczynił kiedyś podobnie dla ciebie (…) Bóg jest tym, który czyni sprawiedliwie, i jego przeznaczenie przyjdzie także do tego, który jest zły. Uczyń ofiarę swojemu Bogu i chroń się przed bluźnierstwem przeciw niemu. Nie zastanawiaj się nad jego kształtem, gdyż twe oczy ujrzą jego gniew. On jest tym, który daje siłę milionom istot. Wielki stanie się tylko ten, którego on wielkim uczyni. Bogiem tego kraju jest Słońce, które widnieje na horyzoncie, ale jego wizerunki są na ziemi. Codziennie ofiaruj kadzidło i chleby, wówczas rozkwitnie wszystko to, co urosło. Składaj w ofierze to, co się należy Bogu! On ci podarował twoją matkę”.

    cdn…

     

  • #7 Wezyr czy czati, czyli kim był  najważniejszy urzędnik w państwie.

    #7 Wezyr czy czati, czyli kim był najważniejszy urzędnik w państwie.

    IMG_2730WEZYR

    Najważniejszą osobą po faraonie, a zarazem najwyższym dostojnikiem w państwie był czati. Tłumaczy się go słowem wezyr, odpowiednio egzotycznym dla określenia dostojnika, którego obowiązki obejmowały tyle różnorodnych ról. Pochodzenie słowa czati rodzi wiele wątpliwości. Hieroglifem charakteryzującym ten najważniejszy z tytułów było pisklę kaczki lub gołębia z kikutami skrzydeł i rozdziawionym dziobem. Uważa się, że znak ten oznaczał męskość, a w tytule czati kaczę reprezentowało ideę Człowieka Egiptu, w przeciwieństwie do króla, który był bogiem. Określa to miejsce wezyra na samym szczycie społeczeństwa egipskiego, który pod względem sprawowanej władzy ustępował tylko faraonowi.

    Godność wezyra powstała około połowy trzeciego tysiąclecia p.n.e. Piastował ją początkowo następca tronu, później urząd ten powierzano młodszym synom lub wnukom monarchy, by wreszcie stanowisko to mogły obejmować osoby spoza kręgu rodzinnego faraona. W okresie Średniego Państwa władza wezyra była niemal równa władzy faraona. W okresie Nowego Państwa było dwóch wezyrów: jeden Dolnego Egiptu z siedzibą w Memfis a drugi Górnego Egiptu z siedzibą w Tebach. Uważa się, że mogła to być oznaka osłabienia władzy centralnej i przyrost administracji.

    Wezyr w imieniu faraona był zwierzchnikiem całej administracji w kraju, a także wymiaru sprawiedliwości, funkcje sądownicze bowiem pełnili urzędnicy administracyjni. Obowiązki wezyra były uciążliwe i bardzo rozległe, dlatego przechodzenie tej godności z ojca na syna miało miejsce tylko w przypadku nadzwyczajnych zasług. Wezyr wysłuchiwał informacji o stanie rolnictwa we wszystkich okręgach, sprawdzał spisy bydła, zapisywał dostawy żywności i dokonywał inspekcji zbiorników wody. Nadzorował wyrąb drzew, prace nad groblami i tamami oraz zbierał informacje na temat opadu deszczu i stanu Nilu. Wezyr był urzędowym archiwistą, dlatego wszystkie administracyjne dokumenty wymagały jego pieczęci. Ponadto tylko za jego zgodą można się było zapoznać z wybranymi dokumentami. Do niego należał też dobór obsługi królewskiego dworu i odprawa pałacowych posłańców. Władze podatkowe przysyłając mu swoje sprawozdania, oczekiwały wydania przez wezyra dowodu przyjęć do magazynów królewskich. Przeprowadzał też rekrutację do gwardii i czuwał nad przygotowaniami do objazdu państwa przez monarchę. Wezyr codziennie rano udawał się na posłuchanie do faraona, gdzie po zapytaniu o zdrowie mógł zdać relację ze spraw państwowych. Innym urzędnikiem biorącym dział w tych spotkaniach był kanclerz, który uprzednio otrzymywał dokładne sprawozdania od zarządzających poszczególnymi okręgami.

    NAJWYŻSZY SĘDZIA

    Wezyr był także najwyższym sędzią (stał na czele Kolegium Dziesięciu, najwyższego organu sądowego, a później także na czele utworzonego trybunału Sześciu Izb Sądowych), ale przy ferowaniu wyroków mniej chodziło mu o rzeczywistą sprawiedliwość, a więcej o interpretację woli faraona, głoszonej jego ustami. Bo nie można zapominać, że zarówno wezyr jak i przestępca, który przed nim stał, był tylko skromnym sługą boga. Rzeczywistym sędzią był faraon, podobnie jak był najwyższym kapłanem.

    I to niemożność osobistego wnikania w każdy szczegół administracji państwowej skłaniała go do powoływania aparatu władzy. Co za tym szło, wezyr bywał pouczany, co uprzytamniało mu jego znikomość wobec pana. Jest wielce prawdopodobne, że wszelkie trudne decyzje konsultował z królem. W szczególności nie mógł nikogo skazać na śmierć bez zgody władcy. Od wezyra wymagano, by był stanowczy. Niejednego późniejsze pokolenia czciły jako bóstwo. Byli i tacy, którzy sami zajęli najwyższe miejsce w państwie.

    IMG_2770

    W czasach Totmesa III pieczę nad imperium sprawował wezyr Rechmire- pierwsza osoba po królu. Jego grób należy do najpiękniejszych zabytków Teb, a biografia jest jednym z najważniejszych dokumentów pozwalających badać organizację państwa egipskiego w czasach rozkwitu. Początek biografii stanowi przemówienie siedzącego na tronie króla, który zwraca się do wezyra z następującymi instrukcjami: ,,Postrzegaj tego, który jest ci znany tak samo jak tego, którego nie znasz; tego, który jest blisko tak, jak tego, który jest daleko. […] Nie odprawiaj proszącego zanim nie rozważysz jego słów[…]. Nie złość się na człowieka niesłusznie, ale zapałaj gniewem, kiedy trzeba. [Wtedy] spraw, aby się ciebie bano. […] Szacunek należy się urzędnikowi, kiedy działa on sprawiedliwie [dosłownie: czyni maat]. Jeśli [zaś] sprawia, by się go bano miliony razy, ludzie uważają, że jest w nim coś złego.”

    Urząd wezyra był niewątpliwie wielkim zaszczytem, ale był też ciężkim brzemieniem. Niech podsumowaniem będzie dalsza cześć biografii: ,,Bądź uważny we wszystkim, co się robi, bo [od tego zależy] stabilność całego kraju. Wezyrat nie jest przyjemny, o! zaprawdę  jest gorzki jak piołun. To miedź, która okrywa złoto domu swego pana.”

    IMG_2835

  • #1 W TELEGRAFICZNYM SKRÓCIE, CZYLI CO WARTO WIEDZIEĆ O STAROŻYTNYM EGIPCIE

    #1 W TELEGRAFICZNYM SKRÓCIE, CZYLI CO WARTO WIEDZIEĆ O STAROŻYTNYM EGIPCIE

    Egipt fascynuje od pokoleń. Nie tylko Egipcjan. Historia starożytnego Egiptu skradła serca całego świata. I cały świat coś skradł dla siebie ze starożytnego Egiptu. Tak można w zasadzie podsumować wyposażenie muzeów od Ameryki po Europę, a może i jeszcze dalej.

    Co fascynuje nas tak bardzo? Co powoduje, że powstała taka nauka jak egiptologia? Jaki ma wpływ na nasze życie tu i teraz, po wielu tysiącach lat? Żeby znaleźć odpowiedzi na te pytania, należy przyjrzeć się kulturze, ludziom, architekturze, wierzeniom i stylowi życia mieszkańców tego afrykańskiego kraju. No to do dzieła!

    Od ogółu do szczegółu, czyli chcę najpierw nakreślić ramy historii i kultury Egiptu, aby w kolejnych wpisach prezentować Wam bardziej szczegółowe informacje i ciekawostki.

    Gdzie leży Egipt, łatwo znaleźć na mapie współczesnego świata. Mapa ta niewiele różni się od mapy sprzed tysięcy lat. Gdzie leży Polska, każdy pokaże na mapie. Ale gdzie leżała tysiące lat temu? Aaa, nie było Polski? No tak….

    Przez cały Egipt płynie rzeka Nil. Przez całą Polskę płynie rzeka Wisła. Egipt był darem Nilu, ale czy Polska jest darem Wisły? Każdy wie, że nie.

    Ale dość tych porównań.

    Na czele państwa stał król, władca zwany faraonem. Tron był dziedziczony i przechodził z ojca na syna, choć znamy przypadki kilku kobiet na egipskim tronie- ale to raczej wyjątki, potwierdzające regułę. Przyjęto podział na 31 dynastii, co jest liczbą ogromną biorąc pod uwagę, iż w Polsce znamy tylko dynastie Piastów i Jagiellonów. Należy jednak pamiętać, iż jest to podział umowny zaproponowany przez egipskiego kapłana Manetona w III wieku p.n.e., a podział na dynastie nie był wcześniej znany Egipcjanom.

    Faraon był władcą absolutnym, rządził państwem, władał armią, tworzył prawo i był najwyższym kapłanem. Na głowie nosił dwie korony: Dolnego i Górnego Egiptu.

    Dolny Egipt to delta Nilu, Górny Egipt to obszar na południe od delty Nilu. Uważa się, Egipt został zjednoczony i scalony w jedno państwo przez faraona Narmera (lub Menesa).

    Egipt na ustach Europy pojawił się po wyprawie Napoleona, który tknięty jakimś nieziemskim przeczuciem z wojskowej ekspedycji postanowił zrobić także ekspedycję naukową. Gdyby potrafił przewidzieć skutki swojej decyzji- postawiłby sobie za życia pomnik. Pokłosiem tej wyprawy było odczytanie hieroglifów, odkopanie spod piasków pustyni niezliczonych zabytków, otwarcie muzeów na całym świecie czy powstanie nowej dziedziny nauki- egiptologii.

    Pismo Egipcjan to święte znaki zwane potocznie hieroglifami. Zapisywano tylko spółgłoski, więc oryginalne brzmienie wyrazów, a w szczególności nazw własnych nie jest nam znane. Wyrazy zapisywano w zależności od potrzeb- od prawej do lewej lub odwrotnie, z dołu do góry i odwrotnie. Hieroglify to tylko jeden rodzaj pisma egipskiego, stosowany głównie w grobowcach.

    Historię Egiptu dzielimy umownie na okresy: Starego, Średniego i Nowego Państwa. To okresy stabilizacji, rozwoju i dobrobytu. Pomiędzy tymi okresami są tzw. I,II i III Okres Przejściowy, kiedy to następowały zawirowania, walki i zamieszki. Wyróżniamy też Okres Późny. Nie chcę zasypywać Was teraz szczegółami, chcę tylko nakreślić podstawowe hasła.

    Piramidy w Egipcie są tak wielkimi i skomplikowanymi technicznie budowlami, iż przyjęło się uważać nawet, że zostały zbudowane przez kosmitów, lub z pomocą przybyszów z innych planet.

    Egipcjanie wierzyli w życie pozagrobowe, więc mumifikowali swoich bliskich zmarłych. Wierzyli, iż zachowanie ciała po śmierci gwarantuje życie wieczne. Budowali więc piramidy bądź grobowce, wyposażając je we wszystkie dobra, o jakich tylko dusza ludzka mogła pomarzyć w zaświatach- złoto, meble, kosmetyki, chleb, owoce, warzywa i mięso. Broń , ubrania, biżuteria a nawet łodzie. Wyposażenie grobowców urosło do legendy, a poszukiwanie skarbów stało się intratnym zajęciem wielu archeologów- amatorów.

    Najsłynniejszym i najbardziej spektakularnym odkryciem archeologicznym w Egipcie i na całym świecie było znalezienie i otwarcie nienaruszonego grobowca faraona. Rok 1922, Howard Carter i Lord Carnarvon, grób Tutanchamona. Nawet nie zacznę opisywać tych tysięcy znalezionych przedmiotów, które miały służyć królowi w zaświatach. Przyjdzie na to pora.

    To tyle by zacząć. Dla miłośników Egiptu to na pewno o wiele za mało, za ogólnie, lakonicznie. Ale Ci, którzy jeszcze niewiele wiedzą, mają ogólną wiedzę i bazę by zacząć badać Egipt na własną rękę. Dla jednych i drugich- będę pisać o tym, co wydaje się interesujące, a co pozwoli odpowiedzieć na postawione na wstępie pytania. Miłej lektury!

    …cdn…

     

    IMG_2046IMG_2988IMG_3035

  • Dzień 2, czyli dlaczego Egipt? (cz.I)

    Dzień 2, czyli dlaczego Egipt? (cz.I)

    IMG_1190

    Z lotniska w Hurghadzie zostaliśmy zawiezieni do hotelu Hostmark, a w zasadzie Grand Seas Resort Hostmark.

    Wrażeń z pierwszych godzin w Egipcie było tyle, że ciężko wszystko opisać.

    PLUSY

    Hotel zagwarantował nam ogromny pokój z trzema łóżkami, w tym dwa podwójne. Czysta pościel, czysta łazienka, miękkie ręczniki.

    Wszędzie zielono i kolorowo, palmy, kwiaty, drzewa… Blisko nad Morze Czerwone, miła plaża, wąska ale długa, czysto.

    Piękne baseny i całe otoczenie hotelu.

    IMG_1229IMG_1163IMG_1179Fascynujące, jak ten księżyc wisi na niebieIMG_1196IMG_1227

    Plusem było też jedzenie, ale o tym napiszę Wam innym razem.

    MINUSY

    Okropny suchy prowiant zamiast kolacji- dwie zimne kanapki trzymane pewnie w lodówce, jedna z żółtym serem, druga z jakąś wędliną.

    Wyjście na taras nie zamykało się, więc pokój był w zasadzie otwarty dla każdego.

    Minusem była też bardzo dla nas krótka noc, ponieważ już na miejscu w hotelu dowiedzieliśmy się, że został zmieniony plan wycieczki. Czekała nas pobudka o 4 rano, wystawienie bagażu o 4:15 i zbiórka w recepcji. Zaczynała się WIELKA PRZYGODA!

    Z wrażenia nie spaliśmy chyba do trzeciej. Obeszliśmy cały hotel, który o godzinie 12 w nocy był pogrążony we śnie, żadnych zbłąkanych turystów na plaży tego dnia (tylko my), żadnych odgłosów balangi, żadnych imprez. To było dla nas chyba zaskakujące, bo wyobrażaliśmy sobie, że podczas wakacji życie nocne kwitnie. Nawet w basenie nikt nie pływał. Potem ktoś z turystów powiedział nam, że po zmroku nie wolno pływać w basenie, bo podobno wpuszczana jest do wody jakaś chemia, ale nie wiem, czy jest to sprawdzona informacja.

    Dlaczego Egipt, spytacie?

    Pogoda, zabytki- tak mogę w skrócie napisać. Ciężko tak przelewać myśli w pierwszych postach, ale mam nadzieję, że z każdym kolejnym wpisem będzie mi łatwiej. I wtedy napiszę Wam więcej…

    No to do zobaczenia….

    …cdn….

  • Dzień 1, czyli egipskie ABC.

    Dzień 1, czyli egipskie ABC.

    Witamy w Egipcie aż chce się zakrzyknąć!
    Jest 8 marca 2018 roku, godzina – gdzieś koło 23. W Polsce Dzień Kobiet. A my przylecieliśmy do Hurghady z zimnego Gdańska i choć to jeszcze kalendarzowa zima- bez skrupułów zdjęliśmy czapki, swetry i kurtki. Jest bardzo ciepło, na pewno powyżej 20 stopni.

    Już mi się podoba!

    Zegarki przesuwamy o godzinę do przodu.

    Kupujemy egipską wizę (25$ za osobę), odbieramy bagaże i wychodzimy z lotniska. Organizacja jest  bez zarzutu. Przedstawiciel każdego biura jest oznakowany w widoczny sposób- my lecieliśmy z Rainbow, więc szukaliśmy wzrokiem charakterystycznego logo.

    Zostało nam kilka minut na zrobienie zdjęć, powdychanie ciepłego powietrza – w końcu jesteśmy w Afryce!

    DWA TYGODNIE W EGIPCIE CZYLI CO ZE SOBĄ ZABRAĆ

    Nasza wycieczka trwała dwa tygodnie. I była to nasza pierwsza tak długa podróż zagranicę w celach wypoczynkowych. Szukaliśmy wskazówek w Internecie – co ze sobą zabrać, o czym warto wiedzieć i pamiętać. Teraz dzielę się z Wami najważniejszymi spostrzeżeniami.

    UBRANIA

    W zasadzie każdy musi dopasować skład walizki do swoich potrzeb. Dla mnie najważniejsze były wygodne buty, które idealnie sprawdzały się w autokarze, kiedy jechaliśmy po 5 albo nawet 9 godzin czy podczas długich godzin zwiedzania. Ja postawiłam na sandały, Robert zwiedzał Egipt w adidasach.

    IMG_2167

    Ubrania należy zabrać wygodne i przewiewne. Każdy się poci, szczególnie w takim klimacie, ale należy pamiętać, że nie ma nic gorszego niż smród spoconego ciała w autokarze pełnym turystów.

    Nad ranem bądź późnym wieczorem warto mieć ze sobą bluzę, lekką kurtkę czy coś z długim rękawem. Niby nie jest zimno, ale czasem potrafi zawiewać chłodny wiatr. U mnie kurtka dżinsowa sprawdziła się nawet  w dzień, podczas zwiedzania świątyni w Karnaku- długi rękaw chronił mnie przed gorącym słońcem.

    A propos słońca- pali niemiłosiernie, nawet w marcu potrafi bardzo doskwierać. Dlatego też warto mieć coś na głowę- czapkę, kapelusz, chustkę. Widziałam jednak wielu turystów z gołą głową- więc sprawa jest indywidualna.

    INNE WAŻNE WSKAZÓWKI

    Warto wziąć kremy z filtrem- wielu turystów lekceważy skutki nagłego spalenia słońcem. Na naszym statku było wiele spieczonych ,,raczków”.

    Z dodatkowych wskazówek- znajomi radzili zrobić ksero paszportów. Na wypadek zagubienia czy kradzieży, podobno łatwiej uwiarygodnić się w konsulacie- nie wiem, tematu nie pogłębiam.

    Tydzień przed wylotem zaczęliśmy brać probiotyki, żeby uniknąć zemsty faraona. I uniknęliśmy!

    Mieliśmy także unikać mycia zębów wodą z kranu oraz picia drinków z lodem, żeby się nie rozchorować- tych wskazówek się nie trzymaliśmy 🙂

    …cdn…

    IMG_1140