Idea boskości króla była tak stara jak Egipt, był to wszakże jeden
z czynników integrujących naród. Król w jednym z pięciu imion oficjalnego protokołu był nazywany ,,synem Re” już od czasów Starego Państwa. Innym zaś źródłem wiary w ponadziemskość władcy była legenda o boskich narodzinach króla, stworzona we wczesnym Nowym Państwie dla uznania nowego mechanizmu ustalania sukcesji tronowej: oto sam bóg Amon wyznaczał nowego króla, który był określany jako ,,syn Amona z jego ciała”. I to, co na początku było tylko próbą zapobieżenia zagrożeniom wynikającym z braku następcy tronu, w ciągu kilku wieków stosowania stało się trwałą częścią religijnego dziedzictwa, związanego z intronizacją każdego nowego króla.

W życiu Egipcjanina sfery sacrum, czyli tego, co święte, oraz profanum, czyli tego, co świeckie, przenikały się nawzajem do tego stopnia, że niekiedy były praktycznie nie do rozróżnienia. Najbardziej znaczącym tego wyrazem był stosunek Egipcjan do państwa, które symbolizował król. W jego bowiem osobie mieszkańcy widzieli przedstawiciela bogów, który reprezentował święty porządek wszechrzeczy (maat) i tym samym zapewniał pomyślny byt krajowi i jego mieszkańcom. Wszystko, co król postanowił i co rozkazał, było święte i należało do panteonu w formie personifikacji jako Sia (inteligencja, myśl twórcza) i Hu (słowo króla, które posiada moc sprawczą). Łatwo zauważyć, iż wszyscy najważniejsi bogowie Egiptu w przedstawieniach ikonograficznych noszą strój królewski i na odwrót: król jest ucieleśnieniem wszystkich mocy, jakie te bóstwa symbolizują.
Państwo było silnie zespolone z religią i trudno sobie wyobrazić coś bardziej odrębnego od staroegipskiego ducha, jak powszechnie dziś stosowany w Europie rozdział Kościoła od państwa. Człowiek żył
w przepełnionym boskością wszechświecie, którego czuł się nieodłączną cząstką, rządzony przez boskiego faraona zgodnie z boskimi prawami. Stąd miał on prawo oczekiwać swego udziału w boskości, a ponieważ realizacja oczekiwań miała nastąpić dopiero po śmierci, całe ziemskie życie wypełniały Egipcjaninowi przygotowania. Polegały one na przestrzeganiu norm moralnych, (które regulowała zasada maat), boskiego wzorca postępowania, oraz na kompletowaniu wyposażenia grobowego, które wraz z zestawem magicznych tekstów, miało pomóc w osiągnięciu raju. Tak więc religia (sacrum) była tym czynnikiem, wysuwającym się na plan pierwszy, który regulował każdą dziedzinę życia człowieka, a sfera czystego profanum stanowiła tylko niewielki ułamek.
Jak już pisałam wcześniej bardzo ważne dla Egipcjanina było jego imię. Ono nadawało tożsamość, a jego przetrwanie na naszym świecie gwarantowało nieśmiertelność w zaświatach. Nie inaczej było z władcą Egiptu- imię, a raczej wiele imion odzwierciedlających aspekty władzy, były wyrazem czci oddawanej poszczególnym bóstwom i zapewniały faraonowi nieśmiertelność.
Najskuteczniejszą formą walki z niechcianymi na tronie władcami, było wymłotkowywanie, zacieranie czy zamalowywanie ich imion przez następców na tronie Egiptu. Skazywało to takich królów na wieczne zapomnienie i niebyt.
W okresie Nowego Państwa każdy król Egiptu przy wstąpieniu na tron zyskiwał pięć imion ( tytułów), które miały formę krótkich zdań. Przykładem niech będzie imię tronowe władcy XIX dynastii- Ramzesa II. Po wstąpieniu na tron Ramzes II stał się:
- Królem Horusem, Potężnym Bykiem, Ukochanym Prawa i Prawdy.
- Władcą Obydwu Krajów, Obrońcą Egiptu, Który Poskramia Obce Kraje.
- Złotym Horusem, Bogatym w Lata, Wielkim w Zwycięstwach.
- Królem Górnego i Dolnego Egiptu, Usermaatre [ Setepenre nosił od drugiego roku samodzielnych rządów].
- Synem Re, Ramzesem II, Ukochanym Amona.
To, że zaczyna się od imienia Horusa, jest uzasadnione. Już we wczesnodynastycznych czasach władca znany był pod tym imieniem, gdyż stanowiło ono szczególną personifikację Horusa, wybraną przez faraona dla osobistego użytku na ziemi. Drugie z kolei następowało imię Nebty lub imię Dwóch Pań. Chodziło tu o boginię-sępa Nechbet z Górnego Egiptu i boginię-kobrę Dolnego Egiptu z miejscowości Buto. Tytuł ten podkreślał wpływ faraona na zjednoczenie Dwóch Krajów.
Trzecią częścią królewskiej tytulatury jest tzw. złote imię (wcześniej czytane jako imię złotego Horusa), którego dokładne znaczenie jeszcze nie jest znane.
Ostatnie z tych imion, znane było jako nomen. Imię to, nadane królowi przy urodzeniu, było używane przez jego najbliższą rodzinę nawet po wstąpieniu na tron. Poprzedzające je imię, imię tronowe lub prenomen, było imieniem używanym w korespondencji dyplomatycznej. Było to imię oficjalne, stąd władcy innych krajów zwracali się do Ramzesa jako do Usermaatre (User-Maat-Re, dosłownie ,,Mocny w Prawdzie Re”). Nomen i prenomen faraonów pisano
w kartuszu, czyli owalnej pętli służącej do ochrony, co było wyróżnikiem imion wszystkich faraonów i niektórych królowych. Warto wspomnieć, iż to właśnie imiona królewskie Ptolemeusza i Kleopatry wpisane w kartusz, przyczyniły się do rozszyfrowania pisma hieroglificznego przez Jeana Fransois Champolliona w 1822 roku.
O ważnej roli jaką odgrywało imię w starożytnym Egipcie, niech dodatkowo świadczy fakt, że faraonowie z całej XX dynastii (z jednym wyjątkiem ) nosili imię Ramzes, próbując naśladować Ramzesa II i mając nadzieję na tak długie i spektakularne panowanie, jak ich wielki poprzednik.
Prócz imienia ważną rolę odgrywał strój faraona, który był wyznacznikiem jego pozycji. Ważne elementy tego stroju pozostały niezmienione na przestrzeni wieków, albowiem oznaczają dla króla władzę i ochronę. Ich geneza sięga często okresu archaicznego. Jednym z elementów takiego stroju był ogon byka, nawiązujący do sił zwierzęcych dawnych czasów i do byczej natury faraona ( obok sokoła i lwa). Faraon nosił także przepaski ( np. szendut), a w zależności od pory roku i okazji również płaszcze, koszule, określone narzuty lub skórę pantery. Największe znaczenie miały korony, zastępowane przez czapki, pasiastą chustę nemes bądź samą perukę. Ponieważ faraon był władcą zjednoczonego kraju, cechowała go podwójna korona składająca się z białej korony Górnego Egiptu i czerwonej korony Dolnego Egiptu. Badania wykazały cztery typy koron w starożytnym Egipcie, do których w okresie Nowego Państwa dochodzi również niebieski hełm wojenny. Ponadto jeden z wizerunków Ramzesa na steli z dekretem ukazuje go w koronie wieloelementowej, składającej się z podwójnych piór, tarczy słonecznej i baranich rogów. Wizerunek pokazuje jeszcze, iż wokół peruki obwiązana jest opaska, z której na czole wystaje ureusz. Był to solarny symbol związany z kultami Re w kształcie węża ( egip. uaret = kobra), symbolizujący władzę i boską potęgę faraona oraz chroniący faraona przed wrogimi siłami.
Insygniami władzy była też pasterska laska, a idea króla jako pasterza swojego stada, charakterystyczna dla Średniego Państwa, została przejęta przez Stary i Nowy Testament.
Faraon był zobowiązany do utrzymania archaicznych obrzędów kultowych, które tak skutecznie zapewniały Egiptowi zamożność
i bezpieczeństwo w przeszłości. Rola monarchy jako arcykapłana miała raczej charakter administracyjny niż religijny – musiał on dopilnować, żeby dopełniono tych obrzędów, a nie sprawować je samemu. Stąd spokojnie mógł przekazać te obowiązki kapłanom.
Dobrym przykładem obrzędów kultowych był codzienny tzw. Rytuał Boskiego Kultu, odprawiany w sercu każdej świątyni egipskiej, jakim było sanktuarium, czyli ,,miejsce święte spośród świętych”, gdzie znajdował się kultowy posąg bóstwa. Każdego ranka król odwiedzał boga, dokonywał ceremonialnej ,,toalety” posągu z ubraniem go i namaszczeniem wonnymi olejkami oraz składał szereg rzeczywistych i symbolicznych ofiar. Ceremonia ta powtarzała się z pewnymi modyfikacjami w południe i wieczorem. Rytuał obejmował wszystkie posągi kultowe w świątyni, zarówno bóstw, jak
i boskich przodków królewskiego rodu. Z uwagi na fizyczną niemożność celebrowania takiej liturgii we wszystkich świątyniach kraju, w praktyce niemal wszystkie rytuały przewidziane wyłącznie dla faraona celebrował wyznaczony danego dnia kapłan i on też recytował w imieniu króla wszystkie ,,tajemnicze” teksty przewidziane na tę okazję.
Taka forma kultu religijnego nie była dostępna dla wszystkich. Starożytny Egipcjanin stykał się z nauką religii nie w świątyni, ale w jej pobliżu. Już z daleka bowiem wyraźnie widać było inskrypcje informujące, kto i dla kogo zbudował świątynię. Ścisły związek imienia królewskiego z imieniem bóstwa odzwierciedlał podstawowe założenia teologiczne, według którego król (żyjący na ziemi w ludzkiej postaci), był potomkiem bóstwa słonecznego Amona-Re. Oznaczało to, że należał całkowicie do świata bogów i pośredniczył między nimi a ludźmi. Ponieważ król jednocześnie symbolizował państwo, a jako jedyny ,,wtajemniczony” arcykapłan i główny celebrant wszelkich rytuałów reprezentował kapłaństwo i instytucje religijne, ten związek imion boskich i królewskich, wyrażony w prostych inskrypcjach, uświadamiał wszystkim poddanym głęboką więź między Egiptem a bogiem we wszystkich możliwych aspektach: religijnych, politycznych i społecznych. Podobna nauka na pewno płynęła z kolosalnych posągów faraona, jakie stały przed wejściem do świątyni, czy innych widocznych na co dzień wizerunków króla, składającego ofiary bogom. Z imieniem królewskim powiązanym
z imionami bóstw stykał się także Egipcjanin na każdym kroku na cmentarzu, gdzie wszędzie mogła widnieć formuła ofiarna: ,,Oby król dał ofiarę Ozyrysowi, Anubisowi” itp. Uczeń miał z nią do czynienia dość często, przepisując różne utwory religijne, jakie mogły w tamtych czasach należeć do ,,obowiązującej lektury”: hymny i tzw. nauki, czyli dzieła literatury dydaktyczno-moralizatorskiej, powtarzające maksymy i zalecenia etyczne, włożone w usta któregoś spośród znanych mędrców. Jak uniwersalne w swej treści i jak bardzo współczesne nawet po kilku tysiącach lat, można przekonać się czytając Nauki Ani pochodzące z czasów Nowego Państwa, aczkolwiek sam tekst powołuje się na źródło z czasów VIII dynastii: ,,Święć dzień święty twego Boga i powtarzaj świętowanie we właściwym czasie. Bóg gniewa się na tego, który go pomija. Niech świadkowie biorą udział w twej ofierze; kto to czyni, czyni najlepiej dla samego siebie. Śpiew, taniec i dym kadzidła podnoszą usposobienie Boga; odbieranie czci jest jego prawem. Oddawaj ją Bogu, by tym samym wielbić imię jego(…)Nie mów wiele, milcz, by było ci dobrze, i nie bądź gadułą! Hałas jest wstrętny dla domu bożego. Módl się z sercem pełnym miłości, którego wszystkie słowa pozostają tajemnicą, a Bóg wypełni twe życzenie, wysłucha tego, co powiesz, i łaskawie przyjmie twoją ofiarę. Czyń ofiarę z wody na grobie twego ojca i twej matki, którzy spoczywają w pustynnej dolinie. Nie zaniedbuj tego, aby twój syn uczynił kiedyś podobnie dla ciebie (…) Bóg jest tym, który czyni sprawiedliwie, i jego przeznaczenie przyjdzie także do tego, który jest zły. Uczyń ofiarę swojemu Bogu i chroń się przed bluźnierstwem przeciw niemu. Nie zastanawiaj się nad jego kształtem, gdyż twe oczy ujrzą jego gniew. On jest tym, który daje siłę milionom istot. Wielki stanie się tylko ten, którego on wielkim uczyni. Bogiem tego kraju jest Słońce, które widnieje na horyzoncie, ale jego wizerunki są na ziemi. Codziennie ofiaruj kadzidło i chleby, wówczas rozkwitnie wszystko to, co urosło. Składaj w ofierze to, co się należy Bogu! On ci podarował twoją matkę”.
cdn…
