Tag: archeologia

  • #6 Faraon i jego poddani, czyli główne warstwy społeczne Egiptu

    IMG_2850Ustrój despotyczny

    Państwo egipskie sięga swoją genezą IV tysiąclecia p.n.e. Wtedy to społeczności ludzkie dojrzały do zastąpienia organizacji rodowo-plemiennej- państwową. Wynikiem tej ewolucji było powstanie tzw. despotii wschodnich– państw utworzonych nad wielkimi rzekami, których opanowanie wymagało zbiorowego wysiłku, możliwego do zorganizowania przez bardzo silną władzę. Przykładem takiej formy istnienia państwa (oprócz Egiptu) były państwa Międzyrzecza znajdujące się w dorzeczu Eufratu i Tygrysu.

    FARAON

    W ustroju despotycznym na czele państwa stał król, w Egipcie zwany faraonem. W samym Egipcie słowo to zaczęło być używane stosunkowo późno; w czasach Starego Państwa znane było określenie per-aa, oznaczające pałac królewski (,,Wielki Dom”), ale władcę nazywano raczej nesu, ity, hem, neb. Per-aa wchodzi w użycie dopiero za XVIII dynastii, jako grzecznościowa forma zwracania się do króla. Nazwa ta rozpowszechniła się za panowania XXII dynastii, kiedy to utrwalili je Żydzi, a następnie Grecy.
    W Biblii słowa ,,faraon” używa się zamiast imienia króla, a zwyczaj ten próbował tłumaczyć żydowski historyk Józef Flawiusz: ,,…wszyscy królowie egipscy, począwszy od Minajasa [Menesa], założyciela  Memfisu… zwani są ,,Faraothai” (miano to pochodzi od Faraotesa, który pierwszy był królem po władcach panujących w tym czasie). ,,Farao” po egipsku znaczy ,,król”. Sądzę jednak, że w dzieciństwie każdy z nich miał inne imię i dopiero po objęciu panowania zmieniał dawne swe miano na to, które w ich ojczystym języku oznacza władzę monarszą”.

    IMG_2789

    Faraon tron zajmował dożywotnio i dziedzicznie, władzę sprawował samowładnie, bez czyjejkolwiek kontroli. Król początkowo określany był jako ,,wielki człowiek”, by z czasem uzyskiwać coraz więcej znamion boskości. Jego status urósł do rangi boga. Rządy sprawował centralistycznie, należały do niego wszystkie grunty, a to nadawało monarchii charakter patrymonialny. Umożliwiało też panującemu dokonywanie licznych nadań na rzecz kapłanów i szlachty wojskowo- urzędniczej. W rękach panującego znajdowały się wszelkie możliwe sprawy wewnętrzne (sprawiedliwość, zarząd robotami irygacyjnymi, wszelkimi budowlami, administracja domeny i świadczeń ludności) jak i zewnętrzne ( agresja i obrona, wojna i pokój).

    Boski charakter władcy nakładał nań rozległe zadania. Dla Egipcjan król był organizatorem i obrońcą kultu bogów, budowniczym świątyń i kapłanem. Król bronił kraju i rozszerzał jego granice. Oblicze boskiego władcy mogło przerażać wrogów napadających na Egipcjan, by wydrzeć im plony ciężkiej pracy. Faraon był także źródłem i normą sprawiedliwości: sprawiedliwe było to, co król chce i ogłosi. Ponadto zabezpieczał pomyślność swego ludu dzięki mocy rozkazywania siłom przyrody. Boski król mógł wstrzymywać bieg gwiazd i rzek, czynić dzień i noc, a takie wyobrażenia są właściwe wszystkim ludom pierwotnym, gdzie władca wyposażony w moc manipulowania siłami natury korzysta z niej dla dobra swojego ludu. Był on też władcą ognia, imitował bieg słońca , którego był synem (wstawał na tronie, jak słońce na niebie). Wierzono, że ożywiał całą przyrodę promieniami swej łaski. Był panem piorunów, którymi porażał wrogów, ale był też władcą wody, które podnosiły się lub opadały na rozkaz faraona. Wreszcie był też władcą zbiorów. To on bowiem inaugurował wielkie prace irygacyjne, orkę, żniwa; on gromadził zapasy i był żywicielem ludu. Boskość monarchy wywierała potężny wpływ na społeczną świadomość Egipcjan, co tłumaczyć może niewiarygodną stabilność systemu, któremu przez kilka tysięcy lat zawsze przewodził faraon. Ten właściciel państwa osiągnął w teorii szczyt władzy despotycznej. Boskość króla była doktrynalnym wyrazem procesu formowania scentralizowanego i potężnego imperium.

    IMG_2742

    KAPŁANI

    Bardzo ważną warstwą społeczeństwa Egiptu byli kapłani. Nazywano ich sługami boga, co bardzo dobrze oddaje charakter ich powinności. Ich zadaniem była posługa bogu, codzienne wychwalanie go w hymnach i składanie mu ofiar. Nie wiadomo dokładnie, jak był zorganizowany stan kapłański. Wiadomo natomiast, że głównym kapłanem był sam faraon. Kapłani, w języku egipskim często byli zwani ,,czystymi”, a dzielili się na dwie klasy: proroków i zwykłych kapłanów. W tej warstwie społecznej istniała specjalizacja; byli więc na przykład kapłani lektorzy, oratorzy czy kapłani pogrzebowi. Kapłanki też miały swoją hierarchię, a ich obowiązki ograniczały się do występów muzycznych i tanecznych podczas ceremonii religijnych. Kapłaństwo można było łączyć z innymi zajęciami. Stąd ludzie ci posiadali umiejętność pisania i czytania, kierowali szkołami i bibliotekami. Większość polityków, lekarzy, prawników, przedsiębiorców i innych fachowców wywodziła się ze stanu kapłańskiego. Warto dodać, że stan ten posiadał liczne przywileje, jak prawo do azylu, uwolnienie od pracy fizycznej czy podatków.

    Aby chociaż bardzo ogólnie ogarnąć różnorodność i wielowarstwowość społeczeństwa egipskiego, należy przybliżyć kolejne trzy grupy społeczne: klasę średnią, żołnierzy i rolników. Dwie pierwsze klasy były nieliczne we wczesnym okresie dynastycznym, gdyż liczba poszczególnych zawodów,
    a tym samym i ludzi w nich zatrudnionych była ograniczona. Za czasów Starego Państwa społeczeństwo było podzielone na dwie podstawowe warstwy; warstwy wyższe i doły społeczne, a pomiędzy nimi istniała ogromna przepaść. Dopiero rewolucja społeczna, która zaistniała w Pierwszym Okresie Przejściowym, zapoczątkowała zmiany w układzie sił społecznych. Wtedy to działalność ekonomiczna Średniego Państwa przybrała szersze i bardziej rozwinięte formy. Na trwałych podstawach mogły ukształtować się wyspecjalizowane zawody.

    IMG_2773

    Klasę średnią stanowili urzędnicy, pełniący funkcję pośredniczącą pomiędzy monarchią a ludem. Mieszkali w przydzielonych im domach, posiadali dobra i służbę. Ponieważ ich pozycja społeczna była przedmiotem marzeń i pragnień niższych warstw, rzemieślnicy i rolnicy nie szczędzili wyrzeczeń, aby posłać dzieci do szkół w celu nabycia trudnej umiejętności pisania i czytania.

    PISARZE

    Nie da się zaprzeczyć, iż starodawna tradycja ustanowiła ważne miejsce pisarza w społeczeństwie. Był on strażnikiem historii, rytuałów, gospodarki i międzynarodowego statusu kraju. Administracja Egiptu w ogromnym stopniu zależała od armii pisarzy stanowiącej skomplikowaną strukturę hierarchiczną. Każdy miał w niej swój zakres odpowiedzialności i doświadczenia, każdy znał też swoje miejsce w systemie. Znajomość ,,słów boga” napawała pisarzy dumą i poczuciem wyższości nad wszystkimi istotami nie mającymi tego szczęścia.

    Jak widać, umiejętność ta otwierała drzwi do przyszłej kariery, a niskie pochodzenie nie stanowiło żadnej przeszkody. Powszechne było rekrutowanie urzędników spośród zwykłych ludzi. Monarcha wolał raczej zdolnych ludzi promowanych z szeregów niż zbyt ambitnych krewnych. Oczywiście, nie wszyscy pracownicy administracji państwowej byli traktowani jednakowo. Ministrowie czy nomarchowie żyli na nieporównywalnie wyższej stopie niż skromny pisarz najniższego szczebla administracji. Lecz ten ostatni, jako człowiek władzy, stał o wiele wyżej w hierarchii niż najzręczniejszy nawet rzemieślnik. Dopiero na początku Nowego Państwa pojawiła się liczna i zamożna warstwa kupców i rzemieślników, która chociaż nie posiadała ani ziemi, ani też innej własności (poza osobistym gospodarstwem), może być uważana za średnią warstwę społeczną, zależną od lokalnej arystokracji, której upodobania i pociąg do wystawności musiały być przez nich zaspokajane.

    W literaturze dydaktycznej czasów XIX dynastii szczególnie silnie zaznaczyła się tendencja do gloryfikowania kariery urzędniczej. Rezultatem było zrównanie edukacji z biurokracją, a co za tym idzie warto było zdobyć wykształcenie, bo to gwarantowało zrobienie kariery urzędniczej. A społeczeństwo zawsze bardzo szanowało ludzi wykształconych, w tym pisarzy. Przed wyszkolonym pisarzem stały otworem różne stanowiska w staroegipskim systemie administracyjnym. Najniżej płatni byli zwykli urzędnicy i pisarze listów pracujący jako gminni skrybowie. Ci, którym się powiodło, mogli awansować do władz lokalnych lub regionalnych. Dalsze kształcenie prowadziło do osiągnięcia wyższych szczebli kariery zawodowej.

    To właśnie pisarze umożliwiali działanie rozgałęzionej administracji scentralizowanego państwa. Łatwo sobie wyobrazić, że bez ich mrówczej pracy rozkazy faraona nie docierałyby do najdalszych zakątków Doliny Nilu. To dzięki pisarzom wezyr dostawał codzienne raporty o postępach prac, było komu ocenić wysokość zbiorów czy wyliczyć należne podatki. W rzeczywistości wykształcenie potrzebne było także w innych dziedzinach, że wspomnę tu pisarzy-rzemieślników (którzy dla kamieniarzy i malarzy nanosili na kamień zarys napisów) oraz kapłanów, szczególnie tych, którzy odprawiali rytuały; ich zawód związany był z zawodem kopistów świętych ksiąg.

    IMG_2854

    ŻOŁNIERZE

    Życie prostego żołnierza było nadzwyczaj ciężkie i nieprzyjemne, chociaż czas większości kampanii ograniczała pogoda i pora żniw. Służba wojskowa była jednym z rodzajów przymusowo, za darmo (= za wyżywienie) wykonywanej pracy. Obowiązywała wszystkich poddanych króla i nie wymagała jakiegoś dodatkowego przygotowania zawodowego. Do misji, których celem było zdobycie łupów poza granicami terytorium egipskiego, używano zazwyczaj wojska. Większość poborowych wywodziła się z chłopów potrzebnych do pracy na polach. Dlatego też armia musiała być rozwiązana na okres zasiewów i zbiorów. Jedynymi żołnierzami zawodowymi byli oficerowie, ale nawet oni nosili cywilne tytuły i pełnili obowiązki administracyjne poza armią. Podczas rozkwitu władzy królewskiej za Nowego Państwa liczba wojska wzrosła tak bardzo, że stało się ono uznaną klasą społeczną w obrębie państwa. Żołnierze otrzymywali oprócz wyróżnień za dzielność w polu, także posiadłość ziemską za wybitną służbę zagraniczną. Od XIX dynastii wojsko odgrywało dominującą rolę w polityce oraz wspierało ogromne zaplecze – rzemieślników wykonujących i konserwujących broń, tragarzy i obsługę karawan, opiekunów zwierząt, urzędników transportu, pisarzy wojskowych, kucharzy oraz rzesze robotników wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych. Wszyscy oni byli potrzebni do prawidłowego funkcjonowania armii.

    CHŁOPI

    Lud pełnił rolę wykonawczą. I choć warstwa ta zróżnicowana była wewnętrznie, obejmowała wszystkich utrzymujących się z pracy fizycznej. Los chłopów był ciężki. W tamtych czasach chłop był całkowicie zdany na łaskę pana. Od dnia narodzin po zgon był on przywiązany do ziemi, którą uprawiał, niezależnie od tego, do kogo należała. Owszem, rolnicy i rzemieślnicy mogli pracować na własne potrzeby, lecz znaczną część swoich plonów i produktów musieli oddać jako czynsz za uprawianą ziemię lub daninę należną królowi. Część świadczeń stanowiła dodatkowo obowiązkowa praca fizyczna na każde wezwanie władz.

    Herodot, piszący w V w. p.n.e., twierdził, że egipski wieśniak ma raczej łatwe życie. Mylił się jednak. Rytm prac chłopa egipskiego mierzono wylewami Nilu. Kiedy wody opadały, zaczynał się sezon rolniczy, a ludzie pracowali bardzo ciężko. Trzeba było szybko uporać się z zasiewami, gdy ziemia była jeszcze miękka, a jednocześnie należało oczyścić i naprawić tysiące rowów i kanałów. Plony dojrzewały zimą, a zbierano je na wiosnę, gdy było jeszcze chłodno. Prace jednak należało skończyć przed czerwcem, kiedy to wody znów zaczynały wzbierać. Tak więc rok rolniczy dzielono na trzy pory: wylewu, zasiewu i żniw. Dla Egipcjan ulgą w ich niedoli było to, iż wylew, podczas którego niewiele było do roboty, zbiegał się w czasie z najgorętszą porą roku.

    Wydaje się, że życie codzienne chłopa oraz jego pozycja materialna i społeczna nie podlegały większym zmianom przez blisko trzydzieści wieków- od czasów I dynastii po epokę grecką. Przez wszystkie lata swej wielowiekowej historii Egipt był krajem typowo rolniczym, a od niepamiętnych czasów rolnictwo stanowiło podstawę jego gospodarki. Dobrobyt i pomyślność państwa egipskiego niezmiennie zależały od obfitości płodów ziemi. Stąd też można śmiało powiedzieć, iż za osiągnięciami cywilizacji Doliny Nilu, stał chłop, czy też – mówiąc językiem najnowszych opracowań przedmiotu- codzienny, wyczerpujący, niedoceniany, a zawsze nędznie wynagradzany trud oracza, siewcy i żniwiarza. W uprawę roli, hodowlę zwierząt oraz ogrodnictwo, bezpośrednio zaangażowana była większość społeczeństwa starożytnego Egiptu.

    NIEWOLNICY

    Najcięższe było położenie niewolników, którzy w większości stanowili własność państwa. W Nowym Państwie niewolnik staje się – choć nadal nieformalnie i tylko pośrednio- postacią z galerii ludzkich typów przedstawionych w tzw. Naukach Ani. Wtedy to niewolnictwo stało się integralną częścią egipskiej ideologii społecznej, a status niewolnika był już stosunkowo dobrze określony i ugruntowany. Niewolnikami, wykorzystywanymi do wielkich robót publicznych, byli przeważnie jeńcy wojenni lub szlachetnie urodzeni młodzieńcy wybrani ze znaczących rodów ludów zamieszkujących terytoria okupowane przez Egipt. W okresie apogeum Nowego Państwa rozwinął się system prawny, który skodyfikował pewne kwestie związane z prawem posiadania niewolników: od tej pory niewolnika mogła posiadać, prócz króla, także każda osoba prywatna. Ważne jest to, że niewolnicy mieli prawo do równego z ludźmi wolnymi traktowania przez wymiar sprawiedliwości w razie złamania czy naruszenia obowiązujących praw. Ponadto istniały najrozmaitsze prawne możliwości wyzwolenia niewolnika ( np. dzięki adopcji przez wolną osobę prywatną).

    Tak układała się piramida społeczna ludności starożytnego Egiptu, patrząc od najwyżej usytuowanego faraona, kończąc na rolnikach i niewolnikach.

    IMG_1972

  • #5 DYNASTIE PANUJĄCE W STAROŻYTNYM EGIPCIE, czyli jak się nie pogubić wśród egipskich ,,rozbiorów”. (cz.IV)

    Okres Późny ( ok. 664 r. p.n.e.- 30 r. p.n.e.)

    Okres Późny obejmuje dynastie od XXVI do XXX. Za panowania XXVI dynastii znowu możemy mówić o pomyślnym okresie dla Egiptu. Stolicę przeniesiono do Sais, nastąpił rozwój sztuki i architektury, co zapoczątkowało tzw. renesans saicki. Charakterystyczne w sztuce było nawiązanie stylem do dzieł powstałych w czasach Średniego i Nowego Państwa. Władcom XXVI dynastii udało się pokonać Asyryjczyków. Odbyło się to dzięki pomocy cudzoziemskich najemników, z których wielu osiedliło się na stałe nad Nilem. Za założyciela XXVI dynastii uważa się Psametyka I, pół-Libijczyka, który w 8 roku panowania podporządkował sobie całą Deltę, a w 9 roku jego władza objęła także Południe. W polityce zagranicznej był sojusznikiem Asyrii przeciwko Babilonii. Wtedy też Egipt rozbudował swoją flotę i znacznie rozwinął handel z krajami basenu Morza Śródziemnego.

    IMG_1754
    Detale

    Za Psametyka II, który panował krótko, odbyła się wyprawa na Południe, pierwszy dowód wrogości saickiej dynastii wobec Kuszytów. Psametyka II zastąpił na tronie jego syn Apries zaangażowany w liczne kampanie wojenne. Jedna z nich, zakończona klęską Egiptu, przyczyniła się do utraty przez Apriesa tronu, którym zawładnął Amazis, człowiek z ludu. Za długiego i pokojowego panowania Amazisa, ostatniego ważnego władcy XXVI dynastii, nastąpił okres szczytowego saickiego renesansu. Zwalczana była korupcja, popierany handel i wytwórczość, wprowadzono oficjalnie pismo demotyczne, jako obowiązujące przy zapisywaniu wciąż rosnącej masy dokumentów administracyjnych, prawnych i innych.

    W Muzeum w Kairze

    W 525 roku p.n.e. ( rok po śmierci Amazisa) Egipt najechał perski władca Kambyzes. Po zdobyciu Delty, opanował bez trudu Górny Egipt, skąd wysłał ekspedycję wojskową między innymi do Nubii. Pierwszy najazd perski zakończył panowanie XXVI dynastii, a rozpoczął rządy władców perskich, którzy ustanowili XXVII dynastię. Kraj stał się prowincją imperium perskiego, lecz mimo działalności Persów (rozbudowa wielu egipskich świątyń i innych obiektów), ich panowanie nie cieszyło się popularnością, a Egipcjanie wciąż wzniecali niepokoje. W 404 roku p.n.e. Amyrtajos z Sais zebrał armię i wyparł najeźdźców, przywracając w kraju rodzimą władzę. Lecz los był przewrotny i jego dynastię szybko zastąpiła inna, wywodząca się z Mendes, którą z kolei wyparła ostatnia egipska, XXX dynastia. W 343 roku p.n.e. Persowie odzyskali kontrolę nad Egiptem.

    Panowanie najeźdźców dobiegło końca, gdy Aleksander Wielki (ur. 19–20 lipca 356 p.n.e. w Pelli, zm. 10 czerwca 323 r. p.n.e w Babilonie) pokonał Persów i opanował Egipt w 332 roku p.n.e. Egipcjanie z ulgą przyjęli uwolnienie od perskiego ucisku i powitali Aleksandra jak boga. Ten kazał ukoronować się w Memfis na króla według tradycyjnego ceremoniału.

    Lecz już w 323 roku p.n.e. Egipt przestał być częścią hellenistycznego imperium Aleksandra, gdyż przedwczesna jego śmierć doprowadziła do podziału państwa między generałów. Egipt przypadł Ptolemeuszowi, który założył dynastię rządzącą Egiptem aż do 30 roku p.n.e. Stolicą została, założona jeszcze przez Aleksandra Wielkiego, Aleksandria, która stała się greckim miastem niewiele mającym wspólnego z resztą kraju i zwróconym na świat śródziemnomorski. Memfis pozostało centrum religijnym i gospodarczym dla Egipcjan, a Teby odżyły jako główne miejsce kultu Amona-Re. Grecy i Egipcjanie nie zjednoczyli się tak bardzo jak chcieli tego Ptolemeusze. Ich polityka administracyjna i religijna miała na celu zjednoczenie tych narodowości, ale życie z dala od egipskich poddanych, brak znajomości języka i kultury, temu nie sprzyjało. Wyjątkiem była Kleopatra VII, ostatnia z Ptolemeuszy, dobrze obeznana z tradycyjną religią i językiem kraju, którym władała. To za jej panowania Egipt stracił swoją niepodległość, a państwo osłabione prowadzonymi od pokoleń walkami o władzę, stało się rzymską prowincją.

    Mam nadzieję, że mój cykl Wam się podobał.

    BIBLIOGRAFIA:

    1. Lipińska, W cieniu piramid, Wrocław 2003,
    2. P. Vandenberg, Klątwa faraona, Warszawa 2005,
    3. Ikram, Śmierć i pogrzeb w starożytnym Egipcie, Warszawa 2004,
    4. Wolski, Historia powszechna. Starożytność, Warszawa 1992,
    5. N.Grimal, Dzieje starożytnego Egiptu, Warszawa 2004.

    IMG_2784

  • #5 DYNASTIE PANUJĄCE W STAROŻYTNYM EGIPCIE, czyli jak się nie pogubić wśród egipskich ,,Piastów”. (cz.I)

    #5 DYNASTIE PANUJĄCE W STAROŻYTNYM EGIPCIE, czyli jak się nie pogubić wśród egipskich ,,Piastów”. (cz.I)

    Stare Państwo i Pierwszy Okres Przejściowy ( ok. 3050 r. p.n.e.- ok. 2055 r. p.n.e.)

    Historia starożytnego Egiptu dzieli się na dynastie i ,,państwa”. Podział na dynastie pochodzi z opracowanej po grecku historii Egiptu, którą na polecenie założycieli dynastii ptolemejskiej, około 280 roku p.n.e. spisał kapłan Maneton. Korzystając między innymi ze źródeł przechowywanych w świątyniach, Maneton podzielił swoją historię na trzydzieści dynastii, do których w późniejszych czasach dodano jeszcze jedną, kończącą się w 332 roku p.n.e. wraz z opanowaniem Egiptu przez Aleksandra Wielkiego. Dynastiom tym przyporządkowano około 360 faraonów (wg kapłana Manetona lista obejmowała pięciuset władców), wliczając w to królów obcego pochodzenia. Nietypowe w dziele kapłana jest to, iż dynastie nie kończą się wraz z wygaśnięciem jednego rodu ani nie zaczynają się ze wstąpieniem na tron nowej linii władców. Przeciwnie, zdarza się, że kilka rodzin panuje kolejno w czasie jednej dynastii, a także iż jedna rodzina dzieli się miedzy dwie dynastie, przejście zaś między dynastiami z niewyjaśnionych przyczyn przebiega między ojcem a synem.

    Podział historii Egiptu na Stare, Średnie i Nowe Państwo jest natomiast dziełem egiptologów, którzy mianem ,,Państwa” określają grupy dynastii utrzymujących stabilną władzę centralną nad zjednoczonym krajem. Wyróżnia się też rozdzielające ,,Państwa” Okresy Przejściowe, charakteryzujące się rozdrobnieniem politycznym, podczas których często zdarzało się, iż kilka niezależnych dynastii panowało jednocześnie w różnych częściach kraju. Dzieje zjednoczonego państwa egipskiego poprzedza Okres Predynastyczny i Protodynastyczny.

    IMG_1824

    Mniej więcej do 3050 roku p.n.e. w Egipcie nie było jednego państwa, a dolina Nilu dzieliła się na jednostki terytorialne, które można by porównać do państw- miast, gdyż posiadały własnych władców i bogów. Czasy te nazywa się Okresem Predynastycznym, a poprzedzały one dynastie, które zjednoczyły Egipt i panowały w nim około trzech tysięcy lat. Dość wyraźnie zaznaczają się już wtedy różnice pomiędzy Górnym ( południe) a Dolnym Egiptem ( północ, głównie Delta). Imię faraona, który zjednoczył Egipt, wciąż stanowi przedmiot dyskusji. Cześć badaczy twierdzi, że nazywał się on Menes, natomiast inni uważają, że był to Narmer (obecnie wiadomo, iż dzieje kraju faraonów sięgają odleglejszej przeszłości i znamy imiona władców tzw. dynastii 0, a nawet króla panującego w epoce Nagada IIIa2 -ok. 3150 r. p.n.e.).

    Przyjmuje się, że Menes jest jakby symbolem, pod którym kryje się wiele wydarzeń historycznych. Przypuszczalnie proces zjednoczenia trwał pewien czas i mógł być wynikiem rosnącej hegemonii kulturowej Górnego Egiptu. Wyrazem tej zmiany było przyjęcie przez panującego dwóch koron, Dolnego i Górnego Egiptu oraz zmiana tytulatury królewskiej, poświadczona od czasów I dynastii.

    Aha rozpoczyna I dynastię, którą Maneton określił, podobnie jak następną II, mianem tynickiej, od przypisywanego jej pochodzenia z miasta This. Te dwie pierwsze dynastie, to okres, w którym wykształciły się podstawy administracji, sztuki, architektury oraz religii. Lecz przede wszystkim był to okres, w którym państwo nabrało charakteru patriarchalnego. Król, w najstarszych źródłach zwany ojcem, zarządzał państwem jak ojcowizną przy pomocy członków rodziny. W miarę rozrastania się administracji, urzędy zaczęto jednak obsadzać ludźmi nie należącymi do rodziny królewskiej.

    Stare Państwo to w historii Egiptu okres, którym badacze obejmują panowanie dynastii III-VI ( lata 2700-2190 p.n.e.). To lata stabilności państwa zarządzanego przez silną i scentralizowaną administrację. Władza niepodważalnie skupiała się w rękach króla, którego czczono jako ziemskie wcielenie boga Horusa. Nigdy potem w egipskiej historii panujący nie był tak potężny. Osoba króla bowiem już we wczesnym okresie Starego Państwa przekształciła się z władcy patriarchalnego w despotę. Okres ten przynosi także na myśl wielkie piramidy, do których wzniesienia przyczynił się znakomicie zorganizowany system zarządzania, a lata te zyskały przydomek  ,,Czasy piramid”. Najokazalsze i wzbudzające największy podziw wzniesiono za panowania IV dynastii, w ciągu zaledwie 120 lat. Największą z nich- piramidę Cheopsa (Chufu), zaliczono nawet do 7 cudów świata starożytnego, i jest obecnie jedynym z tych cudów, który przetrwał do dnia dzisiejszego.

    Pierwszy faraon, który nakazał budowę piramidy, Dżoser nie jest tak dobrze znany, jak jego architekt Imhotep, który stał się symbolem wiedzy i mądrości. Ten wysoki dostojnik królewski, administrator pałacu, arcykapłan, architekt i rzeźbiarz jako pierwszy zaprojektował budowle z kamienia ciosanego. Imhotep, który uchodził też za uzdrowiciela, w I tysiącleciu p.n.e. został uznany za boga i był czczony przez Egipcjan i Greków.

    Panowanie Dżosera zasługuje na uwagę z kilku innych powodów, niż tylko budowa piramidy. To czas wielkich osiągnięć artystycznych w rozwoju architektury, to także dynamiczny rozwój religii, doktryny królewskiej oraz administracji.

    Jak się wydaje zasługą V dynastii było otwarcie Egiptu na świat zewnętrzny ( na północ i na południe), gdzie stosunki z krajami obcymi miały podstawy ekonomiczne. Egipcjanie przywozili wszystkie produkty typowe dla Afryki, takie jak mirra, kadzidło, elektron, złoto, kość słoniowa, heban, żywica, guma czy skóry lamparcie. Był to zarazem początek rosnącej potem szybko samodzielności dygnitarzy prowincjonalnych i dworskich, czego efektem było stopniowe podkopywanie powagi władzy centralnej. Personel polityczny i administracyjny był nadzwyczaj stabilny, w przeciwieństwie do rodziny panującej. Stąd też wygaśnięcie V dynastii (po śmierci faraona Unisa) uchodzi za koniec klasycznego okresu Starego Państwa, a panowanie VI dynastii to załamanie stabilności Egiptu i początek okresu upadku.

    IMG_3027

    Ostatnie lata VI dynastii wiążą się silnie ze wzrostem znaczenia kapłanów i dostojników. Również zmiany klimatyczne mające wpływ na rolnictwo, stały się przyczyną załamania rządu centralnego, czego efektem był panujący chaos w państwie. Ostatnim faraonem VI dynastii był koronowany w wieku 6 lat Pepi II. Według znanych źródeł panował on do setnego roku życia (choć niektórzy krytycy uważają, że jego śmierć nastąpiła ok. 70 r.ż.). Jest to najdłuższe historycznie potwierdzone panowanie- aż 94 lata.

    Czasy od VII dynastii (choć jej istnienie jest podawane ostatnio w wątpliwość) do środkowych lat dynastii XI określa się jako Pierwszy Okres Przejściowy, kiedy to nie istniała silna władza centralna, a kraj rozpadł się na liczne państwa- miasta stale ze sobą walczące. Dwa ośrodki władzy nabrały szczególnego znaczenia. Były to Herakleopolis na północy, w okolicy Fajum, oraz Teby na południu, na terenie dzisiejszego Luksoru. Równowaga sił jaka się między nimi utrzymywała, została zakończona wojną, z której zwycięsko wyszli władcy Teb, ponownie jednocząc kraj.

    Cykl artykułów o starożytnej historii Egiptu został napisany w oparciu o kilka książek, które zostaną wymienione w ostatniej części.

    …..Cdn…

    IMG_3003IMG_2993IMG_2997IMG_2998

  • Dzień 9- wycieczka do Kairu, czyli jedziemy zobaczyć piramidy…i nie tylko!

    Dzień 9- wycieczka do Kairu, czyli jedziemy zobaczyć piramidy…i nie tylko!

    Ach, co to był za dzień! Aż ciężko wszystko spamiętać, a już tym bardziej opisać. Ale skoro już tyle dni za nami- no to piszę!

    Wycieczkę do Kairu wykupiliśmy jako fakultet u naszej rezydentki w hotelu. Kosztowała z tego co pamiętam 90 dolarów od osoby. W programie mieliśmy zwiedzanie kościoła koptyjskiego, najstarszego meczetu Kairu, Muzeum Egipskiego oraz płaskowyżu w Gizie. Tam czekały na nas piramidy i Sfinks. Ostatnim miejscem była perfumeria. W cenie mieliśmy transport, obiad i bilety wstępu.

    To był kolejny dzień tych wakacji, który zaczynał się dla nas bardzo wcześnie. Z Hurghady do Kairu jest    ponad 450 kilometrów. Podróż zajęła nam około 5 godzin. Jechały 4 pary z trzech hoteli plus przewodnik. Więc przyjechał po nas busik, nie autokar. Musieliśmy być tego dnia punktualnie, bo powiadomiono nas, że do Kairu wszystkie autokary jadą kolumną o jednej godzinie, pod eskortą. Zakładam, że to dla bezpieczeństwa. Co dziwne, nie dotyczyło to powrotu. Czyli każdy wracał z Kairu o swojej własnej godzinie.

    KAIR

    Kair- stolica Egiptu, ale też największe miasto Egiptu, Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Nie jest dokładnie znana liczba mieszkańców z uwagi na ich ciągłą migrację. Ja jednak nie czułam się jak w światowej metropolii. Na drogach chaos, wszechobecna bieda i zaniedbanie. Samochody przeciętne, ciągle trąbiące, ludzie ubrani niechlujnie, żadnego światowego przepychu nie dało się zaobserwować- przynajmniej na trasie, którą mijaliśmy. Myślałam, że Kair pokaże nam się z lepszej strony niż południe Egiptu, ale tak nie było. Pewnie skoro miasto jest tak ogromne, widziałam tylko jego wycinek, ale nie był zachęcający.

    DSCF2715
    Ulice Kairu

    Nasza wycieczka była starannie zaplanowana. Wszystkie punkty programu miały określony czas na zwiedzanie. Jak dla mnie za dużo było go w kościele, meczecie i perfumerii, zbyt mało w muzeum i przy piramidach. W każde miejsce byliśmy precyzyjnie podwożeni, więc w zasadzie nie musieliśmy nigdzie chodzić.

    KOŚCIÓŁ i MECZET

    Najpierw zwiedzaliśmy kościół Najświętszej Marii Panny (zwany Zawieszonym) -jeden z najstarszych kościołów koptyjskich w Egipcie, którego historia datowana jest na koniec III wieku.

    IMG_2662

    IMG_20180320_095227
    Widok ze schodów kościoła Zawieszonego na dziedzieniec. W tle Kair.

    Potem był meczet Amr Ibn Asa (wiek VII). Przy wejściu obowiązywało zdjęcie butów, a panie musiały dodatkowo nałożyć zielone szaty.

    Meczet miał być atrakcją dla nas, ale to my przed meczetem staliśmy się atrakcją dla idącej do szkoły młodzieży. Kilka dziewczynek bardzo chciało zrobić sobie z nami zdjęcia.

    IMG_2669DSCF2711

    MUZEUM EGIPSKIE

    Przed wejściem  do Muzeum Egipskiego była bardzo długa kolejka. My jednak weszliśmy bokiem na dziedziniec przed muzeum, po zaledwie kilku minutach czekania. Po następnych kilku minutach zostały załatwione wszystkie formalności i mogliśmy wejść do środka.

    IMG_20180320_110035
    wejście do Muzeum Egipskiego

    Muzeum Egipskie zostało założone w 1835 roku. Obecnie mieści się w dwupiętrowym gmachu, w którym zgromadzono ponad 160 tysięcy przedmiotów. Bardzo duża ich część nie jest w ogóle wyeksponowana. W budowie znajduje się filia muzeum, która będzie w Gizie. Część zabytków zostanie tam przeniesiona po ukończeniu budowli.

    Na dzień dobry witają nas ogromne posągi. Budzą respekt i ukazują wielkość starożytnych faraonów. Jesteśmy przy tych posągach malutkimi nic nie znaczącymi ludźmi. Na pewno w starożytności mogły budzić strach a nawet przerażenie. Faraon był wielki. To było widać.

    Zwiedzanie zaczyna się od okresu najstarszego w historii Egiptu, widzimy maleńką figurkę budowniczego największej piramidy na świecie. Chufu po egipsku. Cheops po grecku. Taki mały człowiek, a taka duża spuścizna.

    IMG_2752

    W kolejnych salach łóżko i biżuteria Hetepheres, matki Cheopsa, odnalezione w XX wieku. Z Cheopsem związana jest jeszcze jedna ciekawostka i znalezisko z XX wieku. Otóż nie wszyscy wiedzą, że u stóp piramidy znaleziono i odkopano po 4 tysiącach lat- dwie łodzie: jedna z nich została złożona w całość, druga jest w bardzo złym stanie i trwają prace konserwatorskie. Łódź  faraona lub jego barka znajduje się u stóp piramidy w wielkim pawilonie, niestety program naszej wycieczki nie obejmuje tak szczególnego zjawiska, jak łódź na środku pustyni.

    Dalej oglądamy posągi, sarkofagi, rzeźby, stele, figurki, malowidła. Ale ja najbardziej lubię oglądać pozostałości ludzkiego życia- sandały, biżuterię, naczynia, właśnie wspomniane wcześniej łóżko. I będę miała taką okazję, ponieważ zbliżamy się do skarbów faraona Tutanchamona (niektórzy mówią Tutenchamona, co jest wymową archaiczną, obecnie niestosowaną ). Wśród wielu skarbów, możemy podziwiać złotą maskę, najbardziej znany chyba artefakt na świecie dotyczący starożytności. Mumii faraona nie ma w muzeum, gdyż spoczywa w miejscu pochówku, w Dolinie Królów, gdzie można ją podziwiać za dodatkową opłatą. Tu w Muzeum Egipskim możemy zobaczyć mumie innych wielkich i znanych faraonów. Znajdują się one w osobnej sali, i wejście jest za dodatkową opłatą. O Tutanchamonie można by napisać wiele zdań, dlatego ja poświęcę Mu w swoim czasie osobny post. Zasłużył 🙂

    IMG_2849
    Krzesło tronowe Tuanchamona

    IMG_2847

    Z wielkich nazwisk ówczesnego świata warto wspomnieć jeszcze o Echnatonie, któremu dedykowana jest osobna sala, a eksponowane pozostałości zapierają dech w piersiach. Prócz kamiennych wizerunków jego osobliwego oblicza, mamy tu sceny znad Nilu, namalowaną roślinność, papirusy i nadrzeczne ptactwo. Sceny są bardzo realistyczne, co tak odmiennie prezentuje się wśród znanych kanonów sztuki staroegipskiej.

    IMG_2784
    faraon Echnaton z żoną błogosławiony promieniami boga słońca Atona
    IMG_2783
    twórczość z czasów Echantona

    Zachwyciły mnie niewielkie eksponaty- amulety, oraz imponujące rozmiarem i kolorystyką zwoje papirusów.

    Miałam niedosyt, gdyż byliśmy w Muzeum Egipskim zaledwie 1,5 godziny- ile to zabytków umknęło mojemu oku!

    IMG_E2946IMG_2841IMG_2716

    PIRAMIDY

    Niecałą godzinę później po smacznym obiedzie znajdujemy się na płaskowyżu w Gizie. To magiczne miejsce. Piramidy widać z daleka, i każdy zachłannie wychyla się do okna, żeby zobaczyć je jak najszybciej. Radość ze zwiedzania początkowo burzą nachalni tubylcy, wyciągając rękę po ,,one dollar”. Nie mamy szczęścia i nie możemy się opędzić. Nawet podniesiony ton czy wręcz krzyk nie pomaga. W końcu zmieniamy strategię i zaczynamy ich ignorować. Po kilku chwilach odchodzą, a my możemy zacząć podziwiać.

    Nie tyle wielkość piramid mnie zachwyciła, co fakt- ilu znanych ludzi odwiedzało to miejsce. Nawet Napoleon Bonaparte.

    IMG_3006
    piramidy Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa

    IMG_2966

    Robert nie mógł sobie darować i zaczął się wspinać, ale wejść na szczyt piramidy nie wolno. Można za to (za dodatkową opłatą) wejść do środka, zobaczyć komorę grobową i pusty sarkofag Cheopsa. Nie skorzystaliśmy obawiając się dusznego wąskiego pomieszczenia pełnego turystów. Temperatura i tak daje się we znaki, są wczesne godziny popołudniowe. Największy upał.

    Chodzimy, zwiedzamy, robimy zdjęcia. Można skorzystać i zafundować sobie przejażdżkę na wielbłądzie.

    IMG_2994

    Piramidy są trzy, te największe i najsłynniejsze. Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa. Samych piramid w Egipcie jest ponad 100. Nawet tu na płaskowyżu w Gizie znajdują się dodatkowo trzy mniejsze piramidy.

    Piramidy w Egipcie mają kształt ostrosłupa, w czasach kiedy powstawały były grobowcami faraonów, chociaż sądzono że to spichlerze , w których przechowywano zboże. Największa piramida została w starożytności wpisana na listę siedmiu cudów świata, i jest jedynym zabytkiem z tej listy, który przetrwał do dzisiaj. Są tacy, co wierzą, że piramidy zbudowali kosmici, obcy przybysze. To dlatego, że nie zachowały się żadne w pełni udokumentowane źródła dotyczące techniki budowy piramid. Owszem, jest kilka teorii, lecz to tylko domysły. Źródeł brak.

    IMG_2972

    IMG_3009
    ich wielkość jest przereklamowana  🙂

    IMG_2957

    IMG_3004
    mniejsze piramidy, będące miejscem pochówku żony i dzieci faraona
    IMG_3014
    u stóp piramidy widać pawilon z łodzią (barką) faraona

    SFINKS

    Przy piramidzie Chefrena znajduje się osobliwy pomnik. To Sfinks. Pomnik powstał tak dawno, że to aż niewiarygodne, iż stoi do dzisiaj. To prawdopodobnie rok około 2.550 p.n.e! Dodać nasze 2019, to robi się prawie 4.600, czterdzieści sześć wieków! Ile to pokoleń, jak świat się zmienił, ileż to ton piasku się przez niego przewaliło! Bo Sfinks przez wieki leżał zapomniany i przysypany piachem. Według legendy tysiąc lat później (!) faraon Totmes IV odpoczywał w cieniu Sfinksa i śniło mu się, że bóg obieca mu królestwo w zamian za odkopanie Sfinksa spod piachu. I tak się stało, Totmes kazał odnowić posąg, umieścił między łapami stelę, upamiętniającą to wydarzenie oraz będącą podziękowaniem za objęcie władzy. Bo Totmes został faraonem.

    IMG_3027
    Sfinks

    My chętnie dotknęlibyśmy Sfinksa, zobaczyli stelę Totmesa z bliska (Stelę Snu) czy zrobili pamiątkowe zdjęcia. Niestety spod piramid busik zabiera nas pod Sfinksa, ale od strony dostępnej dla turystów. Tu można go podziwiać z oddali za stosowną barierką. Turystów jest dużo, robi się tłok. Każdy grzecznie czeka na swoją kolej, żeby zrobić zdjęcie. Podpatrujemy, iż wielu turystów pozuje do buziaka ze Sfinksem. Z daleka zdjęcie wygląda realistycznie, więc my też próbujemy ,,pocałować Sfinksa”. W zasadzie zamiast kontemplowania miejsca, próby wizualizacji procesu budowy sprzed wielu lat, chwili zadumy nad potęgą ludzkiej wyobraźni- robimy sobie zabawną sesję. Dzisiaj nie ma zadumy, ale zmęczenie upałem daje się we znaki. Poza tym wiemy, że to nasz ostatni zabytek, który zobaczymy w Egipcie tej wiosny, a może w ogóle….

    O 15:00 opuszczamy stanowisko, przed nami perfumeria i długi powrót do Hurghady, a pojutrze do domu.

    Zatem opisałam Wam naszą wycieczkę najlepiej jak umiałam. Wiele rzeczy mi umknęło, wielu nie zapamiętałam. O kilku chciałabym Wam jeszcze napisać…. Dlatego pamiętajcie, to jeszcze nie koniec bloga!

    …cdn…

    IMG_3034

  • #3 Skarabeusze egipskie, czyli o czym miłośnik Egiptu wiedzieć powinien.

    #3 Skarabeusze egipskie, czyli o czym miłośnik Egiptu wiedzieć powinien.

    IMG_2127
    Świątynia Hatszepsut z widocznym skarabeuszem.

    W tym wpisie chcę Wam opowiedzieć kilka słów o skarabeuszach. Niewątpliwie kojarzą się z Egiptem. Ale czy widzieliście skarabeusza w Egipcie? Nie? Dlaczego więc tak bardzo żuczek ten kojarzy się z tym krajem? Dzisiaj spróbuję to wyjaśnić.

    PRZEZNACZENIE SKARABEUSZY

    W spuściźnie po starożytnych zachowało się mnóstwo skarabeuszy, jednakże wiele jest nadal nieprzebadanych i nieskatalogowanych. Badacze toczą spory, co do przeznaczenia tych małych obiektów. Dla jednych są to pamiątkowe medale związane z konkretnymi czynami władców, dla innych- rodzaj oficjalnych biuletynów dworskich informujących o sprawach personalnych władców.

    Badacze zgadzają się jednak co do informacyjnego charakteru tej grupy zabytków. Skarabeusze, jak dzisiejsze gazety, wysyłane były na cały kraj i docierały nawet do najdalszych zakamarków imperium. Miały informować o pewnych wydarzeniach, kreując jednocześnie elementy polityki personalnej władcy, współtworzyć rację stanu, utrzymywać w poddanych i przedstawicielach obcych dworów przekonanie o niezwykłej potędze i sprawności fizycznej władcy. Mówiąc prościej- ich celem było stworzenie odpowiedniego wizerunku króla, pokazanie światu jego potęgi i sprawności fizycznej (np. polowanie na dzikie bestie).  Nie jest jednak wykluczone, że dla swych posiadaczy skarabeusze były ważnymi i skutecznymi AMULETAMI.

    SKARABEUSZ czy  POŚWIĘTNIK?

    Żuk będący tematem mojego wpisu, zwany powszechnie skarabeuszem, prawidłowo zwany jest poświętnikiem czczonym (Scarabaeus sacer L.). Nazwa ta oznacza niewielkiego chrząszcza o długości ok 40 mm, koloru czarnego, z charakterystyczną tarczką czołową w kształcie półksiężyca z sześcioma kolcami. Należy on do rzędu chrząszczy, podrzędu chrząszczy wielożernych i rodziny żukowatych liczącej ponad 20.000 gatunków. W Egipcie występują 74 gatunki, w Europie ponad 700! Niektóre z nich mają długość zaledwie 2 mm, rozmiary innych sięgają nawet 150 mm długości. Charakterystyczną cechą poświętnika jest zwyczaj formowania przez samca sporej kulki z nawozu krowiego, końskiego lub wielbłądziego. Kulka ta po zakopaniu w ziemi stanowi pokarm dla pary dorosłych osobników. Warunkiem jest znalezienie odpowiedniego miejsca, spiżarni, czym zajmuje się samiec, tocząc kulkę z dużym nakładem sił na znaczną nieraz odległość. Samica składa jajo w komorze lęgowej, wyposażonej w delikatny pokarm z nawozu owczego. Larwa wychodzi spod ziemi po 4-5 tygodniach jako chrząszcz. Ponieważ cały proces zapładniania i rozmnażania odbywał się po ziemią, Starożytni uważali, że jest to gatunek wyłącznie męski, składający nasienie do toczonej kuli- pisał tak m.in. Plutarch.

    WIERZENIA EGIPCJAN

    Skarabeusze toczyły swoje kule z terenów zamieszkałych i uprawnych w stronę pustyni. Czyli z reguły na zachód. Kierunek ten kojarzono z wędrówką słońca. Toczona kula oznaczać miała tarczę słoneczną, a żuk- słońce w jego porannej postaci. Sześć kolców na tarczy clypeusa łączono także z promieniami słonecznymi. Horapollo pisał także, że skarabeusz ma 30 palców, jak 30 dni miesiąca (każda z sześciu nóg żuka składa się z 5 elementów.)

     BUDOWA EGIPSKICH SKARABEUSZY

    Ponieważ to nie jest wykład z zoologii, wspomnę tylko w kilku zdaniach o budowie skarabeuszy. Są to kolejno:

    *clypeus (tarczka czołowa o krawędzi zakończonej kolcami),

    * głowa,

    *pronotum (przedplecze),

    *elytra (pokrywy skrzydeł)

    *tibiae (odnóża)

    Skarabeusze egipskie wykonywane były z rozmaitych materiałów. Najczęściej były to łupki i steatyt, pokryte glazurą w różnych odcieniach koloru niebieskiego i zielonego. Z upływem lat glazura starła się, i nie widać jej śladów na wielu zabytkach. Duża liczba skarabeuszy wykonywana była z fajansu, również glazurowanego. Spotykane są figurki z wapienia i alabastru, a także z kamieni półszlachetnych: ametyst, turkus, jaspis, lapis-lazuli, obsydian. Czasem było to szkło, metal, kość słoniowa czy kości innych zwierząt.

    SKARABEUSZE KOMEMORATYWNE

    Z czasów panowania faraona Amenhotepa III (ok. 1402-1364 p.n.e.) znamy ponad 220 skarabeuszy mających wiele wspólnych cech w ukształtowaniu grzbietu oraz intrygujące teksty na bazie rozmieszczone w kilku wersach (od 8 do 16). Ponieważ mają upamiętniać ważne wydarzenia z życia króla, nadano im nazwę skarabeuszy komemoratywnych.

    Te skarabeusze znajdowano w Egipcie, w Nubii oraz na terenie Syrii i Palestyny.

    Grzbiet i nogi były modelowane naturalistycznie, najczęściej bardzo starannie. Ich wymiary są dość spore i mieszczą się w granicach 47-110 mm. Zasadniczo tekstem pokryta jest baza, choć czasem kartusze pojawiały się w innych miejscach. Dość typowe jest to, iż prawie na wszystkich zabytkach tego typu w przestrzeni pomiędzy przednią nogą a kolejną (skierowaną do tyłu) powstaje trójkątne pole, w które z obu stron wpisany jest kartusz władcy, czasem też kartusz królowej. Prawie wszystkie  te skarabeusze mają wywiercone otworki na wylot wzdłuż osi, co umożliwia ich zawieszenie. Znaleziono nawet jeden zabytek z oryginalnym brązowym drucikiem z metalowym kółkiem.

     Skarabeusze komemoratywne były wykonywane z kamienia, głównie steatytu, różnorodnych łupków, wapienia, pewna liczba z egipskiego fajansu. Większość była pokryta glazurą. Teksty umieszczone na bazach pozwalają na wyróżnienie pięciu grup tematycznych. Niejednokrotnie podane są także daty (rok panowania władcy).

    Grupa A

    Znane są obecnie 64 skarabeusze, których tekst wspomina małżeństwo króla z Teje, jej rodowód oraz granice egipskiego imperium.(,,Imię jej ojca Juja, imię jej matki Tuja. Jest żoną potężnego króla, którego południowa granica sięga aż do Karoy, a północna po Naharinę”.) Gdzie Karoy to obszar między IV a V kataraktą nilową (na terenie dzisiejszego Sudanu), najbardziej na południe wysunięty rejon znajdujący się pod panowaniem egipskim. A Naharina- określenie huryckiego królestwa Mitanni, położonego w północnej Mezopotamii, najbardziej na północ wysunięta strefa wpływów egipskich, obecnie teren północnej Syrii i Iraku.

    Ta grupa skarabeuszy nie miała upamiętniać konkretnych wydarzeń; zamiarem władcy było ogłoszenie wszystkim poddanym, że Teje mimo swojego prostego pochodzenia jest Wielką Królewską Małżonką, a tym samym prawa zrodzonych z niej dzieci nie mogą nigdy być kwestionowane. Chodziło tu więc o wyrażenie pewnej racji stanu, o czym król informował poddanych rozsyłając skarabeusze z tym tekstem-proklamacją nawet do bardzo odległych miejsc w swoim ogromnym państwie.

    Grupa B

    Grupa ta, licząca 5 skarabeuszy opowiada o wydarzeniach z drugiego roku panowania Amenhotepa III, dokładnie o polowaniu na dzikie byki w rejonie zwanym Szetep. Celem było upamiętnienie królewskiego polowania, w którym władca własnoręcznie zabił 96 byków. Najpierw 56, potem po czterodniowej przerwie koniecznej dla wypoczynku koni, dalszych 40 byków. Z tekstu zorientować się możemy, że król wraz z licznym dworem i żołnierzami otaczał stado, nakazując wykopanie głębokiego rowu odcinającego zwierzętom możliwość ucieczki. Potem ruszał w swoim rydwanie bojowym na czele oddziału zadając wokół śmiertelne ciosy.

    Takie polowanie miało swoją symbolikę- wykorzystywaną w polityce dynastycznej także przez innych władców XVIII dynastii i późniejszych królów. Odpowiednik takich myśliwskich sukcesów stanowiły też zwycięstwa odnoszone nad wrogami kraju, obrazowane również na ścianach świątyń. Król- zwycięzca nad wrogami, król- pogromca dzikich zwierząt pojmowany musi być także jako symbol ogólnego porządku i ładu, jako ktoś, kto zdolny jest zapanować nad siłami zła i chaosu.

    Grupa C

    Rezultaty polowania na lwy to najliczniejsza grupa skarabeuszy- 137 sztuk. ,,Od roku pierwszego aż do roku dziesiątego dzikich lwów 102″. Ta seria zabytków ma zbliżone znaczenie jak polowanie na byki, z uwzględnieniem jednak, iż symbolika lwa odgrywała w Egipcie szczególnie ważną rolę.

    Grupa D

    Niezbyt liczna jest grupa D, obejmująca 6 sztuk, zwana grupą ,,Giluchepy”. Skarabeusze należące do tej grupy zostały wydane w 10 roku panowania władcy i mówią o wprowadzeniu na dwór i do królewskiego haremu mitannijskiej księżniczki Giluchepy. Oprócz imienia Amenhotepa III i jego tytulatury, wymieniona jest Teje. Następnie dopiero mowa jest o nowej nałożnicy: ,,Cud przyprowadzony Jego Majestatowi, córka Sztarny, księcia Nahariny [księżniczka] Giluchepa i kobiety z jej haremu, 317 kobiet”.

    Grupa E

    Grupa ta zwana jest skarabeuszami jeziora w Dżarucha (11 zabytków). Datowane są one najdokładniej: ,,Rok 11, drugi miesiąc pory achet, dzień pierwszy”. W tekście umieszczonym na bazie stwierdzono wyraźnie, jaki czyn króla miały one upamiętniać: ,,Jego wysokość kazał zrobić jezioro dla Wielkiej Królewskiej Małżonki Teje, oby żyła wiecznie, w jej mieście Dżarucha. Długość jeziora 3700 łokci, jego szerokość 700 łokci. Jego Wysokość celebrował święto otwarcia jeziora w trzecim miesiącu pory achet, dnia szesnastego”.

    SKARABEUSZE SERCOWE

    Skarabeusze sercowe są zazwyczaj większe od zwykłych, ich rozmiary mieszczą się w granicach 35-80 mm, choć niektóre z nich mają nawet ponad 110 mm długości. Nie posiadają one normalnego w innych grupach otworu biegnącego wzdłuż osi podłużnej żuka. Kładziono je na ciele zmarłego, najczęściej z lewej strony w okolicach serca. Najważniejszy jest jednak tekst, ryty starannie w kilku poziomych wierszach na powierzchni bazy.

    O skarabeuszach sercowych mógłby powstać osobny artykuł, dlatego wspomnę tylko, iż w okresie panowania XVIII dynastii, za czasów Amenhotepa III, pojawia się zwyczaj oprawiania skarabeuszy sercowych w ozdobne pektorały, zawieszane na szyi lub kładzione na piersiach mumii.

    Naświetliłam tylko kilka zagadnień dotyczących skarabeuszy, skupiając się głównie na okresie panowania Amenhotepa III. To ten faraon informował cały ówczesny świat o swoich walorach i jemu chyba przypada zasługa wykorzystania właśnie skarabeuszy po raz pierwszy jako nośnika tego typu informacji. Z całą pewnością jedynie w czasie panowania Amenhotepa III skarabeusze komemoratywne cieszyły się taką popularnością i przeznaczono im do odegrania taką istotną rolę. Z czasów późniejszych znamy tylko 2 skarabeusze komemoratywne faraona Echnatona, 6 skarabeuszy Ramzesa III i po jednym faraonów: Merenptaha, Szabaki i Necho II, a skarabeusz Totmesa IV jest najprawdopodobniej falsyfikatem.

    Ten artykuł jest opracowaniem zagadnienia z książki Joachima Śliwy- ,,Skarabeusze egipskie” (wydana przez Ossolineum w 2003 roku).  

  • Dzień 5, czyli perły Egiptu (cz.I)

    Dzień 5, czyli perły Egiptu (cz.I)

    IMG_2038
    Z biletu wynika, że mamy wejście do 3 grobowców.

    Poniedziałek przywitał nas pobudką o 7:15. Dzień zapowiadał się bardzo intensywnie i został podzielony na dwie części. Po śniadaniu na statku mieliśmy w planie zwiedzanie Doliny Królów, świątyni Hatszepsut i Kolosów Memnona, a po obiedzie- świątyni w Karnaku. O dodatkowych punktach programu – czyli fabryce alabastru i muzeum papirusu przy tamtych ,,perłach Egiptu” nawet nie wspomnę.

    Jak dla mnie, doba powinna tego dnia mieć 50 a nie 24 godziny. Nie dało się zwiedzić wszystkiego dokładnie i nie dało się zapamiętać wszystkiego- tyle wrażeń na nas czekało.

    IMG_2049
    Plan Doliny Królów
    IMG_2041
    Nekropolia jest otoczona górami. Wejścia do grobowców są dobrze opisane. Ja byłam wykończona temperaturą, ale szczęśliwa.

    DOLINA KRÓLÓW

    Do Doliny Królów jedzie się najpierw autokarem, potem wagonikami przypominającymi ciuchcie dla dzieci. Nasza wycieczka zaczęła się o 8:30, ale temperatura na tej pustyni dawała się we znaki od rana. Szczerze Wam powiem, że podziwiam amatorów zwiedzania tego rejonu Egiptu w lipcu czy sierpniu. Bez butelki wody, chustki lub czapki na głowę i przewiewnych ciuchów nie warto się tam wybierać. Jednym słowem – patelnia! W ramach biletu, mamy dostępne 4 grobowce, z których wolno nam wybrać i wejść do trzech.

    Należy pamiętać, że w grobowcach nie świeci wprawdzie palące słońce, ale jest duszno. Wchodzi tam też bardzo dużo turystów, więc momentami jest tłoczno. Jeden grobowiec, który zwiedzałam (faraona Merenptaha) jest stromy i zwiedza się go schodząc i wchodząc po schodach. Jest to bardzo męczące, kiedy z dusznego pomieszczenia, po przebyciu iluśtam setek schodów pod górkę- wychodzimy na zewnątrz, wpadając w pułapkę pustynnych upałów. Butelka wody uratowała mi życie :)))

    Jednak ogromna ilość turystów z całego świata oraz nieziemski upał nie są w stanie  przyćmić wspaniałości i majestatu tego miejsca. To ogromna nekropolia, w której odkryto 64 grobowce i wiele mniej znanych, niedokończonych korytarzy.

    IMG_2050

    IMG_2046
    Najsłynniejsze miejsce w Dolinie Królów, najsłynniejszy grobowiec świata- KV62 – Tutanchamona

    Nie każdy wie, że obok Doliny Królów, w której chowani byli faraonowie Egiptu z 18, 19 i 20 dynastii, znajduje się Dolina Królowych- miejsce spoczynku żon faraonów i niektórych książąt. Odkryto prawie 100 grobowców w tym miejscu, lecz ich zwiedzanie nie jest ujęte w programie naszej wycieczki.

    Od angielskich nazw obu tych dolin, wzięło się potoczne stosowanie KV i QV wraz z numerem grobowca. Zostały one ponumerowane w kolejności odkrycia. Grobowiec faraona Tutanchamona ma numer KV 62. Tam wstęp jest dodatkowo płatny. No i skarbów tam już nie ma- zostały wywiezione do Muzeum w Kairze.

    Jak pisałam, możemy wejść do 3 grobowców z czterech do wyboru. Robert odstąpił mi swój bilet, więc ja byłam w czterech, a on w dwóch. Dobry mąż wie, co zrobić, żeby żona była zadowolona 🙂 Ja byłam mega szczęśliwa!

    Dodatkowo płatna jest także możliwość robienia zdjęć, choć słyszałam, że w poprzednich latach był kategoryczny zakaz fotografowania. Można też dać bakszysz do ręki- np. za kilka euro czy dolarów otrzymasz w zamian uśmiech oraz wskazówki, które miejsca warto fotografować.

    IMG_1983
    KV2, grobowiec faraona Ramzesa IV

    KV

    IMG_1988
    Wspaniałe kolory, ściany zapisane hieroglifami, grobowiec został obrabowany już w starożytności

    Grobowce faraonów (trzech Ramzesów i Merenptaha) są pięknie zdobione hieroglifami i malowidłami. Żywe barwy tych ścian cieszą oczy, ale nie można uwierzyć, że mają tak wiele lat. Pierwszy pochowany w Dolinie Królów faraon Totmes I panował około 1500 roku p.n.e.

    Chętni do wirtualnego zwiedzania i podziwiania zdjęć z grobowców mogą skorzystać ze strony: http://www.thebanmappingproject.com

    IMG_2011
    Sarkofag, w którym pierwotnie spoczywała na pewno mumia właścicela grobowca, czyli Ramzesa IV

    Wycieczka szybko się kończy, przewodnicy gonią, wyznaczając nam bardzo niewiele czasu na zwiedzanie. Wsiadamy do wagoników i ciuchcia wywozi nas z Doliny na parking, do autokaru.

    IMG_1997IMG_1993IMG_1990IMG_1979

    Kolejny raz muszę podkreślić nienaganną organizację obsługi turystów. Tu się w zasadzie nie czeka- nie czeka na autokar, który podjeżdża pod nos, nie czeka na wejście do świątyń i muzeów, nie czeka na wagoniki, które podjeżdżają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

    Powinnam wspomnieć o bezpieczeństwie- do prawie każdego muzeum, czy świątyni prowadzi wejście, które jest monitorowane. Musieliśmy wykładać na taśmę plecaki, torebki, telefony i przechodzić przez bramkę. Więcej na ten temat jeszcze Wam napiszę. Ale póki co…

    Przed nami kolejny punkt programu- fabryka alabastru. Tu możemy wydać pieniądze; wróć, tu możemy kupić pamiątki z Egiptu 🙂

    …cdn…

  • Dzień 4, czyli Luksor nocą (cz.III)

    Dzień 4, czyli Luksor nocą (cz.III)

    IMG_1899
    Nil w Luksorze o zmierzchu

    MÓJ PLAN DNIA

    Luksor nie był dla nas łaskawy. A w zasadzie mogę napisać, że o mały włos w ogóle byśmy się nie poznali.

    Plan dnia zakładał, że o godzinie 17:00 odbędzie się wycieczka dla chętnych, w programie której znajdzie się zwiedzanie świątyni w Luksorze, przejazd dorożkami po mieście oraz fajka wodna w egipskiej kawiarni. Wieczorem w barze- dwa pokazy- tancerka brzucha i derwisz jako lokalne atrakcje.

    Po emocjach całego dnia, o których Wam pisałam, mieliśmy ochotę na odpoczynek. Poranne wstawanie i kilka godzin na pokładzie statku w pełnym słońcu dało się nam we znaki. Byliśmy po prostu padnięci. Robert zasnął, ja odpoczywałam.

    Luksor za oknem kusił swoim majestatem. Ale postanowiłam zapoznać się z nim następnego dnia rano. Statek przecież nie odpłynie. Nawet nie przyszło mi do głowy, żeby przeczytać rozkład dnia na poniedziałek, zapoznać się z planem, który w międzyczasie wywiesiła nasza Paulina. W głowie ułożyłam sobie swój plan.

    Po krótkiej regeneracji sił, zeszłam na dół do recepcji, żeby skorzystać z wi-fi. I dobrze, że tak się stało. Mogłabym zakrzyknąć w zasadzie- dzięki Bogu! Krótka pogawędka ze spotkanymi osobami i już wiedziałam, że tracimy niepowtarzalną okazję do poznania świątyni w Luksorze. Ku mojemu ogromnemu zdumieniu okazało się, że nie ma w planie zwiedzania Luksoru w dzień. Jest tylko ta jedna wycieczka dla chętnych, która już się dawno zaczęła!

    Ale statek to nie więzienie, można go opuszczać, pod warunkiem, że nie płynie 🙂 Do kabiny biegłam, Roberta postawiłam na nogi w dwie sekundy, w minutę byliśmy gotowi do wyjścia.

    Dostaliśmy przepustki z nazwą statku i poszliśmy w miasto 🙂

    IMG_1900

    SPACER PO LUKSORZE

    O my naiwni! Jeśli spodziewaliśmy się wydać kasę tylko na bilet wstępu do świątyni, w jakimże byliśmy błędzie!

    Po kilku krokach po nabrzeżu, znalazł się kucharz z naszego statku (tak się nam przedstawił), który chętnie zaprowadził nas do świątyni, opowiadając o niej kilka zdań. Za dolara oczywiście.

    Miasto powitało nas zainteresowanymi spojrzeniami mieszkańców. My też chętnie i z bliska im się przyglądaliśmy. Spacer był krótki, ponieważ świątynia znajduje się nad Nilem, ale bardzo przyjemny. Zmierzchało. Temperatura spadła, zrobiło się chłodniej. Idealnie!

    Mijamy przejście dla pieszych, meczet, w oddali widzimy McDonalds’a. Ale dzisiaj nie skusi mnie żaden hamburger, choćby był za pół dolara.

    Dzisiaj moim celem jest poznanie Ramzesa, chcę spotkać się z nim twarzą w twarz.

    IMG_1972
    Posąg Ramzesa II z widocznym w kartuszu imieniem faraona zapisanym hieroglifami

    LUKSOR

    Luksor (starożytne Teby) to nazwa miasta, która oznacza ,,miasto pałaców”. Jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Tu zaczynają się lub kończą rejsy po Nilu.

    Świątynia w Egipcie była miejscem uprzywilejowanym. To dom boga, i w przeciwieństwie do naszych kościołów, niedostępny dla mas. Możemy czuć się szczęściarzami, że widzimy to, czego przeciętny Egipcjanin ponad 3000 lat temu nie mógł zobaczyć. Budowę świątyni rozpoczął faraon Amenhotep III, a Ramzes II ją rozbudował.

    IMG_1946
    Aleja Sfinksów- widok na Luksor
    IMG_1942
    Aleja Sfinksów- widok na Karnak

    Wejście do świątyni jest strzeżone przez kamienne sfinksy, ustawione w długą aleję. Łączą one świątynię w Luksorze ze świątynią w Karnaku, którą zobaczymy następnego dnia.

    Patrząc w stronę wejścia widzimy pylony, podobne do tych w Edfu oraz jeden obelisk stojący po lewej stronie (wschodni). Brak drugiego obelisku (zachodniego) burzy trochę to poczucie idealnej harmonii w egipskich budowlach. Ale cóż zrobić….

    IMG_1915IMG_1975

    Historia jest dość ciekawa, otóż drugi obelisk został podarowany Francji w roku 1831 i stoi na Placu Zgody, na którym w latach krwawej rewolucji francuskiej ścinano gilotyną głowy m.in. króla Francji Ludwika XVI oraz królowej Marii Antoniny. Inicjatorem przekazania obelisku był Jean-Francois Champollion, który odczytał hieroglify.

    IMG_20180311_190256

    IMG_1950
    Obelisk w Luksorze.Wyrzeźbione sceny przedstawiają hołd składany bogowi Re; do tego dołączono królewski protokół i tekst o budowlach, zwycięstwach i rządach króla. Zresztą sami możecie poczytać 🙂

    Kilka lat wcześniej obelisk zwany Igłą Kleopatry został podarowany Anglikom, więc Francuzi nie chcieli być gorsi. Anglicy byli pierwsi, ale Francuzi mają wyższy obelisk. Ten francuski ma 23 metry wysokości i waży 230 ton. To cud, że podczas transportu statkiem po Nilu,  Morzu Śródziemnym oraz po Sekwanie, obelisk się nie złamał.

    Obeszliśmy świątynię, zrobiliśmy zdjęcia, choć mimo szczerych chęci, niektóre nam nie wyszły.

    Cało i zdrowo wróciliśmy na statek, gdzie czekały na nas regionalne atrakcje w barze.

    Dobranoc!

    …cdn…

     

  • Dzień 2, czyli dlaczego Egipt? (cz.I)

    Dzień 2, czyli dlaczego Egipt? (cz.I)

    IMG_1190

    Z lotniska w Hurghadzie zostaliśmy zawiezieni do hotelu Hostmark, a w zasadzie Grand Seas Resort Hostmark.

    Wrażeń z pierwszych godzin w Egipcie było tyle, że ciężko wszystko opisać.

    PLUSY

    Hotel zagwarantował nam ogromny pokój z trzema łóżkami, w tym dwa podwójne. Czysta pościel, czysta łazienka, miękkie ręczniki.

    Wszędzie zielono i kolorowo, palmy, kwiaty, drzewa… Blisko nad Morze Czerwone, miła plaża, wąska ale długa, czysto.

    Piękne baseny i całe otoczenie hotelu.

    IMG_1229IMG_1163IMG_1179Fascynujące, jak ten księżyc wisi na niebieIMG_1196IMG_1227

    Plusem było też jedzenie, ale o tym napiszę Wam innym razem.

    MINUSY

    Okropny suchy prowiant zamiast kolacji- dwie zimne kanapki trzymane pewnie w lodówce, jedna z żółtym serem, druga z jakąś wędliną.

    Wyjście na taras nie zamykało się, więc pokój był w zasadzie otwarty dla każdego.

    Minusem była też bardzo dla nas krótka noc, ponieważ już na miejscu w hotelu dowiedzieliśmy się, że został zmieniony plan wycieczki. Czekała nas pobudka o 4 rano, wystawienie bagażu o 4:15 i zbiórka w recepcji. Zaczynała się WIELKA PRZYGODA!

    Z wrażenia nie spaliśmy chyba do trzeciej. Obeszliśmy cały hotel, który o godzinie 12 w nocy był pogrążony we śnie, żadnych zbłąkanych turystów na plaży tego dnia (tylko my), żadnych odgłosów balangi, żadnych imprez. To było dla nas chyba zaskakujące, bo wyobrażaliśmy sobie, że podczas wakacji życie nocne kwitnie. Nawet w basenie nikt nie pływał. Potem ktoś z turystów powiedział nam, że po zmroku nie wolno pływać w basenie, bo podobno wpuszczana jest do wody jakaś chemia, ale nie wiem, czy jest to sprawdzona informacja.

    Dlaczego Egipt, spytacie?

    Pogoda, zabytki- tak mogę w skrócie napisać. Ciężko tak przelewać myśli w pierwszych postach, ale mam nadzieję, że z każdym kolejnym wpisem będzie mi łatwiej. I wtedy napiszę Wam więcej…

    No to do zobaczenia….

    …cdn….