FARAON CHUFU, CZYLI CHEOPS.
Piramida Cheopsa. Horyzont Cheopsa. Achet Chufu. To różne nazwy jednego z siedmiu cudów świata. Jedynego, który stoi do dzisiaj. Wielu wierzy, że piramida ta ma magiczną moc, ostrzy żyletki, że została zbudowana przez obcą cywilizację. Jej powstanie jest owiane tajemnicą. Nie wiemy nawet, jak Egipcjanie nazywali tę budowlę.
Chufu to drugi faraon IV dynastii, panujący jak się szacuje w latach 2545-2525 p.n.e. Dzieli nas zatem od tego czasu około 4500 lat. Wyobraźmy sobie zatem, jak mało wiemy o czasach panowania pierwszych Piastów w Polsce, o latach około 900-1000. Co wiemy na pewno o tamtym okresie? I czemu tak mało? A dzieli nas od Piastów ,,zaledwie” tysiąc lat. W przypadku piramidy Chufu mamy 4500 lat.
Pierwsze zatem pytania jakie się nasuwają- co się ostało z tamtych lat? I czy to co udało się zgromadzić, da się zinterpretować tak, żeby rozwiązać pojawiające się zagadki?
Faraon Chufu zwany przez greckiego historyka Herodota – Cheops, starannie przygotował swoje miejsce pochówku. Płaskowyż w Gizie znajdował się niedaleko stolicy państwa Memfis. Teren był odpowiednio rozległy, podłoże- wapienne, a więc wytrzymałe, a nieopodal płynął Nil. Najnowsze badania satelitarne wskazują wręcz, że koryto Nilu było bliżej piramid, niż ma to miejsce obecnie. Zatem rzeka została wykorzystana do transportu ciężkich ładunków.
HEMJUNU, CZYLI KTO ODPOWIADA ZA ZBUDOWANIE PIRAMIDY?
Jak sie uważa, Chufu, co było skrótem pełnego imienia ,,Chnum-chuef-wi”, czyli ,,Oby bóg Chnum mnie ochraniał”, do nadzorowania całego projektu wyznaczył urzędnika o imieniu Hemjunu. Był on prawdopodobnie bratankiem króla. U szczytu swojej kariery sprawował wiele urzędów w państwie, zarówno religijnych, dworskich jak i administracyjnych. Był starszym pałacu i wielkim kapłanem boga mądrości Tota. Hemjunu posiadał tytuł Kierownika Muzyki Południa i Północy. Od strony administracyjnej – nadzorował pisarzy królewskich oraz przedsięwzięcia budowlane zlecane przez króla.
Hemjunu nadzorował teren budowy w Gizie, począwszy od werbowania siły roboczej, po jej organizację, wydobycie i transport budulca. Odpowiadał za budowę i konserwację ramp, kierowanie mierniczymi, architektami i nadzorcami robót. Wygląd Hemjunu znany nam jest z naturalnej wielkości posągu, który zachował się w jego grobowcu w Gizie. Urzędnik ten osiągnął wysoki status społeczny, co podkreśla wyraźna tusza.
Wytyczenie i przygotowanie placu budowy było jednym z najważniejszych etapów powstawania piramidy. To właśnie dzięki temu, tak dzisiaj zachwycamy się precyzją umiejscowienia tego obiektu wg stron świata. Badacze uważają, że wykorzystano metodę astronomiczną, gdyż metody oparte na wędrówce słońca nie gwarantowały takiej precyzji. Nie zachowały się źródła pisane, więc przypuszczalnie Egipcjanie obserwowali jakąś parę gwiazd okrążających biegun północny: gdy obie znalazły się jedna pod drugą, wytyczano północ geograficzną.
Jeśli chodzi o przygotowanie podłoża, najprawdopodobniej wykorzystywano lustro wody, która wskazywała idealną płaszczyznę- np. poprzez sieć kanałów wypełnionych wodą.
Samo przygotowanie budowy mogło mieć oczywiście bardzo uroczysty charakter. Ceremonia miernicza to ważny moment i na pewno towarzyszył mu faraon, kapłani i sam nadzorca Hemjunu.
Po dopełnieniu wszystkich niezbędnych formalności, czy odprawieniu modlitw o powodzenie przedsięwzięcia, nadszedł czas na rozpoczęcie budowy.
KTO BUDOWAŁ PIRAMIDY, NIEWOLNICY CZY OCHOTNICY?
I tu znów patrzymy na Wielką Piramidę z zachwytem. Zastanawiamy się, jak starożytni ludzie, posługujący się miedzianymi narzędziami i pracą własnych rąk postawili piramidę. W czasach greckich, historyk Herodot napisał, że zajmowali się tym niewolnicy, których było 100 tysięcy.
Nie ma na to żadnych dowodów. Są za to dowody na utworzenie małych grup robotników, którzy zajmowali się wydzielonym odcinkiem pracy. Tak więc budowanie czegoś wielkiego, zaczęto od przysłowiowego małego kroku. Podstawową jednostką była dwudziestoosobowa ekipa budowniczych. Zaletą tej formy zatrudnienia był fakt, że pracownicy się znali, mieli do siebie zaufanie i umieli współpracować. Ponadto badacze uważają, że w takiej grupie ludzi rodzi się też koleżeństwo i rywalizacja między poszczególnymi zespołami, na co znaleziono dowody w postaci inskrypcji związanych np. z nazewnictwem poszczególnych zespołów. Dziesięć zespołów tworzyło dwustuosobową formację znaną dziś jako grecka fyla. Pięć fyl tworzyło brygadę tysiąca robotników. Potwierdzeniem tej teorii jest odnalezienie napisów z nazwami brygad takich jak na przykład ,,Biała Korona Chufu jest potężna”, czy ,,Królewscy pijacy”.
Piramida Chufu była budowana przez 20 lat. Praca była ciężka, mozolna i wyczerpująca. A także niebezpieczna. W odnalezionej wiosce robotników na płaskowyżu Giza, wiele można odczytać z zachowanych kości. Na pewno praca niszczyła kręgosłupy, które noszą ślady zwyrodnień wynikających z dźwigania. Na pewno zdarzały się wypadki, ponieważ znalazły się ślady amputacji rąk i nóg. Nie wiemy też, ile osób straciło życie.
Ale oprócz tych złych rzeczy, budowniczych czekały też dobre. Na pewno mieli opiekę medyczną. Na pewno mieszkali blisko stanowiska pracy i na pewno otrzymywali dobre porcje jedzenia. Ponieważ w tamtym czasie nie znano pieniędzy, żywność i piwo mogły być też formą zapłaty za pracę.
Ustaliliśmy już, że budowniczowie piramid nie byli niewolnikami. Zastanawiam się tylko, czy jako wolni ludzie, dobrze wynagradzani, mogli odmówić wykonywania zadania dla faraona?
Czy byli wybierani do tej pracy czy sami się zgłaszali?
Być może otrzymywali ulgi w podatkach lub pracowali w porze wylewu, kiedy na polach nie było zajęcia dla rolnika. Tego narazie nie wiemy.
Naukowcy przeprowadzili wiele eksperymentów, które pozwoliły obliczyć szacowaną liczbę pracujących budowniczych. Do tych wyliczeń przyjęto, że każdy blok ważący tonę lub dwie, ciągnięto na drewnianych płozach, moczonych wodą, dla lepszego poślizgu, przez 10 godzin dziennie, ustawiając jeden blok co dwie minuty. W tym tempie przez 20 lat Wielką Piramidę o łącznej liczbie 2.300.000 bloków może wznieć około 4 tysięcy ludzi. Do tych ilości należy doliczyć osoby z nadzoru, osoby zajmujące się rampami, transportem kamienia czy wreszcie całe zaplecze: piekarzy, kucharzy, piwowarów i wiele innych profesji zajmujących się narzędziami, drewnem, jedzeniem, naczyniami i tak dalej. Tu można by wymieniać bez końca.
Ale wróćmy do piramidy.
Jaki był cel wybudowania takiego ogromnego pomnika? Tu hipotez jest tyle, ilu badaczy. Możemy przyjąć, że było to narodowe przedsięwzięcie w celu zaspokojenia despotycznych zachcianek władcy. Czy tak jednak było na pewno? Źródeł pisanych nadal brak.
Co zatem czyni piramidę wyjątkową? Na pewno jej dokładność. Oprócz idealnego ustawienia względem północy, posiada ona wąskie szyby, które wycelowane są w konkretne punkty na niebie.
W gwiazdę w gwiazdozbiorze Oriona w punkcie kulminacji Syriusza oraz dwie gwiazdy okołobiegunowe, zataczające kręgi wokół północnego bieguna nieba. Widać, że niebo dla Egipcjan miało ogromne znaczenie. Można wysnuć wniosek, że Wielka Piramida była połączeniem nieba i ziemi dla wiekuistego dobra faraona.
Los bywa jednak przewrotny. Nie znaleziono ani mumii Chufu, ani śladów jego pochówku w piramidzie. Nie zostały też odnalezione wizerunki faraona, potwierdzające jego wielkość. W 1903 roku znaleziono jedynie małą 7,5 cm figurkę, z kości słoniowej, która jest do obejrzenia w Muzeum Egipskim w Kairze. Faraon ubrany w fartuszek, siedzi w czerwonej koronie na tronie, w ręku trzyma bicz. Duża piramida i mały człowiek. Czyżby jakaś ironia losu?
Analizy piramid zmieniają się na przestrzeni lat. Obecnie mówi się raczej o ,,zespołach grobowych władców”. Piramida bowiem to grób. Ale w Egipcie grób składa się z dwóch części. Pierwsza część to komora grobowa pod ziemią, z pochówkiem i wyposażeniem grobowym. Druga część to miejsce składania ofiar, zlokalizowana na powierzchni, w nadbudowie. Często to świątynia lub kaplica ofiarna.
BARKA SOLARNA?
Jakie było zdumienie archeologów, kiedy po 45 wiekach, w 1954 roku całkiem przypadkowo odkryto dwie skrytki obok Wielkiej Piramidy, w których znajdowały się statki faraona. Jeden z nich został wydobyty i zrekonstruowany. Można go podziwiać w specjalnie wybudowanym pawilonie.
Składał się z 1224 kawałków ułożonych w 13 warstwach. Długość statku wynosi 42 metry, a jego szerokość- prawie 6. Skrytka była szczelna, statek chociaż drewniany nie uległ zatem zniszczeniu. Ślady na nim wskazują, że na pewno był używany, a potem ,,pochowany” by służyć faraonowi w zaświatach. Znalezisko pod piramidami jest dla archeologów sygnałem, że wiele jeszcze nieodkrytych tajemnic kryją w sobie piaski pustyni.
Skupmy się teraz na samej konstrukcji piramidy. Wiemy jak została prawdopodobnie zbudowana, przez kogo i w jakim celu. Znamy jej położenie względem gwiazd na niebie. Wiemy też, że sam projekt był zmieniany i wykonano trzy komory grobowe.
JESTEŚMY W ŚRODKU
Najwyżej położona jest komora grobowa, zwana Komorą Króla. Wymiary tego pomieszczenia to równe 20x10x11 łokci, co daje 10,43 x5,23x 5,81m. Jej cechą charakterystyczną są pęknięte granitowe płyty stropowe. Dziewięć wielkich bloków, które tworzą sufit pękło na skutek nierównego osiadania budowli. Jednak nie ma obaw, że sufit się zawali, gdyż jest on mocno ściśnięty i nawet trzęsienia ziemi nie stanowiły zagrożenia dla piramidy.
Przeciętny ciężar bloków kamiennych to około dwie i pół tony, ale najcięższe bloki w Komorze Króla ważą ok. 60 ton.
W komorze grobowej znajduje się sarkofag. Wyliczono, że jego szerokość jest o kilka centymetrów szersza niż wiodący do komory korytarz. Został zatem wstawiony do środka na pewnym etapie budowy, a z pewnością nie na końcu. Sarkofag jest granitowy, pozbawiony wieka i nosi ślady wskazujące na technikę, jaką został wykonany. Wnętrze wydrążono, a boki i spód skrzyni zostały odcięte. Widać nawet ślady ,,fuszerki” pracowników oraz zielony nalot wskazujący, że narzędzie było wykonane z miedzi. Nasuwa się spostrzeżenie, że położenie piramidy było bardzo istotne dla Egipcjan, za to już jej wykonanie niekoniecznie. Bądź ludzie odpowiedzialni za wytyczenie położenia piramidy dobrze spełnili swoje zadanie, zaś ludzie odpowiedzialni za jej konstrukcję- już niekoniecznie. Na pewno słaba jakość przyspieszała prace, a faraon czekał na efekty.
Kluczową sprawą było zablokowanie dojścia do komory grobowej po pochówku władcy. Zamykano w ten sposób piramidę na zawsze. Sposoby były różne. W przedsionku Komory Króla zastosowano granitowe zasuwy opuszczane na linach, wcześniej zmagazynowane powyżej przejścia. W korytarze wpychano bloki z granitu, co miało zniechęcać potencjalnych rabusiów. W Wielkiej Piramidzie droga do komory grobowej idzie w górę, a to spowodowało konieczność zmagazynowania tych tzw. ,,zatyczek” w Wielkiej Galerii. Dla pracowników, których zadaniem było zamknąć piramidę na wieki, spychając te bloki do korytarza, przygotowano specjalną drogę ucieczki- tzw. ,,szyb złodziei” wiodący do podziemi piramidy.
Powyżej Komory Króla skonstruowano pięć komór odciążających.
Najbardziej zadziwiająca i skomplikowana w budowie jest wspomniana Wielka Galeria.
Upraszczając- to korytarz biegnący w górę, o długości ponad 46 metrów i wysokości 8 i pół metra.
Druga komora znajduje się dokładnie pod centrum piramidy. Połączona jest z korytarzem przez bardzo niski pasaż i została nazwana Komorą Królowej. Nazwa komory jest myląca, ponieważ nie ma dowodów na to, że pochowana została tu jakaś królowa. Nigdy nie została ona ukończona.
Trzecia komora, wykuta w skale pod podstawą piramidy, również nie została ukończona.
Poza znanymi elementami wnętrza piramidy, najnowsze badania ujawniły nieznane dotychczas puste przestrzenie. Próbne wiercenia dowiodły, że są one wypełnione piaskiem.
Kąt nachylenia ścian bocznych wg współczesnych miar wynosi 51®52′, ale Egipcjanie nie znali miar kątów. Wg ich systemu to seked 5 1/2 dłoni. Długość boku podstawy wynosiła 230 metrów, zaś wysokość 146,5 m, co odpowiada 440 i 280 łokciom egipskim. Bardzo równe te proporcje, które wypada podawać w egipskich jednostkach miary, aby to dostrzec. Źródła jednak rzadko podają wymiary piramidy w ten sposób, a on przecież idealnie obrazuje harmonię i ład tamtego świata.
JESTEŚMY NA ZEWNĄTRZ
Materiałem budowlanym piramidy był kamień, ale do budowy domów, ramp czy magazynów użyto powszechnie stosowanej w Egipcie- cegły suszonej. Która jak wiadomo, nie przetrwała próby czasu. Rdzeń piramidy był z wapienia, wydobywanego w niedalekich kamieniołomach, a okładzina była z lepszej jakości twardego, białego wapienia sprowadzanego statkami z Tury. W budowli występował też twardy granit.
Bloki okładziny były dociskane jeden do drugiego bardzo precyzyjnie. Szczeliny są tak minimalne, że na pewno nie wciśnie się tam chociażby palca. Cóż kiedy okładzina znikła prawie w całości rozebrana przez Arabów na budowanie Kairu i murów już w XII wieku. Gdyby nie to, piramida miałaby dzisiaj gładką powierzchnię.
Okładzina była idealna, jednak boki piramidy były opracowywane już dużo mniej starannie i dokładnie. W piramidzie Chufu można zobaczyć fugi między blokami, sięgające kilkunastu centymetrów szerokości, wypełnione odłamkami wapienia i mułową zaprawą.
Wielka Piramida nie ma czubka. Piramidion, czyli bloki szczytowe, na piramidzie Chufu nie istnieje. Nie wiemy, czy piramidion został zamocowany, a jeśli tak, to jak to zostało zrobione. To przecież kilka ton kamienia. Czubek mógł mieć nawet 9 metrów wysokości. Czasem piramidiony dekorowano złotą blachą, jak czubki obelisków. Piramidion Wielkiej Piramidy nigdy nie został odnaleziony.
W fasadzie północnej znajduje się otwór nie będący częścią pierwotnego projektu. Uważa się, że to wejście złodziei, wyrąbane w połowie IX wieku na rozkaz kalifa Al-Mamuna. Skarby, znajdujące się rzekomo w piramidzie, rozpalały wyobraźnię przez tysiące lat. Cóż, kiedy skarby, jeżeli były pierwotnie złożone w środku, zniknęły już w starożytności.
Wspominałam już Herodota, który krytycznie odnosił się do piramid i faraona Cheopsa. Nie tylko zresztą on. Faraon miał reputację okrutnika i aroganta. Pisano, że ,,piramidy to pomnik głupoty władców, tyleż kosztowny co niepotrzebny”. Wielu one jednak fascynują….i niech tak zostanie.
…cdn…





Ofiary żywnościowe dla zmarłych. 













Idea boskości króla była tak stara jak Egipt, był to wszakże jeden
Jak już pisałam wcześniej bardzo ważne dla Egipcjanina było jego imię. Ono nadawało tożsamość, a jego przetrwanie na naszym świecie gwarantowało nieśmiertelność w zaświatach. Nie inaczej było z władcą Egiptu- imię, a raczej wiele imion odzwierciedlających aspekty władzy, były wyrazem czci oddawanej poszczególnym bóstwom i zapewniały faraonowi nieśmiertelność.
To, że zaczyna się od imienia Horusa, jest uzasadnione. Już we wczesnodynastycznych czasach władca znany był pod tym imieniem, gdyż stanowiło ono szczególną personifikację Horusa, wybraną przez faraona dla osobistego użytku na ziemi. Drugie z kolei następowało imię Nebty lub imię Dwóch Pań. Chodziło tu o boginię-sępa Nechbet z Górnego Egiptu i boginię-kobrę Dolnego Egiptu z miejscowości Buto. Tytuł ten podkreślał wpływ faraona na zjednoczenie Dwóch Krajów.