#13 FARAON JAKO WÓDZ, czyli jak to było na wojnie.

Wódz i budowniczy to dwa najważniejsze aspekty faraona w jego działalności historycznej. Aby sprostać roli budowniczego, każdy król rozpoczynał w miarę możliwości od dnia wstąpienia na tron wielkie przedsięwzięcia budowlane, tak, że często nawet po władcach panujących stosunkowo krótko zachowała się zdumiewająca obfitość pomników. Aby sprostać roli wodza- faraon miał po prostu pokonywać wrogów. Same inskrypcje królów i ich urzędników mówią na ten temat rozczarowująco niewiele; często akcentują nie to czego się spodziewamy. Na przykład Totmes III tylko w kilku linijkach swoich Annałów ,,opowiada” o rozstrzygającej bitwie pod Megiddo, w której rozbił wrogą koalicję:

A wtedy Jego Majestat spotężniał na czele swoich wojsk;

( Wrogowie) ujrzeli, że Jego Majestat spotężniał,

i uciekli w dzikim nieładzie do Megiddo,

z twarzami pełnymi strachu.

Narady króla z wojskiem i koncentracja oddziałów przed bitwą są opisane już znacznie szerzej. Jeszcze więcej szczegółów możemy znaleźć w opisach i przedstawieniach plastycznych bitwy pod Kadesz. Była to bitwa Ramzesa II z Hetytami, stoczona dwieście lat później, niż bitwa pod Megiddo, bynajmniej nie zakończona zwycięstwem Egipcjan. Plastyczny opis wiąże się ze stylem nowych czasów, w których tradycyjną symboliczną scenę pokonywania nieprzyjaciół wyparły bogate w detale przedstawienia walk faraonów z wrogami. Dokładny opis bitwy pod Kadesz, która omal nie skończyła się dla Egipcjan tragedią, przydał się Ramzesowi II do forsowania polityki pokojowej. Za tą polityką, niewątpliwie natrafiającą na liczne opory, kryła się osobowość króla, który zapewniła swojej epoce stabilny pokój, zakończony dopiero najazdem Ludów Morza.

Wiele wypraw wojennych nie wynikło z żadnej politycznej, czy gospodarczej konieczności. Było to tylko rytualne ,,pokonywanie wrogów” przez faraona, który jak najszybciej po rozpoczęciu panowania musiał się wykazać jako triumfator nad wrogimi siłami, by sprostać swojej roli. Stąd znajdujemy przekazy o tego rodzaju militarnych demonstracjach, również
w przypadku takich faraonów ceniących pokój, jak Hatszepsut czy Echnaton.

POLOWANIA

Innym sposobem pokonywania wrogich sił było w Egipcie polowanie. Wynikało to z przekonania, że tropione i zabijane zwierzęta uważane były za nieprzyjaciół faraona. W przedstawieniach polowanie i walka mają tę samą rangę, jak na przykład na polichromowanej skrzyni Tutanchamona, gdzie zmienia się kłębowisko ludzkich i zwierzęcych wrogów, podczas gdy wielka postać stojącego na rydwanie w otoczeniu żołnierzy króla, strzelającego z łuku, jest taka sama. Jak egipskie przedstawienia walk i polowań umieszczają  postać faraona w samym centrum sceny, tak teksty nazywają go skuteczniejszym od milionów żołnierzy albo murem dla swojego wojska. Zresztą mowa jest tylko o poczynaniach króla, imion generałów i innych oficerów inskrypcje królewskie w zasadzie nie wymieniają. Ramzes II opisuje bitwę pod Kadesz tak, jakby tylko on sam z pomocą boga Amona trzymał Hetytów w szachu i, gdy jego wojska zawiodły i dały się schwytać w pułapkę, odwrócił los bitwy. Nie sposób w tym miejscu nie ,,wysłuchać” słów samego wielkiego faraona:

Nie było ze mną żadnego oficera ani żołnierza na rydwanie, ani pieszego żołnierza. Moja piechota i moje oddziały rydwanów uciekły przed wrogami
 i nikt się nie zatrzymał, żeby z nimi walczyć. Pomodliłem się: ,,Co się dzieje, mój ojcze Amonie? Czyż ojciec powinien odwrócić się od swojego syna? Czy moje czyny są dla ciebie czymś, co możesz lekceważyć?…Wiem, że Amon pomoże mi bardziej niż milion piechurów, bardziej niż sto tysięcy żołnierzy na rydwanach, bardziej niż dziesięć tysięcy braci i synów…”

Chociaż modliłem się w odległym kraju, w Tebach usłyszano moją modlitwę. Amon przybył, kiedy go wezwałem; podał mi rękę i ucieszyłem się…Przekonałem się, że moje serce stało się odważne i moja pierś wezbrała radością. We wszystkim, co przedsięwziąłem, odniosłem sukces… W owej chwili byłem przed wrogami jak Set. Ujrzałem nieprzyjacielskie rydwany rozpraszające się przed moimi końmi. Żaden z nich nie mógł ze mną walczyć. Ich serca zadrżały ze strachu na mój widok i ich ramiona opadły bezwładnie, tak że nie mogli strzelać. Nie mieli odwagi trzymać swoich włóczni. Zmusiłem ich, żeby skoczyli do wody jak krokodyle. Upadli na twarze, jeden na drugiego. Wyrżnąłem ich wszystkich, ponieważ taka była moja wola…Ci, którzy padli, już się nie podnieśli.

Podniosłem głos, żeby zawołać do moich żołnierzy: ,,Miejcie mężne serca, moje oddziały! Oto bowiem ja zwyciężyłem, sam jeden! Albowiem Amon jest moim pomocnikiem, jego ręka jest ze mną”… Ale wy wszyscy byliście tchórzami. Żaden z was nie stał wiernie u mego boku, kiedy walczyłem…

I dodaje na końcu, może zdając sobie sprawę z małej wiarygodności swej opowieści: Tak jak żyję, tak jak Re mnie kocha, tak jak mój ojciec Amon mi sprzyja, wszystko, co powiedziałem, rzeczywiście uczyniłem.

Ramzes II był  jednak zbyt niecierpliwy, zbyt niedoświadczony i zbyt łatwowierny, żeby mógł podejmować wyważone decyzje taktyczne. Ale jak widać tak dobrze grał swoją rolę, tak umiał się ,,zareklamować”, że nawet dzisiaj cieszy się powszechnym uznaniem jako jeden z wielkich faraonów-wojowników.

Do ideologii królewskiej należy także to, że faraon nie prowadził wojen zaczepnych i podbojów, a jedynie odpowiadał na prowokacje i rebelie ze strony swoich przeciwników. Ramzes II atakował tylko tych, którzy naruszyli jego granicę, a typowy powód do wojny zawiera się w formule: Doniesiono Jego Majestatowi: niegodziwy kraj Kusz gotuje się do buntu. Jak pisze Eric Hornung: ,,Dialektyczne przeciwieństwo owej niechęci do wojen napastniczych stanowi często spotykane sformułowanie, że król rozszerza granice Egiptu; kryje się za tym inny ideologiczny postulat: <<rozszerzanie tego, co istnieje>>”. Badacze wskazują, że najpóźniej od czasów Średniego Państwa faraon z całą pewnością rości sobie pretensje do panowania nad całym światem, bowiem podlegają mu wszystkie kraje i wszystkie obce ludy. Za Nowego Państwa można już mówić o imperium egipskim, obejmującym Palestynę, Syrię, Liban i dużą część dzisiejszego Sudanu. Władza faraona bywała też opisana mitycznie- rozciągała się na południe aż do ,,rogu ziemi”, na północy aż do praciemności czy też podpory nieba, obejmuje więc cały uporządkowany świat, aż po krańce Stworzenia; jedna z prostszych formuł głosi, że król jest panem tego, co okrąża tarcza słoneczna.

TARCZA OCHRONNA

Jedną z najważniejszych funkcji władzy królewskiej jest obrona przed wrogiem zewnętrznym, toteż król, jako pierwszy pośrednik między bogami
a ludem (a wcześniej jako sam bóg), musi być dla niego tarczą ochronną. Podczas wojny faraon był obrońcą Egiptu zarówno w imieniu bóstw, jak
i ludzi. Gdy oddawał cześć bogom, ofiarowywał im bogate dary, tak aby oni mogli w zamian zrewanżować się swoim błogosławieństwem, dającym państwu pokój i dobrobyt.

Gdy nieprzyjaciel napada na Egipt, jego mieszkańcy spodziewają się od swego władcy stanowczości i zapewnienia pomocy Opatrzności. Stąd opowieści typu: On ma serce stanowcze w chwili, kiedy uderza- on jest na przód zwrócony, nigdy w tył się nie zwraca. Jednakże władca nie powinien być, wedle egipskiej doktryny społecznej, mściwy ani napastliwy: …Nie jest przecież stworzony by pobić Azjatów, aby zmiażdżyć tych, którzy zamieszkali wśród piasków– głosi Sinuhe – On nie omieszka uczynić czegoś dobrego dla obcego kraju, który będzie mu oddany.

Opiekunem i nauczycielem króla, szczególnie w sztuce wojennej był bóg Set. Okupujący Deltę książęta hyksoscy przyjęli go na swego patrona ze względu na podobieństwo do kanaanejskiego boga Baala. W Abu Simbel przedstawiony on jest jako strzegący Ramzesa II, walczącego z Hetytami, we wspominanej już niejednokrotnie, bitwie pod Kadesz. Związek tego faraona
z Setem był o wiele ściślejszy niż innych królów, ponieważ rodzina Ramzesa pochodziła z rejonu pólnocno-wschodniej Delty, który stanowił główne centrum kultu tego boga. Seti I, ojciec Ramzesa II, odziedziczył po swym dziadku imię, znaczące ,,człowiek Seta”, zapisywane hieroglifem przedstawiającym zwierzę tego boga, dziwaczne połączenie psa, szakala i osła. Dwoistość natury Seta stała się widoczna w czasach XIX dynastii, kiedy to w królewskich grobach i świątyniach grobowych, które miały służyć idei jednoczenia się zmarłego władcy z Ozyrysem, imię Seti zapisywano z postacią tego boga zastępującą zwierzę Seta, aby nie obrażać władcy zmarłych. Natomiast Seta nadal czczono i szanowano jako królewskiego patrona.

Można śmiało zgodzić się ze stwierdzeniem, że król, przynajmniej formalnie, zawsze był dowódcą sił zbrojnych i obrońcą granic Egiptu. Władcy Nowego Państwa podchodzili do tej roli o wiele poważniej niż większość ich poprzedników, szczycąc się wielce swymi osiągnięciami militarnymi. Symbolem tego aspektu ich panowania była nowoprzyjęta korona, cheperesz lub błękitny kask, który wywodził się pewnie od skórzanego hełmu noszonego przez oficerów. Przedstawiany jest on zawsze z odwiniętymi częściami bocznymi, cały poryty wzorem z kółeczek, które były najprawdopodobniej wyciskane w twardej skórze. Niekiedy złoty lub czerwony, przeważnie jest zaś niebieski. Na czole władcy zawsze znajduje się ureusz, a tułów węża zwija się za podniesioną osłoną lub wygina na górnej części nakrycia głowy, wskazując, że jest to korona noszona tylko przez króla.

Faraon Totmes III prowadził szereg kampanii w Azji, ale większość
z nich była raczej pokazem siły niż prawdziwą walką.  Egipcjanie, mogli tak wybrać porę swych popisów wojennych w Syrii, by przybyć tam wówczas, gdy zbliżały się jesienne żniwa i najłatwiej było im zaszkodzić. Totmes polegał na dobrej organizacji, sile okrętów, dyplomacji, groźbach, szantażu
i złocie, tak jak na odwadze i zręczności w bitwie. Był bardzo przewidujący; brał zakładników z książęcego rodu, wychowywał ich w Egipcie i poddawał wpływowi egipskiej kultury. W Egipcie stykali się oni z książętami
i wodzami nubijskimi, którzy byli sprowadzani na dwór królewski i ćwiczeni w tajemniczej organizacji wojskowej, znanej jako Kap, będącej wstępem do kariery oficerów sztabowych i dowódców wojska.

Faraon Horemheb, będący przed wstąpieniem na tron generałem, użył swojego wojskowego doświadczenia i zreorganizował armię. Podzielił ją na dwie odrębne dywizje, północną i południową, a każda z nich miała własnego dowódcę. O jeszcze bardziej zaawansowanych reformach informuje nas stan armii za faraona Ramzesa II. Egipskie siły zbrojne mogły wystawić trzy lub cztery pełne dywizje liczące po około 5.000 żołnierzy (licząc bez rezerwistów) i znaczną liczbę rydwanów. Piechotę zorganizowano w pułki po 200 ludzi, dowodzone przez Nosicieli Sztandaru. Jednostki te dzieliły się na 4 kompanie, z których każdą, liczącą 50 żołnierzy, kierował pięćdziesiątnik. Oddziały rydwanów stanowiły natomiast elitę armii. Ci, którzy służąc w nich wyróżnili się w walce, mieli otwartą drogę do stanowiska królewskiego Posła, a z czasem do najwyższych urzędów administracji państwowej. Na terenie kraju główne siły stacjonowały zarówno w Górnym, jak i w Dolnym Egipcie. Dowództwo obejmowało wodzów oddziałów rydwanów i nadzorców koni, a na szczycie hierarchii znajdowali się Dowódca Oddziałów, Generał i, najwyższy rangą, Główny Dowódca.

Rdzenni Egipcjanie chełpili się wyższością swojej własnej kultury, byli żarliwymi patriotami i przez setki lat uważali siebie, swój kraj, swoich bogów i swoje tradycje za znacznie lepsze od wszystkich innych. Nie znali świata zewnętrznego, ale nie było to żadną przeszkodą żeby przejmować i zacząć stosować różne praktyczne pomysły. W dziedzinie wojskowości, która nas tu interesuje, takimi cudzoziemskimi pomysłami były łuk kompozytowy, ciągnięty przez konie rydwan i zbroja- elementy wprowadzone przez najeźdźców hyksoskich podczas Drugiego Okresu Przejściowego.

Dobry faraon, a takim zapewne każdy chciał przecież być, musiał być dzielny, ,,dzielniejszy niż setki tysięcy razem wziętych”. Należało do niego wypełnianie roli obrońcy swojego kraju. Pomagało mu w tym dobre wypełnianie drugiej roli, nadmienionej już roli budowniczego. A wyrycie
w kamieniu opisu wielkiego zwycięstwa sprawiało, że stało się ono faktem historycznym.

cdn...

Komentarze

Skomentuj