48 nowych dat rozstrzyga stuletni spór o epokę piramid
Wyobraźmy sobie, że znamy kolejność wszystkich rozdziałów wielkiej kroniki, ale nie wiemy dokładnie, w którym roku rozpoczął się pierwszy z nich. Wiemy, który faraon panował przed którym, znamy budowniczych piramid, potrafimy odtworzyć następstwo dynastii, a czasem nawet wydarzenia z poszczególnych lat panowania. Cała opowieść może być jednak przesunięta w czasie o kilkadziesiąt, a w niektórych okresach niemal o sto lat.
Taki problem od dawna dotyczy chronologii starożytnego Egiptu. W podręcznikach daty wyglądają na pewne: Dżoser rozpoczął budowę piramidy schodkowej około konkretnego roku, Cheops panował w określonych latach, a Senuseret III wstąpił na tron w wyliczonym momencie. W rzeczywistości wiele z tych wartości stanowi rekonstrukcję, a uczeni od ponad stu lat spierają się między zwolennikami chronologii „wysokiej”, umieszczającej wydarzenia wcześniej, i „niskiej”, przesuwającej je o kilka dziesięcioleci ku naszym czasom.
Nowe badanie zespołu Pınar Erdil wykorzystało 160 dat radiowęglowych, z których 48 uzyskano specjalnie na potrzeby projektu. Wyniki wskazują, że w odniesieniu do Starego i Średniego Państwa wariant niski nie znajduje już potwierdzenia w dostępnych danych. Epokę piramid i czasy wielkich władców XII dynastii należy umieścić wcześniej, niż przyjmowali zwolennicy młodszej chronologii.
Nie chodzi przy tym tylko o poprawienie kilku dat w tabeli. Egipska oś czasu jest szkieletem, do którego dopasowuje się dzieje Nubii, Lewantu, Mezopotamii i wschodniej części Morza Śródziemnego. Przesunięcie Egiptu oznacza zmianę sposobu, w jaki rozumiemy kontakty pomiędzy całymi cywilizacjami.
Królowie ustawieni w kolejności, lecz zawieszeni w czasie
Egipcjanie pozostawili listy władców, inskrypcje rocznikarskie, dokumenty administracyjne i daty zapisywane według lat panowania faraona. Z tekstu można więc dowiedzieć się, że określone wydarzenie nastąpiło na przykład w siódmym roku Senusereta III. Znacznie trudniej przełożyć ten zapis na rok naszego kalendarza.
Problemy wynikają między innymi z luk w listach królewskich, równoczesnych rządów dwóch władców, niepewnej długości niektórych panowań oraz odmiennych interpretacji źródeł astronomicznych.
Szczególnie ważne były zapisy dotyczące heliakalnego wschodu Syriusza — pierwszego pojawienia się gwiazdy na porannym niebie po okresie niewidoczności. Egipcjanie nazywali ją Sopdet, Grecy zaś Sothis. Jej pojawienie się wiązało się z kalendarzem i nadchodzącym wylewem Nilu.
Jeden z najważniejszych zapisów pochodzi z papirusu z Illahun i odnosi się do siódmego roku panowania Senusereta III. Według jednego obliczenia obserwację przeprowadzono w 1872 roku przed naszą erą. Takie datowanie stało się jednym z fundamentów chronologii wysokiej. Inna interpretacja — zależna między innymi od miejsca, w którym miano obserwować niebo — wskazywała na rok 1830. Różnica wynosiła 42 lata.
Dla pojedynczego zabytku może się ona wydawać niewielka. Dla badacza próbującego ustalić, czy zmiana w egipskiej polityce nastąpiła przed określonym wydarzeniem w Lewancie, czy dopiero po nim, to niemal pół wieku niepewności.
Jeszcze większy problem dotyczył Starego Państwa. Z epoki piramid nie zachował się żaden powszechnie uznawany za pewny punkt astronomiczny, który pozwalałby przymocować całą sekwencję władców do bezwzględnej osi czasu. Kolejność królów była znana, ale stworzony z ich panowań łańcuch pozostawał niejako zawieszony nad kalendarzem.
Dlaczego nie wystarczy zbadać kawałka drewna?
Datowanie radiowęglowe wydaje się idealnym rozwiązaniem: wystarczy pobrać próbkę materiału organicznego z grobowca lub świątyni i zmierzyć zawartość węgla promieniotwórczego. W praktyce sprawa jest bardziej skomplikowana.
Drewniana belka może być starsza od budynku, jeśli wykonano ją z drzewa mającego kilkaset lat albo wykorzystano ponownie element wcześniejszej konstrukcji. To tak zwany efekt starego drewna. Tkanina przechowywana w muzeum mogła zostać zanieczyszczona substancjami konserwującymi, a ziarno znalezione podczas dawnych wykopalisk — błędnie przypisane do warstwy archeologicznej.
Pojedynczy pomiar nie daje ponadto jednej daty, lecz przedział prawdopodobieństwa. Zawartość węgla promieniotwórczego trzeba porównać z krzywą kalibracyjną, odzwierciedlającą zmiany jego stężenia w atmosferze. Krzywa nie jest równa: ma odcinki, na których podobny wynik może odpowiadać kilku różnym okresom.
W Egipcie dochodzi jeszcze niewielki „efekt sezonowy”. Rośliny rosnące w dolinie Nilu pobierały węgiel w warunkach nieco innych niż materiały, na podstawie których zbudowano ogólną krzywą dla półkuli północnej. Najnowsze obliczenia zmniejszyły skalę tej poprawki do około 12 lat radiowęglowych, ale badacze nadal muszą brać ją pod uwagę.
Dlatego siłą nowego badania nie jest jeden spektakularny pomiar, lecz połączenie dużej liczby próbek z informacjami archeologicznymi i historycznymi.
Ziarna, papirusy i słoje akacjowych belek
Zespół zgromadził 160 dat radiowęglowych: 112 opublikowanych wcześniej oraz 48 nowych. Materiały pochodzące ze Starego Państwa uzyskano między innymi z kolekcji muzeów w Londynie, Liverpoolu i Cambridge. Były to próbki kości, lnu, papirusu oraz krótkowiecznych roślin powiązanych z konkretnymi grobami, piramidami i okresami panowania.
Wybieranie roślin żyjących jeden sezon ogranicza ryzyko, że badany materiał był już stary w chwili wykorzystania. Zwęglone ziarno jęczmienia znalezione w dobrze rozpoznanej warstwie jest pod tym względem bezpieczniejsze niż belka wycięta z wnętrza wieloletniego drzewa.
Najważniejszy zbiór dla Średniego Państwa pochodził z twierdzy Uronarti, wzniesionej na wyspie na Nilu w dzisiejszym Sudanie. Fort należał do systemu umocnień zbudowanych za Senusereta III w celu kontrolowania Nubii, ruchu ludzi i transportu towarów wzdłuż rzeki.
Archeolodzy pobrali próbki z pierwotnych warstw budowy oraz późniejszych poziomów użytkowania twierdzy. Zbadano pozostałości jęczmienia, palm, trzcin i innych roślin, a także pojedyncze słoje dwóch akacjowych belek umieszczonych w murach. Aż 37 nowych pomiarów wiązało się z czasami Senusereta III.
Daty wprowadzono następnie do 18 modeli statystycznych. Zastosowano analizę bayesowską, która pozwala połączyć wyniki laboratoryjne z wiedzą o kolejności władców, długości ich rządów i następstwie warstw archeologicznych.
Nie oznacza to dopasowywania pomiarów do z góry przyjętej historii. Model sprawdza, które rozwiązanie najlepiej godzi wszystkie rodzaje informacji. Jeśli próbka pochodzi z warstwy wcześniejszej niż inna, nie może w obliczeniach znaleźć się po niej. Jeśli teksty wskazują kolejność faraonów, ich panowania również muszą zostać ułożone w odpowiedniej sekwencji. Każdy element ogranicza zakres możliwych odpowiedzi.
Stare Państwo okazuje się starsze
Dla Starego Państwa wykorzystano 33 daty radiowęglowe, rozmieszczone znacznie równomierniej niż w poprzednich badaniach. Wcześniejsze rekonstrukcje w dużym stopniu opierały się na próbkach związanych z III i IV dynastią, a pozostałą część epoki wyliczano na podstawie przypuszczalnej długości panowań.
Nowe modele umieszczają początek Starego Państwa najprawdopodobniej w drugiej połowie XXVII wieku przed naszą erą. Dokładne przedziały zależą od przyjętego zestawu długości panowań, ale wszystkie wyniki są zgodne z chronologią wysoką. Wariant niski został odrzucony na poziomie 95-procentowego prawdopodobieństwa.
Modele sytuują początek Pierwszego Okresu Przejściowego, czyli rozpad scentralizowanej władzy po Starym Państwie, w przybliżeniu w XXIII wieku przed naszą erą. Jest to interesująco zbieżne z okresem silnego osuszenia klimatu około 2250 roku.
Nie oznacza to, że nowe datowanie dowodzi klimatycznej przyczyny upadku Starego Państwa. Kryzys władzy mógł rozpocząć się wcześniej, a państwo osłabiały problemy polityczne i gospodarcze. Pogarszające się warunki środowiskowe mogły jednak spotęgować istniejące trudności. Dokładniejsza chronologia pozwala przynajmniej sprawdzić, czy proponowane przyczyny rzeczywiście poprzedzały obserwowane skutki.
Senuseret III wygrywa spór o Syriusza
Jeszcze wyraźniejszy wynik uzyskano dla Średniego Państwa. Wszystkie modele — niezależnie od przyjętych wariantów długości panowań i poprawek sezonowych — wspierają chronologię wysoką.
Co więcej, najbardziej prawdopodobne daty wstąpienia na tron wielu władców wypadają od 10 do 15 lat wcześniej niż w niektórych dotychczasowych odmianach chronologii wysokiej. Początek Średniego Państwa modele umieszczają około połowy XXI wieku przed naszą erą, a jego koniec w pierwszych dziesięcioleciach XVIII wieku. Ten drugi moment okazuje się wcześniejszy, niż często dotąd zakładano.
Wyniki uzyskane dla panowania Senusereta III zgadzają się z wcześniejszym — dziewiętnastowiecznym — datowaniem zapisu o wschodzie Syriusza, a nie z młodszą interpretacją umieszczającą obserwację w 1830 roku.
Ma to znaczenie wykraczające poza biografię jednego faraona. Senuseret III prowadził wyprawy do Nubii, rozbudował system fortec i utrzymywał kontakty z Lewantem. Przesunięcie jego panowania wpływa na datowanie egipskich przedmiotów odnajdywanych poza doliną Nilu oraz na ocenę, które zjawiska polityczne i kulturowe w różnych regionach były rzeczywiście współczesne.
Czy spór naprawdę został zakończony?
Tytuł publikacji mówi o „rozstrzygnięciu” sporu. Autorzy mają mocne podstawy do takiego sformułowania: jest to najobszerniejszy dotąd model radiowęglowy Starego i Średniego Państwa, a różne warianty obliczeń prowadzą do podobnego wyniku.
Nie otrzymaliśmy jednak kalendarza, w którym każdy faraon ma bezdyskusyjnie wyznaczony dzień objęcia tronu. Wyniki nadal mają przedziały prawdopodobieństwa. Modele zależą również od poprawności przypisania próbek, proponowanej kolejności rządów i szacowanej długości panowań. Sami badacze zaznaczają, że poważna zmiana tych informacji mogłaby zmienić rezultat.
Szczególnie mocne są dane dotyczące XII dynastii i Senusereta III, ponieważ pochodzą z dobrze rozpoznanego kontekstu Uronarti. Dla innych części badanej epoki materiał nadal jest skromniejszy. Chronologia wysoka zwyciężyła więc nie jako prawda odporna na wszystkie przyszłe odkrycia, lecz jako rozwiązanie najlepiej poparte obecnie dostępnymi dowodami.
Najbardziej fascynujące jest to, że egipska historia została przesunięta dzięki niepozornym pozostałościom: ziarnom, fragmentom lnu, papirusowi oraz słojom akacji ukrytej w murze nubijskiej twierdzy. Monumentalne dzieje piramid i faraonów otrzymały dokładniejszą oś czasu dzięki rzeczom tak małym, że podczas dawnych wykopalisk łatwo można było ich nawet nie zauważyć.
Metryczka źródłowa
- Autorzy: Pınar Erdil, Lyndelle Webster, Margot Kuitems, Christian Knoblauch, Laurel Bestock, Felix Höflmayer, Hans Beeckman, Dorian Q. Fuller, Sturt W. Manning, Michael W. Dee
- Tytuł: Resolution of the High versus Low Debate for Old and Middle Kingdom Egypt
- Czasopismo: „PLOS ONE”, tom 20, numer 5, e0314612
- Data publikacji: 28 maja 2025 roku
- Język oryginału: angielski
- Dostępność: pełny materiał bezpłatny, opublikowany w otwartym dostępie

Skomentuj