Przez wiele lat wydawało się, że dwa wielkie wydarzenia starożytnego świata mogą do siebie pasować niczym elementy układanki.
Na wyspie Thera, dzisiejszym Santorini, potężna erupcja zniszczyła minojskie miasto Akrotiri, wyrzuciła do atmosfery ogromne ilości popiołu i wywołała tsunami. W Egipcie faraon Ahmose pozostawił natomiast stelę opisującą niezwykłą burzę: ciemność, gwałtowny deszcz oraz zniszczenia świątyń i grobowców.
Czy egipski tekst zachował pamięć o skutkach wybuchu wulkanu na Morzu Egejskim?
Pomysł był niezwykle atrakcyjny. Łączył katastrofę naturalną z narodzinami Nowego Państwa i pozwalał zsynchronizować historię Egiptu z dziejami kultury minojskiej. Nowe badanie radiowęglowe wskazuje jednak, że erupcja Thery nastąpiła wcześniej niż panowanie Ahmosego. Dwa efektowne fragmenty historii najprawdopodobniej nie należą do tej samej opowieści.
Rozstrzygającym świadkiem okazała się nie stela ani kronika, lecz kawałek rośliny zatopiony w cegle mułowej.
Faraon stojący między dwiema epokami
Ahmose był ostatnim władcą wywodzącym się z tebańskiej XVII dynastii, a zarazem pierwszym faraonem XVIII dynastii. Objął władzę, gdy Egipt pozostawał podzielony. Północną częścią kraju rządzili Hyksosi ze stolicy w Awaris, natomiast południe znajdowało się pod kontrolą tebańskiej dynastii.
Walka rozpoczęła się jeszcze przed jego panowaniem. Sekenenre Tao, ojciec Ahmosego, zmarł wskutek dramatycznych obrażeń głowy, najprawdopodobniej odniesionych podczas konfliktu. Wojnę kontynuował Kamose, a zakończył Ahmose, zdobywając Awaris nie później niż około osiemnastego roku swoich rządów.
Zwycięstwo umożliwiło ponowne zjednoczenie Górnego i Dolnego Egiptu. Rozpoczynała się epoka, w której Egipt zbudował imperium, prowadził wyprawy do Nubii i Azji Zachodniej oraz wznosił monumentalne świątynie znane z czasów Hatszepsut, Totmesa III i Ramessydów.
Nie wiemy jednak dokładnie, kiedy Ahmose wstąpił na tron. Proponowane przez badaczy daty różnią się o ponad pół wieku — od około 1580 do 1524 roku p.n.e. Taka rozbieżność utrudnia łączenie wydarzeń egipskich z historią Krety, Lewantu i reszty wschodniego regionu Morza Śródziemnego.
Burza, która mogła być echem erupcji
Na początku panowania Ahmosego ustawiono w Karnaku tak zwaną Stelę Burzy. Jej tekst opisuje gwałtowne zjawiska pogodowe, ciemność i zniszczenia. Niektórzy badacze widzieli w nim ślad odległych następstw erupcji Thery: popiołu zasłaniającego niebo, zaburzeń atmosferycznych albo wyjątkowych opadów.
Inni egiptolodzy sprzeciwiali się takiemu odczytaniu. Wskazywali, że tekst można interpretować jako opis lokalnej katastrofy, polityczną metaforę chaosu pokonanego przez faraona albo połączenie prawdziwego zjawiska pogodowego z królewską propagandą.
Spór nie mógł zostać rozwiązany wyłącznie przez analizę słów. Najpierw należało ustalić, czy Ahmose i erupcja w ogóle mogli być sobie współcześni.
Hendrik J. Bruins i Johannes van der Plicht postanowili porównać oba wydarzenia za pomocą tego samego zegara — izotopu węgla ^14C.
Imię Nebpehtire na cegle
Najważniejszym egipskim zabytkiem poddanym badaniu była cegła mułowa EA 32689, przechowywana w British Museum. Odcisk na jej powierzchni zawiera tronowe imię Ahmosego: Nebpehtire. Cegła pochodziła ze świątyni faraona w Abydos, wznoszonej prawdopodobnie około dwudziestego drugiego roku jego panowania, już po zwycięstwie nad Hyksosami.
Sama glina nie może zostać datowana metodą radiowęglową. W cegle znajdowały się jednak szczątki roślinne dodane, aby wzmocnić materiał.
Badacze wykonali pięć pomiarów. Cztery próbki zawierały mieszaninę substancji organicznych z mułu nilowego. Dały wyniki od 60 do 155 lat radiowęglowych starsze niż piąta próbka — duży, pojedynczy fragment rośliny pozbawiony przyczepionej ziemi.
Ta różnica ma ogromne znaczenie. Muł mógł zawierać drobiny roślin, które obumarły setki lat wcześniej, a następnie zostały ponownie naniesione przez Nil. Datowanie całej grudki cegły mogło więc postarzyć budowlę. Duży fragment łodygi został natomiast prawdopodobnie dodany podczas wyrabiania cegły i najlepiej odpowiada chwili jej produkcji.
Nie była to najpewniej słoma pszeniczna ani jęczmienna. Analiza wskazała na roślinę wykorzystującą fotosyntezę typu C4, prawdopodobnie turzycę lub trzcinę rosnącą nad Nilem. Mikroskopijne fitolity — krzemionkowe struktury zachowane w tkance — również przypominały te występujące u roślin z rodziny turzycowatych.
Najbardziej prawdopodobny skalibrowany przedział dla tej próbki obejmuje lata 1542–1427 p.n.e., z wyraźnymi szczytami prawdopodobieństwa w pobliżu 1500 i 1470 roku p.n.e. Zakres pozostaje szeroki, nie daje więc dokładnej daty panowania. Lepiej pasuje jednak do późniejszych, czyli „niskich”, propozycji chronologii Ahmosego niż do najstarszych wariantów.
Tkanina, która nie chciała pasować do królowej
Drugim zabytkiem była lniana tkanina grobowa wiązana z królową Satdżehuti. Była ona córką Senachtenre Ahmosego i żoną Sekenenre Tao, należała więc do rodziny, która prowadziła walkę z Hyksosami.
Wynik datowania okazał się zaskakująco stary. Najbardziej prawdopodobne zakresy przypadały na XVII dynastię, choć według jednej z interpretacji napisów Satdżehuti mogła umrzeć dopiero za panowania Amenhotepa I, syna Ahmosego.
Autorzy nie próbują usuwać tej sprzeczności na siłę. Tkanina mogła być przechowywaną przez lata rodzinną pamiątką i dopiero później wykorzystaną do pogrzebu. Satdżehuti mogła umrzeć wcześniej, niż sądzono. Możliwe jest również, że beznapisowy fragment lnu został w XIX wieku błędnie połączony z jej wyposażeniem. Między odkryciem pochówku około 1820 roku a zakupem przedmiotów przez British Museum minęło około sześćdziesięciu lat, a dokładne miejsce znalezienia grobu pozostaje nieznane.
To ważne ostrzeżenie: datowanie materiału wskazuje czas powstania rośliny lub drewna, nie automatycznie moment pogrzebu ani tożsamość właściciela.
Drewniani świadkowie z muzealnej szuflady
Badacze pobrali także maleńkie fragmenty z sześciu prostych drewnianych uszebti zakupionych w Tebach przez Flindersa Petriego. Wykonano je z drewna sykomory.
Petrie przypisał wszystkie figurki do XVII dynastii. Datowanie wykazało, że miał rację tylko częściowo. Trzy rzeczywiście pasowały głównie do XVII dynastii, ale dwie należały już wyraźnie do początków XVIII dynastii. Jedna mogła pochodzić nawet z czasów Hatszepsut i Totmesa III.
Szczególnie istotna okazała się figurka UC 40179. Jej wiek radiowęglowy był niemal identyczny z wiekiem świeżego fragmentu rośliny z cegły Ahmosego. Umieszczone na niej imię może też łączyć ją z otoczeniem Tetiki, burmistrza Teb żyjącego za panowania Ahmosego i Amenhotepa I.
Dwa niezależne przedmioty wskazały zatem w podobnym kierunku: początek XVIII dynastii należy prawdopodobnie umieszczać później, niż zakładają warianty wysokiej chronologii.
Wulkan miał własny zegar
Aby ustalić relację między Ahmosem a Therą, autorzy zestawili egipskie pomiary z rozbudowanym zbiorem dat związanych bezpośrednio z erupcją.
Do porównania wykorzystano między innymi 13 pomiarów zwęglonych nasion znalezionych w warstwie zniszczenia Akrotiri, zewnętrzne słoje gałęzi oliwnej pogrzebanej pod materiałem wulkanicznym oraz kości zwierząt z osadów tsunami w Palaikastro na Krecie, około 160 kilometrów od wulkanu.
Daty z Akrotiri, Thery i Palaikastro tworzyły zgodny zespół. Było to ważne również dlatego, że ograniczało podejrzenie, iż rośliny na Santorini mogły pobierać stary węgiel pochodzący z gazów wulkanicznych i przez to wydawać się starsze, niż były w rzeczywistości.
Autorzy porównali najpierw wyniki nieskalibrowane — zapisane w jednolitej „przestrzeni czasu radiowęglowego”. Pozwoliło to uniknąć części problemów wynikających z nieregularnego kształtu krzywej kalibracyjnej. Próbki związane z erupcją okazały się konsekwentnie starsze od egipskich zabytków z późnej XVII i wczesnej XVIII dynastii.
Według badania erupcja Thery nastąpiła więc jeszcze w egipskim Drugim Okresie Przejściowym, przed panowaniem Ahmosego.
Jedna burza mniej, dłuższa epoka chaosu
Jeśli wynik jest prawidłowy, Stela Burzy nie opisuje skutków erupcji Santorini. Niezwykły deszcz mógł być prawdziwym, lokalnym zjawiskiem. Rzadkie ulewy w rejonie Teb bywają związane z układem atmosferycznym znanym jako bruzda Morza Czerwonego, sięgającym ku północy od obszarów afrykańskiego monsunu. Tekst mógł też nadać katastrofie znaczenie religijne i polityczne.
Badanie wspiera ponadto „niską” chronologię początku Nowego Państwa, przy jednoczesnej „wysokiej” chronologii Średniego Państwa. Oznaczałoby to, że znajdujący się między nimi Drugi Okres Przejściowy trwał dłużej, niż przewidują niektóre rekonstrukcje.
Nie jest to ostateczny kalendarz całej epoki. Liczba egipskich próbek nadal jest niewielka, zakresy radiowęglowe pozostają szerokie, a historia muzealnych zabytków nie zawsze jest pewna. Publikacja pokazuje jednak, że nawet jedna cegła może stać się punktem zaczepienia dla chronologii obejmującej kilka cywilizacji.
Historia Thery i historia Ahmosego nie łączą się już przez jedną burzę. Łączy je coś innego: próba ustawienia wydarzeń sprzed trzech i pół tysiąca lat na wspólnej osi czasu.
A kluczem do niej nie okazał się królewski napis.
Była nim łodyga zatopiona w błocie.
Metryczka
- Autorzy: Hendrik J. Bruins i Johannes van der Plicht
- Publikacja źródłowa: „The Minoan Thera eruption predates Pharaoh Ahmose: Radiocarbon dating of Egyptian 17th to early 18th Dynasty museum objects”
- Czasopismo: „PLOS ONE”, tom 20, nr 9, e0330702
- Data publikacji: 10 września 2025 roku
- Język oryginału: angielski
- Dostęp: bezpłatny, Open Access

Skomentuj