Nil płynie z głębi Afryki przez tropikalne lasy i bagna. Na ogromnych przestrzeniach starożytnego kraju Kusz (,,Etiopia” Greków) Nil Biały, płynący z równikowych lasów, łączy się z Nilem Błękitnym, zbiegającym z wysokich gór abisyńskich. Stamtąd rzeka, coraz potężniejsza, kieruje się na północ i płynie przez kraj zwany Nubią. Do Egiptu wpływa poprzez skalne progi katarakt. Przez ponad tysiąc kilometrów swej drogi poniżej Pierwszej Katarakty Nil wije się między dwoma łańcuchami wzgórz w wąskiej dolinie, aż dociera do Morza Śródziemnego.Ostatnie dwieście kilometrów tej drogi tworzą dwa nurty rzeki. Dziś są dwa, ale w czasach starożytnych było ich siedem. Góry znikają, rzeka rozlewa się w aluwialnej, żyznej glebie. To kraina bagnista i rolnicza zarazem. Delta. Nazwa ,,Delta” pochodzi od Greków, którzy skojarzyli grecką literę przypominającą piramidę z literą ,,d’’. Podstawą tego trójkąta, tej piramidy jest linia łącząca dwa skrajne ujścia Nilu do morza, wierzchołek zaś znajduje się na południe od dawnej stolicy (Memfis), w okolicy dzisiejszego Kairu.
Bardzo popularne określenie, że Egipt jest darem Nilu przypisywane jest Herodotowi. Te słowa wzięte z księgi II ,,Dziejów” dla mnie zawsze oznaczały to, iż Nil jest rzeką tak życiodajną, że gdyby nie to, Egipt i cała ta wielka cywilizacja w ogóle by nie powstały.
Cóż, kiedy interpretacja może być też inna.
Herodot mówi, że kraj poniżej jeziora Mojrisa był kiedyś bagnem, a Dolny Egipt, czyli ,,ta część Egiptu, do której Hellenowie żeglują” jest ziemią pozyskaną i darem rzeki. W zdaniu tym nie chodzi o cały Egipt, tylko o Deltę, i nie o wylewy Nilu, tylko o aluwialne osady. Dar rzeki to tereny nowo pozyskane. Delta została więc jako ,,dar” przyniesiona przez rzekę.
Jak by nie interpretować tych słów, Egipt jest Egiptem właśnie dzięki Nilowi. Bolesław Prus napisał: ,,W tych warunkach Egipt zamiast kolebką cywilizacji byłby skalistym wąwozem, jakich pełno wśród Sahary, gdyby co rok nie wskrzeszały go wody świętej rzeki Nilu.”
Temu surowemu, pustynnemu krajowi Nil nadaje szczególny charakter. Woda poi ludzi i zwierzęta, nawadnia ziemię dla roślin, jest nośnikiem żyznych składników i mieszkaniem dla zwierząt. Ożywia krajobraz, daje przyjemny chłód (podobnie jak północny wiatr) oraz nadaje się do transportu towarów i ludzi.
Tysiące lat wcześniej kontrast pomiędzy bogatym korytem rzeki a skalistym pustkowiem nie był tak duży. Cała pustynia północnej Afryki pełna była życia i roślinności oraz jezior i zbiorników wodnych zasilanych przez obfite opady. Tam, gdzie dziś złocą się piaski, wówczas zieleniły się sawanny, a na nich pasły się stada bawołów, żyraf, zebr, dzikich osłów, antylop, słoni i nosorożców. Podobno nawet strusi. Nie brakło też i wędrujących ludzi- łowców, rybaków, zbieraczy.
Nie wiemy, czy deszcze przestały padać nagle, czy był to długi proces, ale kraina zmieniła się. Wody zaczęły wysychać, upał stał się nie do wytrzymania a zwierzęta albo padły albo powędrowały na południe, ku sawannom i puszczom równikowym.
Sylwetki ludzi i zwierząt z tamtego okresu przetrwały jedynie jako rysunki na skałach saharyjskiego płaskowyżu w głębi dzisiejszej Algierii…
Rzeka miała tą szczególną właściwość, że wylewała w sposób regularny. W czerwcu każdego roku wody Nilu zaczynały wzbierać i fala powodziowa zalewała kraj faraonów. Rzeka występowała z brzegów, chowając pod powierzchnią wody niżej położone obszary, a Egipt do października przypominał wielkie rozlewisko. Gdy wody opadały, na polach pozostawało błoto nilowe, żyzny muł, najlepszy ze znanych nawozów.
Uprawa zbóż z czasem się upowszechniła, a zima stała się porą siewów. Ziarna pszenicy, jęczmienia, prosa, orkiszu, lnu, koniczyny i innych roślin, rzucone w zoraną drewnianym radłem miękką ziemię, przynosiły wkrótce obfite plony. Wiosną zboże dojrzewało i rozpoczynały się żniwa, które musiały dobiec końca przed nowym wylewem.
Tak było przez tysiące lat. Różna była tylko skala powodzi i zalane obszary. Obecnie w Egipcie wylew Nilu jest już historią. Wybudowana ogromna Tama Asuańska zmieniła całkowicie to zjawisko przyrody.
Wody, której momentami było pod dostatkiem albo nawet nadto- odprowadzano kanałami irygacyjnymi na dalsze i wyższe obszary, powiększając ilość pól uprawnych.
Ulewne deszcze padające w lecie na Wyżynie Abisyńskiej w Etiopii sprawiają, że Nil Błękitny przybiera, a jego rwący strumień porywa cząstki ziemi, szczątki mineralne i organiczne niosąc ten ogromny ładunek na niziny, ku morzu. Stąd właśnie bierze się ów żyzny muł, który po cofnięciu się rozlanych wód Nilu pozostawał kiedyś na egipskich polach.
W ciągu tysięcy lat u ujścia Nilu do Morza Śródziemnego osiadła wielka aluwialna czapa mułowa zatykająca ujście rzeki. Prąd Nilu nie mogąc przebić się przez te bagniste żuławy rozdzielił się na mniejsze strumienie i siedmioma odnogami wpadał do morza. A Delta była rajem dla ptaków i zwierząt, krainą bagiennej roślinności-trzciny i papirusu.
Starożytni próbowali znaleźć wyjaśnienie przyczyn wylewów Nilu. Herodot miał aż trzy teorie; prawidłowo temat ten opracował Eurypides i Strabon, ale Diodor Sycylijski już nie. W ogóle to, co działo się za Pierwszą Kataraktą było owiane tajemnicą.
W rzeczywistości wody Nilu płyną z jezior Afryki równikowej i górskich źródeł Afryki Wschodniej. Z jezior Wiktorii, Edwarda i Jerzego wypływają Kagera i Semliki i łączą się w Nil Biały. Jego poziom nie zmienia się w zasadzie w ciągu roku. Inaczej jest z Nilem Błękitnym. Bierze on początek w górach Etiopii i dołącza do Nilu Białego w okolicy dzisiejszej stolicy Sudanu (Chartumu). Nieco dalej do Nilu uchodzi Atbara, rzeka która również spływa z górzystych okolic Etiopii. Pora deszczowa w Etiopii zaczyna się w końcówce maja, a deszcze padają do sierpnia, a nawet początków września.
Na terenie Egiptu Nil jest jedyną rzeką w kraju. Poza nią jedyne cieki wodne to okresowe rzeki pustynne zwane ,,uadi”. Zapełniają się wodą na krótko, w czasie rzadkich deszczów, a koryta przebiegają do doliny Nilu prostopadle.
Fala powodziowa spływa Nilem Błękitnym i Atbarą, a potem połączonym Nilem. W Egipcie jest początek czerwca. Obecnie falę zatrzymuje Jezioro Nassera, sztuczny zbiornik wybudowany, by zatrzymać niekontrolowane wylewy rzeki. Dawniej fala docierała do Fajum i Memfis w dwa do czterech tygodni później niż do Elefantyny. Przez pierwszy miesiąc ziemia nasączała się wodą powoli, około 20 lipca zmieniała kolor na brązowy. Poziom Nilu zaczynał się podnosić i rzeka wylewała zatapiając równinną część doliny. Potem dalej rosła by zamienić całą dolinę w jezioro usiane wyspami, na których leżały wsie, miasta i świątynie.
Widok ten był niezwykle ceniony przez turystów, a Seneka (posiadacz wielkich majątków w Egipcie) pisał:,,Kiedy Nil zalewa pola, widok doliny jest przepiękny”.
Wylew Nilu był w czasach rzymskich na tyle znanym zjawiskiem, że stał się częstym tematem w sztuce. Na mozaice z Palestriny (ok. 80 r.p.n.e- choć data jest niepewna) widać rzekę w okresie wylewu, w której roi się od ryb i krokodyli. Nie brak też ibisów i hipopotamów. Na brzegach wezbranego Nilu, na skałach i wyspach widać pantery i lwy, hipopotamy i inne zwierzęta. Mozaika zawiera także ludzi, świątynie i roślinność.
Wylew zaczynał się cofać w połowie sierpnia pod Elefantyną, a w połowie września w Fajum. Trwał w określonym miejscu przez okres mniej więcej dwa i pół miesiąca.
Do końca października rzeka wracała do swojego koryta. Poziom wody nadal opadał, by najniższym stać się przed rozpoczęciem następnego wylewu.
Współcześnie obliczono, iż na polach pozostawało około 20 ton użyźniającej substancji na hektar. Wylew topił też gryzonie niebezpieczne dla zbiorów- myszy, szczury.
Obfitość plonów była uzależniona od poziomu wody podczas wylewu. Pliniusz Starszy w ,,Historii naturalnej” pisał: ,,Poziom 16 łokci jest idealny. Kiedy wody jest mniej, nie dociera ona do wszystkich miejsc, jeśli więcej, to ustępuje zbyt wolno. 12 łokci oznacza głód, 13 także głód zagraża, 14 to już radość, 15 spokój a 16 szczęście.” W czasach rzymskich Pliniusz odnotował najniższy wylew 5 łokci w 48 r. p.n.e., a najwyższy 18 łokci za cesarza Klaudiusza w latach 41-54 n.e. W 99 roku n.e. wylew był tak katastrofalnie niski, że Trajan zawrócił część statków ze zbożem do Egiptu.
NILOMETR
Urządzeniem, którym posługiwali się Egipcjanie do mierzenia wielkości wylewu był nilometr. Zwykle była to studnia schodząca do Nilu lub połączona z rzeką. Nacięciami zaznaczano poziom wody mierzony w łokciach egipskich i ich ułamkach. Łokieć egipski miał 0,525 metra.
Nie ma ścisłych odpowiedników tych urządzeń na innych rzekach świata starożytnego. Nilometry znajdowały się w miastach albo przy świątyniach. Takie miasto jak Oksyrynchos miało dwa nilometry, duży i mały. Najważniejszy był zachowany do dziś nilometr na Elefantynie. Znajdują się tam takie dane o wylewach:
- Rok 25 Augusta Cezara, 24 łokcie 4 dłonie 1 palec (5 p.n.e.)
- Rok 13 Nerona Cezara, 24 łokcie 6 dłoni 1 palec (67 n.e.)
- Rok 10 Domicjana Cezara, 24 łokcie 4 dłonie (91 n.e.)
- Rok 14 Trajana Cezara, 25 łokci (111 n.e.)
Warto podkreślić, iż nilometry to nie precyzyjne urządzenia pomiarowe, a obiekty o większym znaczeniu kultowym niż praktycznym.
Przy pisaniu pomagała mi książka Adama Łukaszewicza ,,Świat papirusów”.

Skomentuj